Legia logo
News2 min read

Szczepłek i Zachodny przed meczem z Wisłą Płock

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

W środowy wieczór Wojskowi rozegrają zaległe spotkanie, które - w przypadku zwycięstwa - może wywindować zespół na pierwsze miejsce w tabeli. Eksperci zgodnie stwierdzają, że dziś wieczorem Legia Warszawa najprawdopodobniej awansuje na sam szczyt PKO Ekstraklasy.

Stefan Szczepłek, Rzeczpospolita:

- Trudno mi wyobrazić sobie inny scenariusz niż zwycięstwo Legii – i to pewnie wcale nie najniższe – biorąc pod uwagę fakt, że kilka dni temu Wisła Płock przegrała 0:5 z Zagłębiem Lubin. Na drugim biegunie widzimy Legię, która może jeszcze nie jest w jakiejś niesamowitej dyspozycji, ale gołym okiem widać poprawę w jej grze. Po Białymstoku jestem bardzo dobrej myśli, jeżeli chodzi o dyspozycję Wojskowych. Mimo gry w osłabieniu to Legia była lepszą drużyną, a przecież Jagiellonia to ścisła czołówka polskiej ligi. Bez wątpienia remis w dziesiątkę na tak trudnym terenie zasługuje na uznanie.

- Liczę również na stabilizację w ataku. Nie ma już żadnych kontrowersji z wyborem napastników, bo i Kulenović i Carlitos zmienili kluby w trakcie okienka transferowego. Oczywistym kandydatem do gry na „dziewiątce” jest Jarek Niezgoda, Jose Kante na pewno walczy o skład, ale myślę, że rozumie swoją rolę zmiennika. W Płocku w ogóle nie biorę pod uwagę porażki. Wisła gra bardzo słabo, natomiast nie sądzę, by była ona kandydatem do spadku. Takich owszem, wytypowałem, ale póki piłka jest w grze, a sezon jeszcze bardzo młody, nikogo nie odważę się skreślać. Zresztą, zupełnie prywatnie, Wiśle spadku nie życzę, bo to w końcu drużyna z Mazowsza i dobrze jest, kiedy w województwie będą też inne drużyny grające w ekstraklasie. Dzisiaj jednak trudno mi wyobrazić sobie, by Legia tego meczu nie wygrała.

 

Michał Zachodny, Łączy nas piłka:

- Faworyta tego meczu wskazać jest bardzo łatwo, ale wszyscy wiemy, że nasza liga widziała już nie takie niespodzianki. Legia na tym etapie sezonu często doświadcza tego, że jej forma jest jeszcze stosunkowo niestabilna – tak naprawdę regularną dyspozycję w lidze osiągnęło może kilka zespołów. Wojskowi największe wahania mają w ofensywie i to właśnie tam muszą najbardziej doskonalić swoje poczynania, zwłaszcza w elemencie wykorzystywania sytuacji. Po warszawianach wszyscy spodziewają się dzisiaj efektownej gry z przodu i dobrze dla drużyny byłoby rzeczywiście ją zaprezentować.

 

- Na pewno w budowaniu pewności siebie drużynie pomógł mecz z Jagiellonią. Mimo grania przez większość czasu w osłabieniu Wojskowi kontrolowali grę, co na pewno korzystnie wpłynie na siłę mentalną piłkarzy. Na tym meczu widziałem jeszcze jeden fajny obrazek. W kulisach na kanale Legii widziałem sytuację, w której ktoś podszedł do Luquinhasa i powiedział: „jak najwięcej dryblingu”. To chyba klucz do ofensywy Legii. Póki co brakuje mu liczb, ale Brazylijczyk w piłkę grać potrafi i jeżeli wreszcie zacznie wykręcać numerki, to bardzo ułatwi to drużynie walkę o puchar i mistrzostwo.

- Wisła Płock w ostatnim meczu z Zagłębiem miała potężne problemy w grze kombinacyjnej. Zespół jest bardzo niestabilny w defensywie i mam wrażenie, że jeszcze nie przyzwyczaił się do pomysłu na grę trenera Sobolewskiego. Swojej szansy płocczanie mogą upatrywać głównie w przygotowaniu mentalnym – nastawieniu się na Legię i niesamowitej motywacji. Wokół ewentualnej wygranej, bądź nawet remisu, można by zbudować dobrą narrację i odwrócić niekorzystną kartę. Nie mam jednak złudzeń – każdy inny wynik niż zwycięstwo Legii będzie sensacją.

Share

Related news

See all