Legia logo
Cracovia - Legia
Piłka nożna5 min czytania

Gol Sevcika i podział punktów przy Kałuży. Cracovia - Legia 1:1

Autor: Janusz Partyka, fot. Mateusz Kostrzewa

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Autor: Janusz Partyka, fot. Mateusz Kostrzewa

W meczu 11. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy piłkarze warszawskiej Legii zremisowali na wyjeździe z Cracovią 1:1, a gola dla Wojskowych strzelił Michal Sevcik. Legioniści wciąż są jedynym niepokonanym zespołem w lidze.

Piłkarze Legii przyjechali do Krakowa jako jedyna niepokonana drużyna w trwającym sezonie PKO Bank Polski Ekstraklasy. W 10 rozegranych spotkaniach Wojskowi odnieśli do tej pory sześć zwycięstw i cztery razy dzielili się z rywalem punktami. To jedna, jaśniejsza strona medalu, druga ciemniejsza to ta, że legioniści od sześciu lat nie zdobyli nawet punktu w ligowym meczu przy Kałuży 1. Ostatnie pięć potyczek Cracovii z Legią kończyło się zwycięstwem gospodarzy. Wydawało się jednak, że przed tym spotkaniem to warszawianie mieli więcej atutów niż ekipa Pasów. Trzecie miejsce w ligowej tabeli, średnia 2,2 punktu na mecz, jedna z najskuteczniejszych formacji ofensywnych w lidze oraz pewna linia obrony. Cracovia z kolei to 12. lokata w tabeli, połowa mniej uzbieranych punktów, a także dość niestabilna defensywa. Wiele więc przemawiało za tym, że faworytem tego spotkania są legioniści i dziś właśnie jest czas na przełamanie. W zestawieniu Legii na mecz z Cracovią pojawiły się dwie zmiany względem spotkania z krakowską Wisłą sprzed tygodnia. Damiana Szymańskiego zastąpił w środku pola Wojciech Urbański, zaś za Mateusza Szczepaniaka pojawił się Michal Sevcik. W pierwszym składzie wyszło ośmiu Polaków, dla Pawła Wszołka mecz z Pasami było spotkaniem numer 250 w Ekstraklasie, a Adamski notował ligowy występ nr 50.



Od początku gra prowadzona była z dużą intensywnością. W 3. minucie niebezpiecznie zrobiło się pod bramką Otto Hindricha. Po błędzie legionistów piłka trafiła pod nogi Lasse Nordasa, który mocno uderzył, ale tylko w boczną siatkę. Trzy minuty później mieliśmy odpowiedź Legii. Bartosz Kapustka świetnie przerzucił piłkę do Pawła Wszołka, ten zagrał klepkę z Kamilem Piątkowskim i zacentrował na dalszy słupek wprost na nogę Kacpra Chodyny, którego strzał został jednak zablokowany. W pierwszych minutach gospodarze prowadzili atak pozycyjny, ale Wojskowi nie pozwalali gospodarzom przedostawać się w pole karne, większość akcji kasując na 20-30 metrze od bramki. Cracovia grała agresywnie i energetycznie, wysoki pressing oraz akcje skrzydłami przynosiły gospodarzom kolejne okazje w ofensywie, ale razili oni nieskutecznością. W 19. minucie Rafał Augustyniak dorzucił piłkę z autu na bliższy słupek, z dystansu strzelił Wojciech Urbański, ale jego uderzenie zablokowali obrońcy Pasów. Chwilę później w rewanżu daleki wyrzut z autu oglądaliśmy w wykonaniu Karola Knapa, głową uderzał Gustav Henriksson, ale kapitalnie interweniował Hindrich.


W 26. minucie Wojskowi wyszli na prowadzenie. Paweł Wszołek zagrał z prawej flanki do Michala Sevcika, ten kierunkowym przyjęciem przed polem karnym zgubił obrońcę rywali i uderzył mocno lewą nogą z 18 metra, pokonując bezradnie interweniującego Sebastiana Madejskiego. Pięć minut później groźnie zaatakowała Cracovia. Hindrich popełnił błąd w wybiciu piłki, ale Ajdin Hasić został powstrzymany tuż przed polem karnym. W 38. minucie Sevcik zagrał do Kapustki, ten wypatrzył Wszołka, a wahadłowy zacentrował w szesnastkę, gdzie piłkę głową zgrywał w pole bramkowe Rafał Adamski. Nie było tam jednak żadnego z legionistów, który skutecznie wykończyłby tę akcję. Minutę przed końcem pierwszej odsłony gospodarze doprowadzili do wyrównania. Nordas wygrał pojedynek z Augustyniakiem, podprowadził piłkę pod pole karne i huknął z dystansu pokonując bezradnego Hindricha strzałem obok słupka. VAR sprawdzał jeszcze pozycję spaloną Norwega, ale ostatecznie gol do szatni został uznany.



W drugą połowę lepiej weszli gospodarze. W 46. minucie Nordas wbiegł z piłką w pole karne, ale dobrze interweniował Arkadiusz Reca, który zastąpił na boisku Wszołka. Legionista był jeszcze faulowany przez napastnika Pasów. Trzy minuty później Hasić dograł futbolówkę do Otara Kakabadze, ten wrzucił ją na bliższy słupek, ale uderzenie głową Knapa zablokował Augustyniak. Gospodarze od początku zepchnęli legionistów do obrony i starali się stwarzać dogodne sytuacje do podwyższenia rezultatu. W 57. minucie to legioniści znaleźli się w końcu z piłką na połowie Cracovii. Przytomnie w polu karnym odnalazł się Adamski, jednak źle trafił w piłkę i uderzył ponad bramką. 10 minut później Chodyna wrzucił piłkę w pole karne, ale Robert Deziel Jr. uderzył nad poprzeczką. Chwilę później znów Chodyna zagrywa na linię pola karnego do wprowadzonego chwilę wcześniej Bohdana Wjunnyka, lecz strzał Ukraińca został zablokowany. W 73. minucie Cracovia wyszła z groźnym kontratakiem. W polu karnym Nordas poradził sobie z Augustyniakiem, ale po jego uderzeniu gospodarze wywalczyli jedynie rzut rożny. Kilkanaście sekund później Pasy oddały pierwszy celny strzał w drugiej połowie, ale Kakabadze uderzył wprost wprost w ręce rumuńskiego bramkarza Legii. W 82. to warszawianie byli bliscy objęcia prowadzenia. Świetnym dośrodkowaniem z prawej strony popisał się Kapustka, głową uderzał Wjunnyk, piłka odbiła się jeszcze od Adamskiego, ale doskonałą interwencją popisał się Madejski.


W końcówce gospodarze z całych sił dążyli, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W 85. minucie Hasić wyprzedził obrońców Legii, wbiegł z piłką w pole karne, ale uderzył minimalnie niecelnie. Minutę później znów Bośniak uderzył, piłka przeszła jeszcze po nodze jednego z obrońców, ale kolejną doskonałą interwencją popisał się Hindrich. Chwilę później jeden z graczy Cracovii upadł w polu karnym, ale sędzia Piotr Lasyk pokazał, że nie ma mowy o jedenastce. Ostatnie minuty należały znów do Legii, która też była bliska strzelenia gola. W drugiej minucie doliczonego czasu po zamieszaniu w polu karnym gospodarzy Damian Szymański uderzył na bramkę, ale kapitalną interwencją na rzut rożny popisał się golkiper Cracovii. Po centrze Szymańskiego z narożnika boiska z dystansu uderzył jeszcze Urbański, ale i w tym przypadku futbolówkę zablokowali obrońcy. Ostatecznie mecz zakończył się podziałem punktów. W dłuższych fragmentach drugiej połowy legioniści dali się zepchnąć do niskiej obrony i pozwalali gospodarzom na akcje ofensywne, ale ostatecznie ustrzegli się od straty bramki. Po 11 kolejkach Wojskowi wciąż są niepokonani w Estraklasie, ale na zwycięstwo w Krakowie trzeba będzie jeszcze poczekać.



Cracovia - Legia Warszawa 1:1 (1:1)

Bramki: Nordas (44') - Sevcik (26')


Cracovia: Madejski - Kakabadze, Henriksson, Traore, Burlet - Al-Ammari, Knap, Hasić, Klich (74' Berte) - Minczew (85' Zahiroleslam), Nordas

Rezerwowi: Chrapusta, Bobek, Selan, Glik, Baumgartner, Eyob-Abraha, Dej, Perković, Kameri, Piła


Legia: Hindrich - Piątkowski, Augustyniak, Deziel Jr (82' Arsenić) - Wszołek (46' Reca), Kapustka (88' Szymański), Urbański, Chodyna - Sevcik (65, Wjunnyk), Zjawiński (83' Kuchta), Adamski

Rezerwowi: Brkić, Fukuda, Arreiol, Colak, Szczepaniak, Stępniewski


Żółte kartki: Burlet - Wszołek

Udostępnij

Powiązane newsy