Legia logo
News6 min read

PKO Bank Polski Ekstraklasa: Zapowiedź meczu Radomiak Radom - Legia Warszawa. Mecz przyjaźni na ligowe przełamanie

Author: Mateusz Okraszewski

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Author: Mateusz Okraszewski

Przed nami mecz 14. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. W meczu przyjaźni Legia Warszawa zagra na wyjeździe z Radomiakiem Radom. Zapraszamy na zapowiedź tego spotkania.

Czy w meczu z Radomiakiem Blaz Kramer zdobędzie kolejną bramkę?

  • Nie0%
  • Tak0%
No votes yetVoting closed

Mecz: Radomiak Radom - Legia Warszawa

Rozgrywki: PKO Bank Polski Ekstraklasa

Data: 5 listopada 2023 [niedziela]

Początek meczu: 17:30

Miejsce: Stadion Radomiaka przy ul. Struga 63

Gdzie obejrzeć: Canal+ Premium, CANAL+ 4K

Relacja tekstowa: Centrum meczowe na Legia.com

 

Mecz 14. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy odbędzie się w niedzielę, 5 listopada, o godzinie 17:30, na stadionie Radomiaka Radom. Transmisję spotkania będzie można oglądać na antenie Canal+ Premium, Canal+ 4K i w usłudze Canal+ Telewizja przez Internet. Centrum meczowe przedstawiające wydarzenia od kulis będzie dostępne na stronie Legia.com na dwie godziny przed pierwszym gwizdkiem.

RADOMIAK RADOM

Ostatnie tygodnie dla zespołu z Radomia to niewątpliwie udany czas. W październiku nasi niedzielni rywale rozegrali cztery mecze i tylko jedno spotkanie przegrali. Zanotowali również dwa zwycięstwa i jeden remis. Po trzynastu kolejkach Radomiak zajmuje ósmą lokatę w tabeli z dorobkiem osiemnastu punktów na swoim koncie. 

 

W ostatniej serii gier Radomiak grał na wyjeździe z Zagłębiem Lubin. Mecz od samego początku ułożył się idealnie dla zespołu z Radomia. Już w pierwszej minucie do bramki Zagłębia trafił Edi Semedo. Chwilę później prowadzenie gości podwyższył najlepszy strzelec Radomiaka, Pedro Henrique. Gospodarze zdołali odpowiedzieć na te trafienie w drugiej części meczu. Najpierw gola kontaktowego strzelił Damian Dąbrowski, a następnie bramkę na 2:2 zdobyl Mateusz Wdowiak. Gdy wydawało się, że Zagłębie jest bliskie rozstrzygnięcia losów rywalizacji, decydujący cios wykonał Radomiak. Obrońcą Miedziowych kolejny raz uciekł Edi Semedo i pewnie wykorzystał sytuację sam na sam. Ostatecznie Radomiak pokonał Zagłębie 3:2.

 

W zespole z Radomia żaden piłkarz nie będzie pauzował z powodu nadmiaru żółtych kartek. Wykluczeni z gry są jedynie kontuzjowani od dłuższego czasu Roberto Alves i Francisco Ramos. 

LEGIA WARSZAWA

TAK PRZEKONYWUJĄCE ZWYCIĘSTWO BYŁO NAM POTRZEBNE! Wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę, że rywal na co dzień występuje ligę niżej, a awans jest po prostu obowiązkiem. Prócz wypełnienia założonego celu Wojskowi pokazali jednak bardzo dobry i ładny dla oka styl. Szczególnie w pierwszej części spotkania gra w ataku naszych piłkarzy mogła się podobać. Podopieczni Kosty Runjaicia szybko operowali piłką, sprawnie przemieszczali się pod pole karne gospodarzy, posyłali wiele, otwierających podań. Legioniści wyszli na prowadzenie już w 10. minucie meczu. Bartosz Slisz zagrał do Blaza Kramera, a ten momentalnie odwrócił się z piłką i mocnym strzałem zdobył pierwszą bramkę. Chwilę później do siatki GKS-u trafił Marc Gual, który wykorzystał świetne zachowanie Gila Diasa. Ozdobą tego meczu była jednak trzecia bramka, a raczej to, co chwilę przed jej zdobyciem zrobił Josue. Prostopadłe podanie do Pawła Wszołka w wykonaniu Portugalczyka było po prostu nie z tej planety. Tak naprawdę to nie miało prawa się zdarzyć, a jednak się zdarzyło. Kilka sekund później swojego drugiego gola strzelił Blaz Kramer, a do przerwy Legia prowadziła 3:0. 

 

W drugiej połowie Legia kontrolowała przebieg meczu. Wojskowi nie tworzyli aż tak wielu sytuacji, jednak i tak mogli spokojnie podwyższyć prowadzenie. Niewiele zabrakło chociażby Ernestowi Muciemu i Tomasowi Pekhartowi, którzy umieszczali piłkę w siatce, ale wcześniej znajdowali się na pozycji spalonej. W samej końcówce spotkania Wojskowi mogli otrzymać rzut karny. Ostatecznie jednak arbiter tej rywalizacji nie zdecydował się odgwizdać jedenastki dla Wojskowych, a mecz zakończył się wynikiem 3:0. 

 

W meczu z Radomiakiem Radom żaden piłkarz Legii nie będzie pauzował z powodu nadmiaru żółtych kartek. W zespole nie pojawiła się również żadna nowa kontuzja. 

OSTATNI MECZ

Obydwie drużyny ostatni raz na boisku spotkały się 17 marca 2023 roku. Wówczas w meczu rozgrywanym w Radomiu lepsza okazała się Legia, która pokonała Radomiaka 2:0. Bramki dla Wojskowych zdobywali Josue i Maciej Rosołek. 

 

Skrót tego meczu znajdziecie w TYM miejscu. TU natomiast możecie sprawdzić, jak to spotkanie wyglądało od kulis. 

HISTORIA I CIEKAWOSTKI

- 1 - w swoim pierwszym sezonie w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce (1984/85), Radomiak zaliczył świetny start ligowych zmagań. Po trzech pierwszych spotkaniach piłkarze z Radomia znajdowali się nawet na pozycji lidera (zwycięstwo z Bałtykiem Gdynia i ŁKS-em Łódź, a także remis z Zagłębiem Sosnowiec). Niestety, dalsza część sezonu okazała się dla Radomiaka znacznie gorsza, a na koniec rozgrywek ówczesny beniaminek ligi zajął 15 miejsce i spadł do niższej klasy rozgrywkowej.

 

- 3 - w składzie Radomiaka znajduje się trzech zawodników z przeszłością w Legii Warszawa oraz jeden, który cały czas jest związany z Wojskowymi. Barw stołecznej drużyny bronili: Mateusz Cichocki, Jan Grzesik i Rafał Wolski.

 

- 7 - z takim numerem w Radomiaku Radom gra zawodnik naszych najbliższych rywali - Lisandro Semedo. Skrzydłowy dołączył do drużyny w trwającym, letnim okienku transferowym. Co ciekawe, 27-latek jest 16-krotnym reprezentantem Wysp Zielonego Przylądka. W swojej karierze reprezentacyjnej rywalizował m.in. z Senegalem, gdzie przyszło mu toczyć pojedynkiem z jedną z największych gwiazd ligi arabskiej, Sadio Mane. To spotkanie zostało rozegrane 8 czerwca 2021 roku. Lepsi okazali się piłkarze Senegalu, którzy wygrali spotkanie, a jedną z bramek zdobył właśnie wspomniany wyżej Sadio Mane. 

 

- 9 - tylu Portugalczyków łącznie znajduje się w kadrze Legii i Radomiaka. W zespole z Radomia piłkarzami wywodzącymi się z tego kraju są: Helder Sa, Francisco Ramos, Tiago Matos, Edi Semedeo, Luis Machado i Leonardo Rocha. Dodatkowo, portugalskie obywatelstwo mają: Roberto Alves i Lisandro Semedo. Legia Warszawa ma w swojej kadrze dwóch zawodników narodowości portugalskiej. Są to oczywiście Yuri Ribeiro, Josue i Gil Dias. 

 

- 1910 - za ten rok uznaje się datę założenia Radomiaka Radom. Większość swoich sukcesów najbliższy rywal Legii Warszawa odnosił na niższych szczeblach krajowej piłki. Swój pierwszy mecz najbliższy rywal Wojskowych rozegrał rok później, podejmując w Radomiu zespół Stelli Warszawa (2:5). Na początku lat 30. XX wieku beniaminek tego sezonu PKO Bank Polski Ekstraklasy był bliski awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Lepsze od drużyny z Radomia okazały się jednak zespoły Podgórza Kraków i Naprzód Lipin. W kolejnych latach zespół przeżywał spory kryzys. Spadkobiercą tradycji i kontynuatorem został założony w 1945 roku Radomiak Radom. W 1967 roku nastąpiło połączenie Radomskiego Koła Sportowego i Klubu Sportowego „Radomiak”, w wyniku którego powstał Radomski Klub Sportowy. 20 czerwca 1984, po wygranej 2:1 z Hutnikiem Warszawa, Radomiak zapewnił sobie awans do Ekstraklasy. Przygoda z najwyższą klasą rozgrywkową w polskiej piłce nie trwała jednak dla zawodników z Radomia zbyt długo. Mimo świetnego startu - pozycja lidera po pierwszych trzech kolejkach - Radomiak zakończył sezon ligowy na 15 miejscu i spadł o jeden poziom w dół. Przez kolejne lata zespół nie potrafił powtórzyć historycznego sukcesu i swoje spotkania rozgrywał na niższych szczeblach polskiej piłki. W 2008 roku z powodu zadłużenia ogłoszono upadłość stowarzyszenia, jednak zespół otrzymał koniec końców licencję na grę w IV lidze. W drugim dziesięcioleciu XXI wieku Radomiak prężnie się rozwijał i coraz mocniej zgłaszał aspiracje do gry w Ekstraklasie. Najbliższy rywal Legii Warszawa był bliski awansu już w sezonie 2019/20, jednak w decydującym starciu przegrał 0:2 z Wartą Poznań. Co nie udało się rok wcześniej, ówcześni podopieczni Dariusza Banasika wykonali rok później. Radomiak zajął ostatecznie pierwsze miejsce w sezonie 2020/21 Fortuna I ligi, co pozwoliło wrócić mu na boisko Ekstraklasy pierwszy raz od 36 lat!

Share

Related news