Kamil Piątkowski: Chcemy iść do przodu
- Fajnie wrócić do Ekstraklasy - jakiś czas temu tutaj grałem, rozegrałem prawie 50 meczów. Cieszę się, że mogę tutaj być - powiedział Kamil Piątkowski po meczu z Radomiakiem Radom
Autor: Anna Socha
Fot. Mateusz Kostrzewa
- Udostępnij
Autor: Anna Socha
Fot. Mateusz Kostrzewa
- Fajnie wrócić do Ekstraklasy - jakiś czas temu tutaj grałem, rozegrałem prawie 50 meczów. Cieszę się, że mogę tutaj być - powiedział Kamil Piątkowski po meczu z Radomiakiem Radom
Myślę, że to efektowe zwycięstwo, ale boli ta bramka, stracona w ostatnich sekundach meczu. Jestem środkowym obrońcą, więc chciałbym, żeby ten mecz zakończył się na zero z tyłu. Na pewno trzeba ją przeanalizować, aby takich błędów więcej nie popełniać.
Wiedzieliśmy doskonale, co mamy robić, jak chcemy grać w piłkę i przede wszystkim kontrolować mecz. Byliśmy spokojni przy piłce i wykorzystaliśmy swoje sytuacje.
Komunikacja pomogła. Bardzo dobrze rozumieliśmy się z czwórką z tyłu, z chłopakami. Musimy nad tym pracować, żeby tutaj wyglądało to jeszcze lepiej z każdego na każdy mecz.
W drużynie jest wielu chłopaków, którzy już wcześniej tu byli. Dołączyliśmy do ekipy, staramy się wdrożyć jak najszybciej. Chcemy robić postępy cały czas. Zawsze są jakieś cechy, sytuacje, które można poprawić, przeanalizować i zrobić je lepiej z kolejnego na kolejny mecz. Chcemy iść do przodu i to wszystko.
Jestem zadowolony. Tak jak powiedziałem, strata tej bramki wywołuje pewną niesatysfakcję. Gdyby mecz był na zero z tyłu, to byłoby idealnie. Zawsze są sytuacje, które trzeba poprawić w meczu, przeanalizować. Robota jest przed nami.
Rozmawialiśmy z Legią dłuższy czas. Wiedziałem, że to jest dobra perspektywa, żeby grać bardzo dużo meczów - Europa, Puchar, plus Ekstraklasa. Jest to wiele do zagrania. Chciałbym cały czas być lepszym zawodnikiem.
Każdy Polak chce grać w kadrze. Jesteś Polakiem i w tej reprezentacji chciałbyś grać. To czy zostanę powołany to nie moja decyzja - pozostawię ją trenerowi kadry. Co mogłoby ułatwić mi powrót? To już nie mi oceniać, nawet lepiej, aby zrobił to Jan Urban.
Przerwa na kadrę właśnie pomogła nam się zgrać. Doszło paru nowych zawodników. Mamy wiele meczów przed sobą i robimy wszystko, żeby wyglądały jak najlepiej.
Dla mnie tylko i wyłącznie liczy się mistrzostwo Polski. Zrobimy wszystko, aby trafiło w nasze ręce.
Ja do każdego meczu podchodzę tak, jakby to był jedynym w mojej karierze. Chcę się przygotować na 120%. Być gotowy psychicznie, fizycznie i zagrać ten mecz jak najlepiej i zejść z wygraną.
Dla mnie liczy się każdy mecz. Nie ważne, czy to jest Puchar Polski, Liga Konferencji, czy Ekstraklasa. Wychodzimy z każdym meczu tylko z jedną myślą - o zwycięstwie. I to się nie zmienia. W Lidze Konferencji każdy mecz to jest chęć i na pewno szansa na zwycięstwo. Chcemy zrobić wszystko, żeby wywieźć jak najwięcej punktów i zajść w Europie jak najdalej - najlepiej do finału.
Rozmawiam z kolegami, którzy wrócili do Ekstraklasy. Widziałem dużo chłopaków, którzy wrócili do Polski. Trochę nie lubię tego zjawiska, że każdy boi się wrócić do Ekstraklasy. Czemu? Liga poszła bardzo wysoko w hierarchii. Dwie pierwsze drużyny w następnym sezonie będą grały o Ligę Mistrzów. Cały czas mamy cztery drużyny Lidze Konferencji. Nie wiem, czemu ktoś się czegoś boi. Jest duża jakość. Zobaczymy w jakie transfery są robione przez kluby, jacy jakościowi zawodnicy przychodzą do polskiej Ekstraklasy. Ta piłka poszła bardzo, bardzo w górę.
Z każdego meczu może coś wyciągnąć dobrego i złego. To mój pierwszy mecz od maja. Dlatego cieszę się, że przede wszystkim jest to wygrany mecz. Tak jak powiedziałem, nie mam satysfakcji z tego, że nie było to mecz na zero z tyłu, tylko ta bramka w ostatnich sekundach wpadła. Tak jak powiedziałem, będziemy to analizować i poprawiać wszystkie błędy.
Autor
Anna Socha





