Legia logo
News5 min read

PKO Bank Polski Ekstraklasa: Legia Warszawa - Widzew Łódź historycznie. Absolutna dominacja Wojskowych w XXI wieku

Author: Janusz Partyka, photo: Janusz Partyka, Mateusz Kostrzewa, Jacek Prondzynski, Włodzimierz Sierakowski, Eugeniusz Warmiński/Archiwum Legii

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Author: Janusz Partyka, photo: Janusz Partyka, Mateusz Kostrzewa, Jacek Prondzynski, Włodzimierz Sierakowski, Eugeniusz Warmiński/Archiwum Legii

Za nami niespełna osiem dekad zaciętej piłkarskiej rywalizacji pomiędzy Legią a Widzewem. Meczów, które elektryzowały całą Polskę i często decydowały o mistrzostwie bądź pucharach. Rywalizacja obydwu drużyn to pasjonująca historia krajowej piłki nożnej. Przez wiele lat Legia i Widzew rywalizowały o najwyższe cele. W niedzielę, 13 września, spotkają się w Warszawie w ramach 8. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy, w meczu numer 87. Przyjrzyjmy się, jak na przestrzeni dekad wyglądała ta rywalizacja.

Premierowy mecz Legii z Widzewem odbył się niespełna osiem dekad temu - 4 lipca 1948 roku w Warszawie. Trenerem stołecznej ekipy był wówczas Edward Drabiński. W spotkaniu tym zdecydowanie lepsi okazali się Wojskowi. Pierwszym, historycznym strzelcem gola w ramach tej rywalizacji był Ludwik Szaflarski, który dla Legii rozegrał łącznie 27 spotkań. Po pierwszej bramce zdobytej bramce Wojskowi poszli za ciosem. Efekt był taki, że już przed przerwą warszawianie prowadzili 4:0. Spotkanie zakończyło się ostatecznie wynikiem 6:0, a bramki dla Legii, oprócz wcześniej wspomnianego pierwszego strzelca, zdobywali: Aleksander Szymański (dwie), Stanisław Grządziel, Tadeusz Waśko i Zdzisław Mordarski. Tylko raz w kolejnych latach legioniści zdołali zaaplikować zespołowi z Łodzi aż sześć goli.



Legioniści dwukrotnie mierzyli się z Widzewem w sezonie 1947/48, jednak kolejne starcia z zespołem z Łodzi odbyły się w latach 70. XX wieku. Wówczas Wojskowi rozegrali dwanaście spotkań z Widzewem. Pięć z nich kończyło się zwycięstwami zespołu ze stolicy, trzy razy w tych meczach padał remis, a czterokrotnie lepsi okazywali się zawodnicy łódzkiego klubu. Dwukrotnie w tym czasie legioniści pokonywali Widzew 4:1 - odpowiednio w 1976 i 1977 roku.

 


W latach 80. ubiegłego wieku szczególnie jedno spotkanie mogło utkwić w pamięci kibiców. Chodzi o ligową rywalizację z sezonu 1981/82. Legia prowadzona wówczas przez trenera Kazimierza Górskiego podejmowała Widzew na własnym obiekcie. W składach obu drużyn nie brakowało gwiazd. Piłkarzami Legii byli wówczas m.in. Stefan Majewski, Paweł Janas czy Krzysztof Adamczyk. W barwach Widzewa w tamtych latach występował natomiast Zbigniew Boniek. W pierwszej połowie kibice obejrzeli aż pięć goli - dwa autorstwa Wojskowych i trzy zdobyte przez gości z Łodzi. W drugiej połowie spotkania legioniści z nawiązką nadrobili wynik. Gole dla stołecznej drużyny w ramach tej rywalizacji strzelali: Krzysztof Adamczyk (dwa razy), Marek Kusto, Witold Sikorski i Henryk Miłoszewicz. Ostatecznie Legia pokonała Widzew 5:3. W żadnym innym spotkaniu między tymi zespołami nie padło już aż tak wiele goli.



W latach 90. XX wieku nastąpiła kulminacja elektryzującej rywalizacji - obydwa zespoły rozegrały ze sobą wiele świetnych i emocjonujących spotkań. Mecze Legii z Widzewem pasjonowały nie tylko kibiców tych drużyn, ale również całą piłkarską Polskę. Wielokrotnie rywalizacje te decydowały o losach mistrzostwa kraju czy Pucharu Polski. Obie drużyny miały w tym czasie lepsze i gorsze okresy. W pamięci kibiców Widzewa na pewno pozostanie mecz rozegrany 18 marca 1997 roku. Wydawało się, że wszystko zostało rozstrzygnięte. Legioniści prowadzili w tym spotkaniu już 2:0. Kibice mogli już pomału cieszyć się z wywalczenia mistrzowskiego tytułu, radość w stolicy opanowała każdego. Fani przedwcześnie opuszczali stadion, aby rozpocząć celebrację. Futbol jednak pokazał, jak potrafi być przewrotny. Między 88. a 90. minutą gry piłkarze Widzewa zdobyli ostatecznie trzy bramki i to oni mogli cieszyć się ze zwycięstwa. - Było 2:0. Mieliśmy świetną sytuację na 3:0, ale Marcin Mięciel trafił w słupek. Sama końcówka spotkania, trener zdecydował się na zmiany. Zeszło dwóch napastników. Cała linia Widzewa przesunęła się do przodu i zaczęła grać na chaos. My cofnęliśmy się we własne pole karne. Straciliśmy jedną bramkę, pojawiła się panika. Szybko dostaliśmy drugiego gola, który eliminował nas z walki o mistrzostwo. Widzew do momentu przeprowadzenia tych zmian nie miał żadnych sytuacji - tak w rozmowie z Legia.com to spotkanie podsumował Piotr Włodarczyk. O tym, że Wojskowi przegrali ten mecz, świętujący na mieście kibice Legii dowiadywali się pocztą pantoflową. Telefon komórkowy był wówczas rarytasem.

 

Kilka miesięcy później legioniści wzięli rewanż za fatalną porażkę i pokonali Widzew w finałowym spotkaniu o Superpuchar Polski. Do siatki zespołu z Łodzi trafiali Kenneth Zeigbo i Tomasz Sokołowski.



W XXI wieku legioniści zdecydowanie zdominowali tę rywalizację. Ostatnia porażka z Widzewem miała miejsce 10 marca zeszłego roku, ale była pierwszą od... 15 kwietnia 2000 roku, więc jedyną w XXI wieku. Od tamtej pory Legia pozostawała niepokonana przez ponad 20 spotkań! Przez ostatnie 27 lat warszawianie nie przegrali z Widzewem w meczu rozgrywanym w stolicy. W tym czasie odbył się m.in. słynny mecz w 2004 roku, w którym Wojskowi pokonali zespół z Łodzi 6:0, a jedną z bramek zdobył... Artur Boruc. Bramkarz Wojskowych pewnym strzałem z 11 metrów zdobył gola ostatecznie pogrążając Widzew, który w tamtym czasie żegnał się z I ligą. Chwilę po zdobyciu bramki Artur otrzymał żółtą kartkę, bowiem w swoim stylu zapragnął zamanifestować olbrzymią radość, wymachując chorągiewką w narożniku boiska. Chwilę później też było ciekawie. Cieszący się ze zdobytego gola Boruc nie zdążył wrócić do swojej bramki, a łodzianie momentalnie wznowili grę i przelobowali go z 50 metrów. Sędzia gola jednak nie uznał, gdyż mecz miał być rozpoczęty na jego wyraźny sygnał. Ostatecznie Legia pokonała łodzian 6:0, a dzieła zniszczenia dokonał „Sagan” zdobywając kolejne bramki w końcówce spotkania. Był to ostatni mecz sezonu 2003/04 rozgrywany przy Łazienkowskiej. Legia miała wówczas silny zespół, nie na tyle jednak, aby zdobyć mistrzostwo Polski, po które ostatecznie sięgnęła Wisła Kraków.



W ostatnim spotkaniu rozegranym przy Łazienkowskiej - w ramach 31. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy wiosną 2026 roku - legioniści po dramatycznym spotkaniu pokonali Widzew 1:0, a gola dla Wojskowych strzelili w... 97. minucie spotkania Rafał Adamski. Ogółem w 86 konfrontacjach legioniści zwyciężali Widzew 45-krotnie, 21 razy padł remis, zaś 20 razy wygrywali rywale (bilans bramek 133:75 na korzyść Wojskowych). W Warszawie odbyły się 42 mecze - 29 razy górą była Legia, dziewięciokrotnie drużyny dzieliły się punktami, zaś cztery razy triumfowali łodzianie (gole 85:29 dla Wojskowych). W rozegranych w XXI wieku 14 spotkaniach przy Łazienkowskiej, 12 razy górą byli Wojskowi, a dwa razy padł remis (bilans goli 33:7).

Mamy nadzieję, że legioniści w niedzielę po raz kolejny przechylą szalę na swoją korzyść i tym samym odniosą 30 zwycięstwo z Widzewem na własnym terenie. Początek starcia 13 września, o godz. 17:30.


x


Share

Related news