Legia logo
Piłka nożna3 min czytania

Goncalo Feio: Drużyna pokazała odpowiedzialność za klub [WIDEO]

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Szkoleniowiec Legii Warszawa Goncalo Feio odpowiedział na pytania dziennikarzy po zakończeniu rywalizacji z Wartą Poznań.

Szkoleniowiec Legii Warszawa Goncalo Feio odpowiedział na pytania dziennikarzy po zakończeniu rywalizacji z Wartą Poznań.




- Podobnie jak tydzień temu, w trudnym momencie dla drużyny, potrafiliśmy wygrać. Znaleźliśmy się w trudnym położeniu. Gdy przychodzi weekend, tych jedenastu zawodników i piłkarzy na ławce, są odpowiedzialni za klub, za ludzi, za kibiców. W ostatnich tygodniach drużyna to pokazała. Dzisiaj z sześciu zagrożonych w ostatnim czasie graczy, żaden nie dostał kolejnej kartki. To również pokazuje odpowiedzialność. Dla Legii o Europę dzisiaj walczyli wszyscy. Za to dziękuję swoim piłkarzom.


- Jan Ziółkowski dużo pracował, aby ten dzień nadszedł. Podkreślam jego przygotowanie, ale też sposób, w jakim drużyna mu pomogła. Blaz Kramer nie powinien dzisiaj grać, ale chciał poświęcić się dla drużyny. Qendrim Zyba w ostatnim czasie nie zanotował wielu minut, ale dzisiaj również był gotowy pomóc. To samo tyczy się zawodników, którym kończą się kontrakty – Josue, Yuri Ribeiro. Nagroda jest odpowiedzią na ciężką pracę. Dzisiaj naszą nagrodą, dla trenera Małeckiego, który odpowiada za stałe fragmenty gry, jest bramka po rzucie rożnym.


- Wiemy, że mecze z Wartą nie są łatwe. Rywale są bardzo niewygodni, potrafią dostosować się do przeciwnika. Dużo zaangażowania, dyscypliny taktycznej – taką Wartę dzisiaj widzieliśmy. Spodziewaliśmy się trudnej przeprawy. Weszliśmy w to spotkanie dobrze. Podobało mi się zwłaszcza operowanie piłką w ostatniej tercji. Fazy przejściowe miały kluczowe znaczenie w tym meczu. Odbieraliśmy piłkę i nie pozwoliliśmy rywalom na rozwinięcie skrzydeł. Mieliśmy kilka dobrych pozycji, aby kontrami zamknąć ten mecz. Zabrakło tylko tej ostatecznej decyzji. Mogliśmy lepiej wykorzystać niektóre okazje. Z drugiej strony – tak jak mówiłem – wiem, że w Grodzisku nie jest łatwo wygrać. Włożyliśmy w ten mecz masę poświęcenia. W takich momentach sezonu, mimo tego, że z tygodnia na tydzień chcemy być lepsi, najważniejsze są punkty. Gratulacje dla drużyny, klubu, całego społeczeństwa Legii i kibiców – tych, którzy byli na stadionie i tych, którzy kibicowali nam z domu. Przed nami ostatnie spotkanie. Liczymy na to, że rozegramy je przy komplecie publiczności. Nie jesteśmy zadowoleni z tego sezonu. Dla Legii liczy się tylko mistrzostwo i to jest oczywiste. Musimy jednak zakończyć naszą pracę w tym sezonie zwycięstwem i utrzymać Europę dla Legii.


- Pracuję z piłkarzami na co dzień. Wiem co robią na treningu, po nim. Wiem, jaki mają mental, jakie mają relację między sobą. Jan Ziółkowski od dłuższego czasu pracuje z pierwszą drużyną. Dla mnie taki zawodnik może pomóc w każdej chwili. Każdy piłkarz trenuje, aby grać. Z młodymi graczami nie jest inaczej. Drużyna potrzebowała Janka, a on się nam odwdzięczył. Pokazał swoją ciężką pracą, że jest gotowy. Proszę jednak, abyśmy nie zwariowali. Janek zagrał dobry mecz. Był wspierany przez drużynę, sztab szkoleniowy. Dużo pomógł mu również trener Inaki Astiz. Rola ludzi Akademii i dookoła samego piłkarza spowodował, że ten moment nadszedł. Pamiętajmy, że to tylko moment. Janek musi rozwijać się dalej. Na pewno zapamięta ten moment, ale dajmy mu zrobić kolejny krok. Praca, rozwój, bycie takim samym Jankiem – to jest teraz kluczowe. Dajmy młodszym piłkarzom wejść normalnie w świat piłkarski, bez ogromnej krytyki, ale też bez przesadnego optymizmu. To tyczy się całej naszej ligi. Taki apel chciałbym wystosować na koniec konferencji.

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie