
Około godziny 11:30 na bocznym boisku przy Łazienkowskiej rozpoczął się piątkowy trening legionistów. W zajęciach wzięli udział ci zawodnicy, którzy we wczorajszym meczu z Rangers FC nie wystąpili wcale, bądź też na murawę weszli z ławki rezerwowych.
Zajęcia, które w całości otwarte były dla przedstawicieli mediów, zaczęły się od pracy pod okiem trenera Łukasza Bortnika. Szef przygotowania fizycznego warszawskiego zespołu przygotował dla zawodników serię ćwiczeń rozgrzewkowych i ogólnorozwojowych. Kolejnym punktem treningu była symulacja akcji meczowych, czyli przerzut piłki na prawą bądź lewą stronę boiska, a następnie dośrodkowanie w pole karne. Zawodnik, który ustawiony był w obrębie „szesnastki”, miał za zadanie skierować futbolówkę do bramki.
Ostatnim ćwiczeniem, jakie sztab szkoleniowy przygotował dla Wojskowych, była gra na utrzymanie na małej przestrzeni. W tym czasie Krzysztof Dowhań oraz Jan Mucha pracowali z Radosławem Cierzniakiem oraz Kacprem Tobiaszem, na co dzień zawodnikiem rezerw. Dwaj bramkarze najpierw wymieniali kilka płaskich podań z trenerami a następnie musieli obronić po dwa strzały - jednym płaskim i jednym zmierzającym pod poprzeczkę. Zza linii treningowi przyglądał się Cezary Miszta. Na kilkanaście minut przed zakończeniem zajęć na murawie pojawił się Arvydas Noviokovas, który wykonywał trucht wokół boiska.