Legia logo
News

W kierunku bramki

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Parafrazując słynny cytat z "Czasu Apokalipsy", kochamy zapach świeżo skoszonej trawy. Na środowe popołudnie mieliśmy zaplanowany drugi tego dnia trening.

 

Nie minęło 20 godzin od naszego przylotu do Belek, a mieliśmy za sobą dwie sesje na boisku i zajęcia w siłowni.

 

Tym razem, mimo że zaczęliśmy w konwencji "funny sport" na rozgrzewce, najważniejsza część treningu odbywała się na większym polu. Widzieliśmy sporo walki, całkiem ładne bramki, ale zachowajmy spokój - wiemy, że dużo jest do dopracowania – przecież dopiero zaczynamy, nabieramy nawyków taktycznych, a szczyt formy w okresie przygotowawczym cały czas jest przed nami. To tylko i aż trening.

 

Swoim rytmem na zgrupowaniu idą bramkarze. Zwykle sprawa wygląda tak, że po rozgrzewce w pełnym składzie udają się z trenerami Dowhaniem (niedawno 68. urodziny) i Malarzem poćwiczyć swoje rzemiosło przy osobnej bramce, wykorzystując manekiny, tyczki, przeszkody, technikę bronienia mieszając ze sprawnym poruszaniem się na przedpolu i szybkością podejmowania decyzji. Następnie rotacyjnie dołączani są do gier, a ci, którzy są poza murawą, zwykle kontynuują współpracę z wyżej wymienionymi przełożonymi. Chyba każdy chciałby mieć takich szefów, nie?

 

Na koniec nieco smutniejszy wątek. Żałujemy, że boisko musiał opuścić Jurgen Celhaka, któremu życzymy jak najszybszego powrotu do zdrowia i skutecznego wyleczenia urazu. Po badaniach będziemy wiedzieć więcej, na razie nie ma co spekulować. Jest pod opieką sztabu motoryczno-medycznego, została mu błyskawicznie udzielona pomoc. 

 

Jutro również wstaje dzień. A Wy wstańcie z samego rana, bo już o 08:00 premiera drugiego odcina naszego vloga. Do zobaczenia!

Share

Related news

See all