Marek Papszun: Wierzę, że odczarujemy Gliwice
photo: Anna Socha

photo: Anna Socha
photo: Anna Socha
W sobotę Legia Warszawa zmierzy się na wyjeździe z Piastem Gliwice w ramach piątej kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Trener Marek Papszun spotkał się z przedstawicielami mediów na przedmeczowej konferencji prasowej w LTC.
- Jan Kuchta szybko zadebiutował i to jest ważne. Oswoił się z naszą publiką. Jest do dyspozycji, więc cała czwórka napastników może rywalizować.
- Dużo się o Milecie mówi i pisze. Kibice też mają w tym temacie zdanie. Jest czwórka napastników, więc to oznacza, że chce i walczy. Ta sytuacja nie jest komfortowa, ale wierzę, że to przełamiemy. Dopóki będzie zawodnikiem Legii, który się stara i przestrzega zasad, to będziemy go brali pod uwagę. Ma cały czas ważny kontrakt, więc będę podchodził do niego normalnie. Jestem od tego, aby mu pomóc i dawać narzędzia do poprawy jego gry.
- Pion odpowiadający za transfery cały czas pracuje. Nasza sytuacja się nie zmieniła jest trudna pod względem ekonomicznym. Nie wiem, czy coś się wydarzy.
- Wiara w Wojtka Urbańskiego jest. To nie były trzy mecze, które pozytywnie zaskoczyły, dlatego też zmiana w ostatnim spotkaniu. To się nazywa rywalizacja, jeśli zawodnik gra poniżej oczekiwań, to może dojść do rotacji. Konkurencja w środku jest. Wojtek trenuje i jest do dyspozycji, więc może skorzystamy z niego w najbliższym meczu.
- Sędziowanie zawsze budzi kontrowersje, bo błędy są wkalkulowane. Jest, jak jest i trzeba się dostosować. Ostatnie sytuacje może będą sygnałem do zreformowania i poprawienia niektórych aspektów w tym środowisku. Nie skupiam się na tym za bardzo, moim zadaniem jest przygotowanie zespołu do następnego meczu.
- Nie mamy na ten moment celu długoterminowego. Ten początek jest bardzo dobry, mamy średnią 2,5 punktu na mecz. Nie chcemy zejść poniżej średniej 2,0 punktu. Dla nas najważniejsze jest, aby wygrać najbliższy mecz. Te cztery spotkania to już historia. Łatwo wpaść teraz w jakiś dołek i stracić kilka meczów. Trzeba korzystać z momentu, w którym się rozwijamy. Tutaj nie ma przypadku i chcemy podążać tą ścieżką.
- Piast gra mecze szalone i widowiskowe. Ostatni mecz był niesamowity - zakończył się wynikiem 4:3 dla przeciwnika. To pokazuje, jaka to nieobliczalna drużyna. Musimy przełamać serię. Udawało nam się to wcześniej, choćby w Szczecinie. Wierzę, że odczarujemy Gliwice. Mam wiele dobrych wspomnień z tą drużyną. Doceniam rywala i jego możliwości. Myślę, że trener Daniel Myśliwiec będzie chciał wiele udowodnić.
- Jakub Żewłakow zrobił duży postęp. Odbieraliśmy go jako utalentowanego zawodnika, ale grającego w jednej fazie. Poprawił się pod względem kompleksowości gry i to nie jest przypadek, że występuje. Na ten moment ma więcej minut niż w poprzednich sezonach. To jest dla niego nagroda za to, że zrobił duży postęp i wszedł poważnie w rywalizację.
- Rafał Augustyniak gra bardzo dobrze. Cztery mecze były na bardzo równym poziomie. Dobrze broni, ale też nieźle gra z piłką. Zrobił olbrzymi postęp pod względem swojej nowej pozycji. W tamtej rundzie dużo nam pomógł, lecz mecze były różne. Rekomendowałem, aby przedłużyć z nim i Bartoszem Kapustką kontrakty. Kapustka jest zawodnikiem, który może generować liczby. Ukazuje się również jako lider tej drużyny, podobnie jak Rafał.
- Do pełnego treningu wrócił również Zoran Arsenić, więc to jest pozytywny sygnał przed kolejnym meczem.