Bartosz Kapustka: W Legii zawsze gra się o najwyższe cele
Autor: Gabriel Rudo, Canal+, fot. Mateusz Kostrzewa

Autor: Gabriel Rudo, Canal+, fot. Mateusz Kostrzewa
Autor: Gabriel Rudo, Canal+, fot. Mateusz Kostrzewa
- Myślę, że to sprawiedliwy remis. To był trudny mecz - było sporo strat z jednej i drugiej strony. U nas brakowało na pewno kultury gry przy piłce. Zarówno my, jak i Cracovia mieliśmy po dwie sytuacje, aby strzelić gola - powiedział dziennikarzom Canal+ po meczu z Cracovią, kapitan Legii Warszawa, Bartosz Kapustka.
- Myślę, że to sprawiedliwy remis. To był trudny mecz - było sporo strat z jednej i drugiej strony. U nas brakowało na pewno kultury gry przy piłce. Zarówno my, jak i Cracovia mieliśmy po dwie sytuacje, aby strzelić gola. Jest niedosyt i niestety nie przełamaliśmy tej negatywnej passy przy Kałuży.
- Dla mnie sentyment na tym stadionie jest ogromny. Nigdy nie ukrywałem, że moim marzeniem był debiut przy Kałuży, ponieważ tu dorastałem. Nadal każdy mecz na Cracovii jest dla mnie wyjątkowy. Trzymam kciuki i oglądam mecze, bo gra tu kilku moich kolegów i znajomych. Mateusza Klicha zawsze naśladowałem, będąc jeszcze młodym chłopcem, bo wywodzimy się z Tarnovii Tarnów, tak jak Oskar Wójcik. Zawsze taki sentyment zostanie, mimo że w Legii jestem już dłuższy czas.
- Uważam, że my piłkarze skupiamy się na tym, aby każdy mecz wygrywać. Mamy mikrocykle dosyć długie, bo nie gramy w pucharach i mamy więcej czasu na przygotowania. Jak najmądrzej podchodźmy do tego czasu, aby dobrze przygotować się do przeciwnika. Tak jak wspomniałem - kultura gry i zachowania przy piłce po naszej stronie powinny być dziś lepsze. Na pewno cieszy to, że po takim sezonie jaki mieliśmy nie przegrywamy i zaczynamy regularnie wygrywać. Drużyna cały czas się buduje. W Legii zawsze grasz o zwycięstwo. Pewnie przyjdzie taki moment, że będziemy grać ładniej z piłką, ale kluczem jest zdobywanie punktów.
- Przed nami jeszcze sporo kolejek. Dużo może się jeszcze w tabeli pozmieniać, przed nami bardzo ważne mecze, więc musimy twardo stąpać po ziemi i działać metodycznie. Chcemy wygrywać, ale jeśli się nie da - na pewno nie przegrywać. W Legii zawsze gra się o najwyższe cele.
- Niezależnie kto gra w środku pola, wiele się nie zmienia. Każdy zna założenia taktyczne - czy ja, czy Wojtek Urbański, Damian Szymański lub Henrique Arreiol. Ta rywalizacja jest między nami, kto by nie grał, założenia są takie same. Nieraz specyfika zawodników się różni, ale dla mnie nie ma to znaczenia.