Legia logo
Legia - Widzew
News

Otto Hindrich: Mogliśmy przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść

Author: Janusz Partyka, photo: Mateusz Kostrzewa

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Author: Janusz Partyka, photo: Mateusz Kostrzewa

- Przyjmuję zasadę, że każdy strzał jest do obrony. Muszę na spokojnie zobaczyć tę sytuację, ale zawsze jest szansa, żeby zrobić coś więcej. Mogliśmy przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść - powiedział po meczu z Widzewem Łódź bramkarz warszawskiej Legii, Otto Hindrich.

- Był to mecz rozgrywany na dużej intensywności, w którym było sporo faz przejściowych. Mieliśmy dwie dobre sytuacje, by wygrać ten mecz. Niestety się nie udało. Remis to remis, jedziemy dalej. Wciąż jesteśmy jedynym niepokonanym zespołem w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Dziś byliśmy gotowi na wszystko ze strony Widzewa. Wiedzieliśmy, jaki styl gry preferuje nowy trener łodzian. Spodziewaliśmy się jakichś zmian, ale niewielu i byliśmy przygotowani na każdy scenariusz.


- Najtrudniejszą interwencję miałem po strzale Pawła Wszołka, który próbował wybić piłkę głową po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. To było bardzo ważne, by wybić piłkę ze światła bramki i nie pozwolić rywalom na dobitkę. Jesteśmy jeszcze niepokonani w lidze, ale mimo to nie wygrywamy wszystkich spotkań. Nie jesteśmy tym usatysfakcjonowani, bo chcemy wygrywać w każdym meczu. Czasami jednak to nie wychodzi. Musimy więc analizować mecze, poprawić błędy i dalej pracować, nie ma innej opcji.


- Czy mogłem zachować się lepiej przy straconym golu? Oczywiście, że tak. Przyjmuję zasadę, że każdy strzał jest do obrony. Muszę na spokojnie zobaczyć tę sytuację, ale zawsze jest szansa, żeby zrobić coś więcej. Mogliśmy przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, na przykład, kiedy Rafał Augustyniak trafił w poprzeczkę w pierwszej połowie. Gdyby piłka wpadła do siatki, mentalnie byłby to inny mecz. Być może także nie dopuszczając do straty gola, zaraz po tym, jak sami go strzeliliśmy. Nie możemy robić takich rzeczy.


- Nasz kolejny rywal, Jagiellonia Białystok, to mocna drużyna. W tej kolejce przegrała jednak z Wisłą Kraków, wszystko jest więc możliwe. Pojedziemy do Białegostoku po zwycięstwo.

Share

Related news