Legia logo
News2 min read

London calling Legia [ZDJĘCIA]

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Mimo, że Legia do tej pory cztery razy miała okazję zagrać na angielskiej ziemi, ani razu nie wystąpiła w Londynie. Wszyscy chcielibyśmy w nieco lepszych nastrojach przygotowywać się do rewanżowego meczu w ćwierćfinale Ligi Konferencji UEFA, ale od pierwszej minuty ani odległa historia, ani najbliższa przeszłość, nie będą miały znaczenia. Będzie się liczyło tylko to, co jest tu i teraz. A teraz gramy w ćwierćfinale europejskich pucharów pierwszy raz od 29 lat i mimo porażki w Warszawie, chcemy zagrać z pasją, sercem i poświęceniem.




Chelsea... 7. drużyna na świecie pod względem wartości zespołu, z budżetem przekraczającym 500 mln euro, z Colem Palmerem, wycenianym na 130 mln, co klasyfikuje go w TOP10 najdroższych piłkarzy świata. Z Enzo Fernandezem, który z Argentyną wygrał mundial w 2018 roku i przyszedł do niebieskiej części Londynu za rekordową dla klubu kwotę 121 mln euro oraz Marciem Cucurellą, triumfatorem Euro 2024 z Hiszpanią. Biorąc pod uwagę czas od ich pierwszego triumfu w Lidze Mistrzów UEFA w 2012 roku, The Blues są drugą najbardziej utytułowana drużyną w Europie po Realu Madryt. Imponujące?

Wielu obserwatorów nasz rewanżowy mecz w 1/4 finału Ligi Konferencji UEFA nazywa w brytyjskim stylu: mission impossible. Siedziba brytyjskiego wywiadu, którą znają widzowie serii filmów z Etanem Huntem lub Jamesem Bondem, znajduje się zresztą nad brzegami Tamizy, ok. 1,5 km od hotelu zespołu. Żeby udać się na Stamford Bridge, od którego dzieli nad ok. 20 minut drogi, trzeba jechać w drugą stronę, na wschód i przebić się przez potężne londyńskie korki. Wetknięty w bardzo gęstą miejską tkankę wyrasta dopiero na pobliskim skrzyżowaniu, ale nawet tam przypomina z zewnątrz bardziej solidnej konstrukcji budynek niż stadion. Pierwotna konstrukcja obiektu pochodzi z 1877 roku, ostatni generalny remont miał miejsce w 1998 roku. Największa trybuna – West End, w środku której znajdują się klubowe pomieszczenia i strefa VIP – mieści 13,5 tysiąca miejsc. Gospodarze szacują frekwencję na około 33 tysiące, czyli 80 proc. pojemności.

Mecz ma ogromne zainteresowanie mediów. Około 150 dziennikarzy obejrzy ćwierćfinałowe spotkanie z trybuny prasowej, z czego aż 35 z Polski. Tak licznej grupy nie mieliśmy od czasu wyjazdu do Dortmundu w 2016 roku. Wczorajsza konferencja trwała ponad 30 minut i musieliśmy prosić o wcześniejsze zakończenie, bo drużyna już zaczynała rozgrzewkę, a trener Goncalo Feio nadal odpowiadał na pytania. Jeśli zastanawialiście się, czy można odczuć na miejscu rangę meczu, to odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak.

Dziś jesteśmy już po pierwszej z dwóch odpraw i aktywacji, która tym razem oznaczała 30 minutowy spacer po pobliskim parku. Szykujemy się wg naszych najlepszych standardów, dlatego po obiedzie jest również czas na rozmowy indywidualne i formacyjne. Około 18:30 będziemy już na Stamford, nasza rozgrzewka zacznie się 45 minut później. O 20. czasu lokalnego, czyli 21. czasu polskiego, pierwszy gwizdek sędziego i nasz 16 mecz w tej edycji europejskich pucharów. W drugiej połowie lipca, kiedy zaczynaliśmy tę przygodę w II rundzie eliminacji, chyba nikt nie zakładał, że 17 kwietnia zespół Goncalo Feio wystąpi na jednym z najsłynniejszych brytyjskich obiektów na tym etapie rozgrywek.

Share

Related news

See all