Legia logo
Piłka nożna2 min czytania

Jagiellonia – Legia statystycznie. Mecz do zapomnienia

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Jak ze statystycznej strony wyglądał mecz Jagiellonii z Legią? Nie lepiej niż z tej kibicowskiej, widocznej na pierwszy rzut oka.

Spotkanie w Białymstoku było mordęgą. Mało piłki w piłce, brutalna gra i niezwykle męczące dla oka widowisko. Legia ugrała jednak bardzo ważny punkt, który wydaje się mieć ogromne znaczenie w kontekście walki o mistrzostwo Polski. Jak analitycy podsumowali to spotkanie?

O ile w meczu ze Śląskiem przewaga fizyczna Wojskowych nie podlegała dyskusji, o tyle w Białymstoku statystyki były dla nas mniej optymistyczne. Legia przebiegła mniej niż rywale (109,25 km przy 111,48 km Jagiellonii). Białostoczanie wykonali też odrobinę więcej sprintów (biegów powyżej 25,2km/h), bo zrobili ich 113, a więc o trzy więcej niż Wojskowi. Przewaga w szybkim biegu – przemieszczaniu się z prędkością od 19,8 km/h – 25,2 km/h – była jednak po stronie naszego zespołu: podopieczni trenera Vukovicia wykonali 542 takie próby, gospodarze zaś 502. Co ciekawe jednak, choć gracze Jagiellonii zrywali się do niego rzadziej, pokonali w nim dłuższy dystans – 7,54 km, Legia zaś przebiegła tak 7,48km.

Podlasianie mieli też przewagę w posiadaniu piłki, bo operowali nią przez 57% meczu. Legii tylko na moment udało utrzymać się futbolówkę na dłużej – między 30. a 45. minutą Wojskowi przeważali w tym aspekcie w stosunku 60:40. Nasz zespół oddał też mniej strzałów, bo na bramkę Węglarza legioniści uderzali ośmiokrotnie, zaś w kierunku posterunku Radka Majeckiego, Jagiellonia oddała 13 uderzeń. Celne były zaledwie trzy z nich, natomiast jeżeli chodzi o liczbę naszych strzałów w światło bramki, legionistom udało się celnie trafić zaledwie... raz.

Mizernie wyglądały też nasze ataki. Z 26 prób lewą stroną sytuacją podbramkową skończyły się zaledwie  trzy, z 19 ataków środkiem pola defensywa Jagiellonii również musiała interweniować trzykrotnie, natomiast z aż 30 rajdów prawą flanką, żadna próba nie skończyła się stworzeniem klarownej sytuacji. Legia słabo prezentowała się także indywidualnie. Najwyższy InStat Index wykręcił Radosław Majecki, który uzbierał 270 punktów. Na drugim miejscu z dorobkiem 266 uplasował się Antolić, a oczko mniej zanotował ostatni z trójki najlepszych – Luquinhas. Dla porównania w Jagiellonii najwyższy InStat zdobył Romańczuk (331 punktów), drugi był Tiru (297), a trójkę zamknął Runje (295).

Najbardziej pozytywnym aspektem indywidualnym w naszej grze był występ Igora Lewczuka. Legionista wygrał 11 z 18 toczonych pojedynków, co z wynikiem 64% stanowiło najlepszy rezultat ze wszystkich graczy obecnych na boisku. Z kolei z trzech najskuteczniejszych dryblerów na placu, dwóch było piłkarzami Legii Warszawa. 4/4 udane próby dryblingu zaliczyli Martin Pospisil, Paweł Stolarski i Luquinhas.

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie