Legia logo
Piłka nożna2 min czytania

Bramka za bramką i małe gry w LTC. Trwają przygotowania do meczu z Lechem [ZDJĘCIA]

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Wtorek 27 września był kolejnym dniem przygotowań do spotkania z Lechem Poznań. Tego dnia legioniści boiskowe zajęcia rozpoczęli o godzinie 11, a sam trening potrwał około półtorej godziny.

 

Zajęcia rozpoczęły się od krótkiej przemowy trenera Kosty Runjaicia, który pochwalił zespół za ostatni mecz kontrolny ze Stalą Rzeszów, a także nakreślił plan na najbliższy tydzień. Przed standardową rozgrzewką piłkarze i sztab szkoleniowy przygotowali mały prezent dla nowego legionisty, Aleksandra. Iza i Maciek - serdecznie gartulujemy!

 

Po wspólnej fotografii zawodnicy rozpoczęli rozgrzewkę pod okiem trenerów przygotowania fizycznego. Niemal od samego począteku legioniści ćwiczyli z piłkami, wykonywali sprinty, a także grali w popularnego dziadka. Na tym etapie treningu sztab szkoleniowy zwracał uwagę na dokładność i siłę wykonywanych podań. Piłkarze mieli jak najczęściej decydować się na otwierające zagrania, które omijały przynajmniej jedną linię. 

 

Po kilkunastu minutach legioniści zostali podzieleni na trzy grupy. Dwie z nich miały za zadanie w jak najszybszym tempie ominąć ustawiony mur, a następnie pokonać jednego z trzech bramkarz - Cezarego Misztę, Dominika Hładuna i Jakuba Trojanowskiego. Trzecia grupa skupiała się na aspektach defensywnych - skutecznej walce bark w bark, a także doskoku do rywala. Drużyny miały do pokonania wszystkie trzy stacje. 

Najważniejszym elementem treningu była jednak gierka na skróconym polu. Zespół został podzielony na trzy drużyny. Gdy dwie z nich rywalizowały na placu, trzecia była ustawiona na tzw. ścianach, aby robić przewagę w bocznych sektorach boiska. I tak na zmianę. W drużynie widać było świetną atmosferę, ale przede wszystkim - atmosferę ciężkiej pracy. Żadna z ekip nie dawała za wygraną, a po każdym nieudanym zagraniu zawodnicy wzajemnie się motywowali. Ze świetnej strony w defensywie pokazał się Bartosz Slisz, który dwukrotnie wybijał piłkę z bramki i zatrzymywał napastników rywali. Spokojem i przeglądem pola imponowali Ernest Muci i Bartosz Kapustka. Kilkukrotnie celne prostopadłe podania wykonywał Mattias Johansson. Ostatecznie gra zakończyła się... remisem. Tyle samo punktów zdobyła drużyna zielonych i fioletowych. Za nimi uplasował się zespół z różowymi narzutkami. Po upływie około półtorej godziny trener Kosta Runjaić podziękował drużynie za intensywną i ciężką pracę, a następnie zakończył wtorkowy trening.

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie