Legia logo
Jagiellonia - Legia
Piłka nożna3 min czytania

PKO Bank Polski Ekstraklasa: Jagiellonia - Legia historycznie. Pod napięciem po raz 59, na Podlasiu wyrównane boje

Autor: Janusz Partyka, fot. Mateusz Kostrzewa, Jacek Prondzynski, Eugeniusz Warmiński/Archiwum Legii

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Autor: Janusz Partyka, fot. Mateusz Kostrzewa, Jacek Prondzynski, Eugeniusz Warmiński/Archiwum Legii

Historia starć Legii Warszawa z Jagiellonią Białystok rozpoczęła się późno, bo w roku 1987. Jak dotąd piłkarze obydwu zespołów stawali naprzeciw siebie 58 razy. Temperatura towarzysząca meczom warszawian z białostoczanami zawsze jest niezwykle wysoka. W meczach przy Słonecznej 1 gra była bardzo wyrównana i najczęściej oglądaliśmy spotkania, które kończyły się podziałem punktów.

Jagiellonia Białystok powstała w roku 1920, ale na pierwsze starcie z Legią przyszło jej czekać 67 lat. Wcześniej klub tułał się po niższych ligach. Pierwszy w historii awans do najwyższej klasy rozgrywkowej był dla całego Podlasia wielkim wydarzeniem, dlatego też każdemu spotkaniu rozgrywanemu w premierowym sezonie towarzyszyła atmosfera piłkarskiego święta. Po raz pierwszy Wojskowi podjęli Jagiellonię na własnym stadionie. Absolutny beniaminek nie dał się zdominować utytułowanym warszawianom, ale mimo to przegrał 0:1. W 30. minucie - rozegranego 21 listopada 1987 roku - meczu, gola na wagę trzech punktów strzelił wówczas napastnik Wojskowych Grzegorz Szeliga. Warszawiak, który kilka lat później... dołączył do zespołu z Białegostoku (zdołał nawet zdobyć bramkę w starciu z Legią).



Po raz pierwszy na Podlasiu obydwa zespoły zmierzyły się w ostatniej kolejce sezonu 1987/88 (ogólnie w Białymstoku odbyło się 29 spotkań). Jagiellonia w trakcie ligowej kampanii borykała się z wieloma problemami, w pewnym momencie zbliżyła się na bardzo niebezpieczną odległość do strefy spadkowej, w końcówce jednak wrzuciła wyższy bieg i ostatecznie zakończyła sezon na bezpiecznej, ósmej pozycji. Jego ostatnim akcentem był mecz z Legią, który, ku zaskoczeniu wielu kibiców, białostoczanom udało się zwyciężyć. Po dwóch golach urodzonego w stolicy Podlasia Jacka Bayera, żółto-czerwoni pokonali Wojskowych 2:0.



Do meczu, który zapadł w pamięć kibiców obydwu drużyn doszło 37 lat temu - 24 czerwca 1989 roku na stadionie Stomilu w Olsztynie. Do dziś wiele osób twierdzi, że był to jeden z najlepszych finałów rozgrywek o Puchar Polski rozegrany w całej historii. Wrażenie na obserwatorach zrobiło nie tylko widowisko piłkarskie, ale również kibice obydwu zespołów, którzy licznie dotarli do stolicy Warmii i Mazur. Doskonałe zawody rozegrali napastnicy - Roman Kosecki oraz Dariusz Dziekanowski, którzy strzelili po dwa gole. Ostatecznie spotkanie, które było ostatnim Andrzeja Strejlaua w roli trenera Legii, zakończyło się jej zwycięstwem 5:2. Dla warszawskiego zespołu był to ósmy triumf w tych rozgrywkach. „Jak przystało na wojskowy klub, w szatni zamiast szampana pito ulubiony napój dzielnego wojaka Szwejka, czyli piwo. Dwie skrzynki zniknęły błyskawicznie (upał), a śpiewy długo dobiegały z pomieszczenia legionistów” - relacjonował wówczas „Przegląd Sportowy”.



Przez kolejne cztery lata obydwa zespoły kilkukrotnie stawały naprzeciw siebie i zazwyczaj zwyciężali Wojskowi. W 1993 roku białostoczanie spadli z najwyższej klasy rozgrywkowej, dlatego też na kolejny mecz przyszło kibicom czekać długich 11 lat. 13 kwietnia 2004 roku legioniści udali się do Białegostoku, aby na stadionie miejscowego Hetmana zmierzyć się z Jagiellonią w pierwszym meczu półfinału Pucharu Polski. Po 39 minutach Wojskowi prowadzili 2:0. Pierwszego gola strzelił Marek Saganowski, drugiego zaś Tomasz Sokołowski. W drugiej połowie doszło do zamieszek na trybunach, wskutek czego prowadzący to spotkanie Krzysztof Zdunek w 80. minucie zakończył spotkanie. Ostatecznie jego wynik zweryfikowany został jako walkower dla Legii, która tym samym awansowała do finału (w rewanżu padł bowiem bezbramkowy remis).



Szczególnego znaczenia rywalizacja warszawsko-białostocka nabrała w ostatnich latach. Jagiellonia z ligowego średniaka stała się bowiem zespołem, który realnie włączył się do walki o czołowe miejsca w lidze, a w sezonie 2023/24 zdobył pierwszy tytuł mistrza Polski. Dość powiedzieć, że z ostatnich 14 bezpośrednich meczów legioniści wygrali zaledwie cztery (głównie problemy miała jednak grając na Podlasiu). Dla Wojskowych Jagiellonia stała się więc przeciwnikiem dość niewygodnym, choć w sezonie 2022/23 legioniści pokonywali Białostoczan bardzo pewnie (5:2 w Białymstoku i 5:1 w Warszawie). Ostatnie sześć spotkań w lidze zakończyło się czterema remisami i dwiema porażkami, a ostatnia potyczka w ramach PKO Bank Polski Ekstraklasy - remisem 2:2 w Białymstoku.



W całej historii gier z Jagiellonią (58 meczów) legioniści odnieśli 23 zwycięstwa, 22 spotkania zakończyły się remisem, 13 zaś przegraną (bilans bramek 81:51 na korzyść Legii). W Białymstoku doszło do 29 potyczek. W siedmiu górą byli Wojskowi, w 15 padł remis, także siedem spotkań zakończyło się porażką Legii (gole 35:29 na korzyść warszawian).

59 mecz pomiędzy Jagiellonią a Legią w niedzielę, 20 września, o godz. 17:30. Do boju Legio!


Jagiellonia - Legia

Udostępnij

Powiązane newsy