
Obrońca Legii Igor Lewczuk udzielił po zakończeniu spotkania wywiadu dziennikarzom stacji Canal+ Sport.
- Stwarzaliśmy sobie sytuacje i prowadziliśmy grę, uważam, że jedna-dwie bramki nam się należały. Powinniśmy to wykorzystać. Piłkarze Pogoni dobrze się bronili. Gra przeciwko takiemu zespołowi nie jest łatwa, trudno jest rozklepać rywala, który broni całą drużyną. Ostatnio w Szczecinie nie grało nam się łatwo. Żałujemy, ponieważ zdobycie trzech punktów na zakończenie tygodniowej serii trzech meczów byłoby czymś bardzo fajnym. Trener każe nam rozgrywać akcje od obrony i wychodzić spod pressingu z własnego pola karnego. Z meczu na mecz na pewno będzie to wyglądało lepiej. Czasami zdarzają nam się niecelne podania, ale rywale też nas przecież analizują. Błędy będą, ale pomysł na grę się nie zmieni. Na szczęście czoło rozciąłem w innym miejscu niż podczas meczu w Bełchatowie. Chociaż jak zobaczyłem krew, to nie miałem takiej pewności. Martwi mnie jednak to, że mam już za dużo tych ran na głowie. Na szczęście mam już żonę i dzieci, więc nie muszę specjalnie ładnie wyglądać.