
Pierwszym przystankiem w drodze na PGE Narodowy będą Niepołomice, gdzie o godz. 20:30 legioniści zmierzą się z miejscową Puszczą. Wojskowi są zdecydowanym faworytem, rywala nie można jednak lekceważyć. O tym, że w Pucharze Polski można potknąć się w najmniej oczekiwanym momencie, przekonaliśmy się w przecież w poprzedniej edycji.
Innym, najbliższym legijnej społeczności, przykładem tego, że w Turnieju Tysiąca Drużyn o niespodziankę nie trudno, udowodnili młodzi piłkarze z Legii II. Nikt nie zakładał, że rezerwy warszawskiego klubu zdołają pokonać I-ligowe Wigry Suwałki. Sam trener, Piotr Kobierecki, dzień przed meczem w rozmowie z Legia.com mówił: - Nie stosujemy wielkich planów ponieważ wiemy, że nie jesteśmy faworytem. Ten mecz ma być kolejnym krokiem w ich edukacji. Przygotowujemy się do tego meczu, jak do każdego innego. Analizowaliśmy rywala i wiemy co prezentuje. Będzie to sprawdzian mentalny dla moich piłkarzy. Jego podopieczni zdali go celująco. Wygrali 2:0 z wyżej notowanym rywalem i zameldowali się w 1/16 finału.
Teraz do młodszych kolegów muszą dołączyć zawodnicy pierwszej drużyny. Wojskowi w pierwszym meczu tegorocznej edycji Pucharu Polski zmierzą się z Puszczą Niepołomice. Będzie to pierwsze spotkanie tych drużyn w historii. Dla całego, zamieszkiwanego przez 13 tysięcy mieszkańców miasta, przyjazd 14-krotnego mistrza Polski to wielka sprawa. - Taki mecz to spełnienie marzeń. Przyjeżdża do nas drużyna topowa. Chcemy, żeby to spotkanie zostało zapamiętane przez dłuższy czas - stwierdził obrońca rywali, Michał Czarny. Wtóruje mu trener Puszczy, Tomasz Tułacz. - To duże wydarzenie dla nas. To pewne spełnienie sportowych ambicji. Puchar Polski daje nam możliwość sprawdzenia możliwości na tle jednej z najlepszych drużyn w Polsce - mówi.
Rywale Legii w bieżącym sezonie radzą sobie średnio. W rozgrywkach Fortuna I Ligi plasują się na 9. miejscu, dobre występy przeplatając gorszymi. Podopieczni Tomasza Tułacza zdobyli zaledwie osiem goli, co jest trzecim najgorszym wynikiem w całych rozgrywkach. Co więcej, niepołomiczanie na własnym stadionie jeszcze nie wygrali. Można więc spodziewać się, że to właśnie w, jak sami twierdzą, najbardziej prestiżowym meczu w 96-letniej historii klubu, miejscowi piłkarze zmobilizują się, aby zakończyć niekorzystną passę.
Nie ulega jednak wątpliwości, że legioniści są zdecydowanym faworytem i każdy inny wynik, niż ich zwycięstwo, będzie wielką sensacją. Bukmacherzy nie dają wielkich szans Puszczy, mimo, że w składzie Legii możemy spodziewać się kilku zmian. W poprzednim sezonie, w I rundzie Turnieju Tysiąca Drużyn, wystąpiła analogiczna sytuacja. Legioniści mierzyli się z I-ligową Chojniczanką Chojnice i ówczesny trener, Ricardo Sa Pinto, również dał szansę zmiennikom.
Fortuna zwycięstwo Legii w Niepołomicach wycenia na zaledwie 1,43. Kurs na remis w trakcie regulaminowych 90 minut to 4,60, zaś kurs na to, że w środowy wieczór dojdzie do niespodzianki i to Puszcza zamelduje się w kolejnej rundzie Pucharu Polski wynosi aż 7,10.
Mecz 1/32 finału Pucharu Polski Puszcza Niepołomice - Legia Warszawa odbędzie się w środę, 25 września. Pierwszy gwizdek Artura Aluszyka wybrzmi o godzinie 20:30. Zachęcamy do śledzenia relacji LIVE na naszych kanałach!