
Zgrupowania są nieodłącznym elementem w zawodowej karierze każdego piłkarza. Oprócz tego, że mają zbudować sportową formę na cały sezon, to są także znakomitym polem do integracji drużyny. Zobaczmy jakie wspomnienia z obozów mają piłkarze Legii Warszawa.
Jedni piłkarze traktują zgrupowania jak zło konieczne, inni zaś nie widzą lepszego rozwiązania na budowanie formy i koleżeńskich relacji. Nie zmienia to faktu, że kilkunastodniowa rozłąka z najbliższymi na pewno daje się we znaki każdemu. Codziennie będziemy prezentować Wam kwestionariusz, który podczas obozu w Belek otrzymali od nas legioniści. W kolejnym odcinku na nasze pytania odpowiada mózg warszawskiej Legii, Andre Martins.
Po raz pierwszy wyjechałem na obóz w wieku… 18 lat.
Moje pierwsze zgrupowanie odbyło się w… Stanach Zjednoczonych.
Obozy przygotowawcze to dla mnie... Bardzo dobra opcja na odpowiednie przygotowanie.
Pierwsza rzecz, jaką robię po przyjeździe na obóz to... Rozpakowuję torbę i układam rzeczy w szafie, a następnie dzwonię do swojej rodziny.
Podczas obozów najbardziej lubię... Spędzać czas z kolegami z drużyny.
Na zgrupowaniach czasem mam dosyć... Bycia daleko od domu.
Podczas zgrupowania dzień zaczynam od... Dobrego śniadania i przeglądu wiadomości ze świata.
Przed snem na zgrupowaniu... Rozmawiam z rodziną i czytam ksiązki.
Na zgrupowaniu nie mogę obyć się bez... PlayStation 4.
Najciekawsze miejsce w jakim byłem na zgrupowaniu to... Nowy Jork.
Moje niezapomniane wspomnienie ze zgrupowania to... Spędzanie urodzin z moją drużyną.
Najgorsze wspomnienie, ze zgrupowania to... Moment, w którym doznałem kontuzji.
Najciekawszy rywal, z jakim mierzyłem się w sparingu podczas zgrupowania to… Alessandro Del Piero.
Na obozie mieszkam w pokoju z... Luisem Rochą.