
Pomocnik warszawskiej Legii Wahan Biczachczjan odpowiedział na pytania dziennikarzy przed meczem z FC Noah.
- Bardzo się cieszę, że wróciłem do domu. Z mojej strony to pierwszy taki mecz przeciwko drużynie z Armenii, z mojej ojczyzny. Czuję się bardzo dobrze po lekkiej kontuzji. Jestem gotowy i nie mogę się doczekać tego spotkania.
- Analizowaliśmy rywala bardzo dobrze Oglądaliśmy ich mecze. To drużyna z bardzo dobrymi piłkarzami, grająca na wysokiej intensywności. Są dobrze zorganizowani. Wiemy, że to nie będzie łatwe spotkanie. Oba zespoły znajdują się w kryzysie. Mamy nadzieję, że jutro wygramy i zakończymy tę złą passę.