Legia logo
Piłka nożna2 min czytania

Historia: Kalendarium Legii (12 kwietnia) - Snajper ze stolicy w Galerii Sław

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Codziennie na Legia.com - w Kalendarium Legii - przypominać Wam będziemy istotne wydarzenia ze 104-letniej historii klubu z Łazienkowskiej przypadające na dany dzień. 12 kwietnia 2006 roku w poczet Galerii Sław Legii został włączony napastnik Maciej Śliwowski. Rodowity warszawiak, który by trafić do Legii, musiał udowodnić swoją klasę w kilku innych ligowych klubach, a nawet wyjechać z Polski.

Maciej Śliwowski urodził się 10 stycznia 1967 roku. Wychowanek Okęcia do stołecznej Legii miał jednak bardzo daleko. Najpierw trafił do Stali Mielec, później wyjechał do niemieckiego VfL Bochum, by wrócić do kraju i wylądować w Zagłębiu Lubin. Dopiero stamtąd, w roku 1992 trafił na Łazienkowską.

„Śliwka” uważany był za jednego z najzdolniejszych polskich napastników w latach 80. Gdy już trafił na Łazienkowską, stworzył wspólnie z Wojciechem Kowalczykiem atak, przed którym drżeli wszyscy rywale. W klubie był jedynie rok, ale zdążył w tym czasie świętować pod wodzą Janusza Wójcika mistrzostwo Polski i zagrać kilka spotkań w kolejnym mistrzowskim sezonie. Na boisku imponował niespotykaną ambicją i skutecznością. Był „lisem pola karnego”, piłkarzem o niezwykłym instynkcie strzeleckim, którego piłka sama szukała w „szesnastce”.

W barwach Wojskowych w 44 spotkaniach zdobył 32 gole, co daje kapitalną średnią 0,73 bramki na jedno spotkanie. W pierwszych sześciu występach w barwach stołecznego klubu Śliwowski zdobył aż siedem bramek i trafiał do siatki rywali w każdym z tych spotkań. Zdobył bramkę zarówno w swoim debiucie (1:1 z ŁKS), jak i ostatnim występie w barwach Legii (2:0 z Widzewem). W trakcie sezonu 1993/1994 wyjechał do austriackiego SK Rapid Wiedeń (zdobył tam mistrzostwo w 1996 roku). Występował także w Tirolu Innsbruck, VfB Admira-Wacker Mödling, SV Ried oraz FC Niederösterreich Sankt Pölten. Zawodową karierę zakończył w SV Hundsheim. Wystąpił w dziewięciu meczach reprezentacji Polski.

„Warszawiak, ale nim zagrał w Legii zwiedził pół Polski i kawałek Europy. Wychowanek Okęcia, w połowie lat 80. trafił do Stali Mielec. W 1990 roku postanowił spróbować sił na Zachodzie i przeszedł do VfL Bochum. Nie zagrał tam nawet meczu, wrócił do ojczyzny i zakotwiczył w Zagłębiu Lubin. Nie miał rewelacyjnego sezonu (27 meczów, siedem goli), ale zgłosiła się Legia. Z miejsca stworzył wspólnie z Wojciechem Kowalczykiem atak marzeń. Wspaniale się uzupełniali, prowadzili legionistów do mistrzostwa Polski. I doprowadzili, choć tytuł im odebrano. Śliwowski był podwójnie stratny, bo przepadła mu także korona króla strzelców. W sezonie 1992/93 zdobył 25 bramek, tyle samo, co Jerzy Podbrożny z Lecha Poznań. Ale mecz Wisła – Legia (0:6) anulowano, a co za tym idzie, trzy trafienia legionisty. Kapitalnie rozpoczął kolejny sezon (pięć meczów, cztery gole), jednak zdecydował się na przyjęcie oferty Rapidu Wiedeń. W Austrii grał już do końca kariery (2000). W 2006 roku został przyjęty do Galerii Sław Legii Warszawa. Występy przy Łazienkowskiej zakończył ze świetnym bilansem. Wystąpił w 44 spotkaniach, w których strzelił 32 gole” - czytamy o Macieju Śliwowskim w Księdze Stulecia Legii.

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie