Piłka nożna

Bramkarz Wojskowych Cezary Miszta skomentował wygrany 3:0 mecz Fortuna Pucharu Polski z Wisłą Płock.
- Mecz odbył się w trudnych warunkach. Boisko było przesiąknięte wodą. Kiedy przed meczem wyszliśmy na murawę, zwróciłem uwagę, by uważać na rozgrywanie od tyłu. Po dziesięciu minutach zrobiło się takie błoto, że noga odjeżdżała. Warunki były trudne, dlatego cieszy awans. Jest on najważniejszy. Na sam koniec liczy się to, co znajduje się w gablocie, a takie mecze zbliżają do ostatecznego sukcesu.