Legia logo
Article placeholder
News3 min read

Panowie, zróbcie to!

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Do postawienia został zaledwie jeden krok. Legioniści, w rewanżowym spotkaniu fazy play-off eliminacji Ligi Europy UEFA, zmierzą się na wyjeździe z Rangers FC. Stawka tego spotkania jest ogromna, podobnie jak głód wielkiego, europejskiego futbolu przy Łazienkowskiej. Wierzymy, że jesienią nadal będziemy ekscytować się grą Wojskowych w pucharach. Dajcie z siebie wszystko!

Na ostatnie spotkanie w ramach eliminacji Ligi Europy UEFA Wojskowi wyruszają z teoretycznie korzystnym wynikiem. Bezbramkowy remis sprzed tygodnia został przyjęty przy Łazienkowskiej z umiarkowanym optymizmem. Więcej jednak, niż o końcowym rezultacie, mówiło się o stylu, jaki zaprezentowali podopieczni Aleksandara Vukovicia.

Legioniści długimi fragmentami meczu przeważali nad Rangersami, a przy odrobinie większym szczęściu byli w stanie nawet wygrać. Szanse na strzelenie gola mieli Luquinhas, Cafu, Marko Vesović czy Igor Lewczuk ale piłka albo mijała bramkę rywali, albo fantastycznymi interwencjami popisywał się Allan McGregor. Trzeba przyznać jednak, że do faktu, iż przy Łazienkowskiej ostatecznie nie zobaczyliśmy ani jednego gola, przyczynił się również Radosław Majecki. Szczególnie w 64. minucie, kiedy to zatrzymał w sytuacji sam na sam Alfredo Morelosa. 

Największa gwiazda zespołu Rangers FC została całkowicie wyłączona z gry przez duet Artur Jędrzejczyk - Igor Lewczuk. Podobnie sprawa miała się zresztą z dwoma przebojowymi zawodnikami występującymi na skrzydłach szkockiej drużyny - Sheyim Ojo oraz Scottem Arfieldem. „The Gers”, którzy we wszystkich swoich poprzednich spotkaniach byli zespołem grającym ofensywnie i bezkompromisowo, w spotkaniu z Legią zagrali bardzo asekuracyjnie. Faktycznie, w pierwszej połowie dłużej utrzymywali się przy piłce, sytuacji bramkowych było jednak jak na lekarstwo. 

Druga część spotkania, ku wyraźnemu zaskoczeniu Szkotów, toczyła się już pod dyktando Legii. Wicemistrz Szkocji momentami bronił się i ostatecznie zdołał zachować czyste konto. - Musimy szanować ten wynik - stwierdził Steven Gerrard po zakończeniu meczu. Były piłkarz Liverpoolu dodał również, że mimo bezbramkowego remisu, to dowodzony przez niego zespół będzie w rewanżu faworytem. - Rewanż zagramy na własnym stadionie i to daje nam dużą przewagę. Atmosfera trybun będzie nam sprzyjała, dlatego stworzymy może więcej okazji - powiedział. 

Zarówno triumfator Ligi Mistrzów UEFA z roku 2005, jak i Aleksandar Vuković zdecydowali się na kilka zmian w składach swoich drużyn na mecze ligowe rozegrane w miniony weekend. Rangersi wygrali w niedzielę 1:0, a jedynego gola strzelił Borna Barisić. Zawodnik, który spotkanie z warszawską Legią spędził na ławce rezerwowych, pokonał bramkarza St. Mirren pięknym strzałem z rzutu wolnego. Chorwacki defensor był jednym z pięciu piłkarzy, którzy pojawili się na murawie od 1. minuty względem spotkania z Wojskowymi. 

Jeszcze więcej roszad przeprowadził szkoleniowiec 14-krotnego mistrza Polski. W porównaniu do starcia z „The Gers” tylko Radosław Majecki oraz Paweł Stolarski zachowali miejsce w wyjściowym składzie. Trener Vuković w meczu z ŁKS-em Łódź postawił m.in. na młodziutkiego Michała Karbownika, czy wracającego po długiej przerwie Jarosława Niezgodę, a ci odpłacili mu się dobrą grą i wywalczonym w samej końcówce zwycięstwem. Wojskowi do Szkocji ruszają zatem wypoczęci i gotowi do walki!

 

- Wymagamy od siebie maksimum. Po meczu chcemy powiedzieć, że daliśmy z siebie wszystko. Nie ukrywam, że jestem osobą, która nie lekceważy żadnego rywala. Przed meczem z Europa FC nie szydziłem, ponieważ nie mamy takiego prawa. Ten mecz jest odwrotny i nie chcę widzieć poczucia mniejszości. Pokazywaliśmy, że potrafimy grać w piłkę i z takim nastawieniem chcemy wyjść na murawę. My jesteśmy najważniejsi, nie rywal - takie właśnie mam podejście - powiedział podczas środowej konferencji prasowej Aleksandar Vuković. 

Legioniści nie są faworytem czwartkowego meczu rewanżowego. W Fortunie kurs na zwycięstwo Wojskowych wynosi aż 8.50, na remis 4.10, z kolei na zwycięstwo gospodarzy 1.47. 

 

Rewanżowe spotkanie fazy play-off eliminacji Ligi Europy UEFA Rangers FC - Legia Warszawa odbędzie się w czwartek, 29 sierpnia o godzinie 20:45 (19:45 czasu lokalnego). Zapraszamy do śledzenia relacji LIVE na naszych kanałach! Tymczasem przypomnijmy sobie kulisy pierwszego meczu przy Łazienkowskiej:

Share

Related news

See all