
Na mecze Legii niejednokrotnie wyciągali Was znajomi lub członkowie rodziny. Tym razem szczególną grupę kibiców osobiście na Łazienkowską zaprosił Igor Lewczuk.
Piłkarze od dawna powtarzają, że nie mogą doczekać się chwili, w której znów usłyszą doping z trybun. Choć obostrzenia pozwalają na to, by jedynie 1/4 stadionu mogła się zapełnić, dla każdego z graczy nawet takie wsparcie znaczyć będzie naprawdę dużo. Swoją wdzięczność w nietypowy sposób postanowił wyrazić Igor Lewczuk. Jak? Przekonajcie się poniżej!
Znacie kibiców, którzy mimo braku karnetu nie opuścili w tym sezonie ani jednego meczu na Łazienkowskiej? Na pewno, podejrzewamy nawet, że część z Was również należy do tego grona. Zgodnie z najnowszymi rozporządzeniami sanitarnymi, stadion może wypełnić się zaledwie w 25% pojemności, więc przywilej wejścia na mecz z oczywistych przyczyn otrzymali od nas karnetowicze. Dlaczego jednak pokrzywdzeni mieliby być ci, którzy przez cały sezon wspierali z trybun Legię, nie kupując przy tym karnetu? Otóż nie powinni, dlatego Legia Warszawa dla każdego z nich przygotowała bilet na mecz ze Śląskiem Wrocław!
81 osób po trzech miesiącach przerwy, zobaczy swoich ulubieńców z wysokości trybun. Piłkarze sami przyznają, że wsparcie kibiców znaczy dla nich bardzo dużo. Jeden z nich, Igor Lewczuk, postanowił odwdzięczyć się za nie w niecodzienny sposób – obrońca osobiście zatelefonował do kilku z nich, oferując przy tym zaproszenie na mecz. Jaka była reakcja legionistów? Gwarantujemy, że tego nie możecie przegapić!