Legia logo
Article placeholder
Piłka nożna3 min czytania

Cafu: Zawsze powinniśmy być razem

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

- Ciężko pracowałem, żeby jak najszybciej powrócić do normalnych treningów. Drużyna potrzebowała mnie silnego, dlatego robiłem wszystko, żeby jak najszybciej móc im pomóc na boisku w pełnej dyspozycji. Jestem szczęśliwy, że to się udało - mówi w wywiadzie z Legia.com pomocnik Wojskowych Cafu.

Legia.com: - Z ostatnich tygodni chyba możecie być zadowoleni? 

Cafu: - Tak, na pewno. Coraz lepiej wyglądamy jako drużyna. Myślę, że jesteśmy w dobrym momencie. Korzystne wyniki ostatnich meczów dodają nam skrzydeł i motywują do dalszej pracy.

 

- Pierwsze mecze w waszym wykonaniu nie były najlepsze, ale teraz zaczyna wyglądać to dobrze. Wy sami czujecie, że forma idzie w górę?

- Na początku rzeczywiście nie zachwycaliśmy, ale wyniki nas broniły. Kibice nie byli zadowoleni z naszej postawy, bo oczekiwali lepszej, ładniejszej gry, co jest zrozumiałe. W ostatnich 3-4 meczach zagraliśmy już dużo lepiej i zmieniło się też nastawienie kibiców. Jest to dla nas bardzo ważne, żeby mieć ich zawsze po naszej stronie, bo niesamowicie nam to pomaga. Zawsze powinniśmy być razem.

 

- Dla Ciebie to również dobry czas. Wróciłeś do składu i prezentujesz się imponująco. Skąd tak dobra dyspozycja?

- Kontuzja sprawiła, że nie grałem 1,5 miesiąca, ale w tym czasie także ciężko pracowałem, żeby jak najszybciej powrócić do normalnych treningów. Drużyna potrzebowała mnie silnego, dlatego robiłem wszystko, żeby jak najszybciej móc im pomóc na boisku w pełnej dyspozycji. Jestem szczęśliwy, że to się udało.

- Na pewno czuję się świetnie w drużynie, da się też odczuć, że jestem lubiany. Ważne jest, żeby każdy z nas wszystko co robi, robił dla klubu. Praca, którą wkładam w treningi, mój talent, zaangażowanie – to wszystko składa się na sukces drużyny.

- Czujesz się ważną częścią drużyny? Już w pierwszym meczu po Twoim powrocie było widać poprawę jakości w grze.

- Na pewno czuję się świetnie w drużynie, da się też odczuć, że jestem lubiany. Ważne jest, żeby każdy z nas wszystko co robi, robił dla klubu. Praca, którą wkładam w treningi, mój talent, zaangażowanie – to wszystko składa się na sukces drużyny. Myślę że jestem potrzebny, każdy z nas powinien się tak czuć. 

 

 - Drużyna mocno zmieniła się przed tym sezonem. Ciężko było nauczyć się gry z nowymi kolegami? 

- Nie, nie było to trudne. Oczywiście, nowi zawodnicy zawsze potrzebują czasu, aby dobrze się zaadaptować w nowym klubie, poznać swoich boiskowych partnerów. Dodatkowo w Legii nikt nie gra z przypadku, zawodnicy prezentują odpowiednią jakość i to ułatwia sprawę. Ja trafiłem do Legii już wcześniej i czuję się tu bardzo dobrze. Nie odczułem znacząco tych zmian.

 

- Valeriane Gvilia - najlepiej ułożona noga w ekstraklasie? 

- Jest to świetny piłkarz, dodatkowo idealnie dopasowany do Legii. Poza tym ma już doświadczenie w grze w ekstraklasie wyniesione z Górnika Zabrze. Dobrze rozumie ligę i u nas zaaklimatyzował się niemal błyskawicznie. To dobry piłkarz, ale też fantastyczny człowiek. Zawsze uśmiechnięty i otwarty, potrafi dogadać się z każdym. Za każdym razem, na treningach, w meczach, zawsze daje z siebie wszystko, ciężko pracuje na sukces całej drużyny.

- Jak odnajdujesz się w wariancie, w którym Ty wraz z Andre Martinsem zabezpieczacie tyły, a Gruzin odpowiada za ofensywę? 

- Okazuje się, że takie ustawienie działa najlepiej, staramy się jeszcze dopracowywać niektóre mankamenty na treningach. Andre, Vako, Antola, Jodła, wszyscy piłkarze, którzy grają u nas na środku prezentują wysoką jakość. Staramy się dodawać przestrzeni, oddechu piłkarzom grającym w obronie i ataku.

 

- Zresztą to nie jedyna zmiana w linii pomocy. Z prawej strony Marko Vesović, z lewej zaś Luquinhas.

- Obaj są piłkarzami, którzy dużo wnoszą do zespołu. Veso już od dawna jest filarem pomocy, Luquinhas wprowadził sporo świeżości i zachwyca na boisku. Nie tylko oni, np. Salvador Agra też jest piłkarzem, który może nam pomóc. Wygrany mecz z ŁKS-em pokazuje, że możemy dobrze grać i wygrywać w zupełnie innym składzie niż zazwyczaj.

 

Wywiad ukazał się w Programie meczowym Legia Vs wydanym z okazji spotkania z Rakowem Częstochowa.

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie