Legia logo
Piłka nożna2 min czytania

Jan Ziółkowski: Moja głowa jest w 100 procentach w Legii

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

- To największy sukces w mojej karierze na ten moment – mam nadzieję, że nie ostatni, i że dobiję do dwucyfrowej liczby trofeów. Bardzo dobrze to smakuje i cieszę się z tego - powiedział Jan Ziółkowski po wygranym finale Pucharu Polski z Pogonią Szczecin.

-To największy sukces w mojej karierze na ten moment – mam nadzieję, że nie ostatni, i że dobiję do dwucyfrowej liczby trofeów. Bardzo dobrze to smakuje i cieszę się z tego - powiedział Jan Ziółkowski po wygranym finale Pucharu Polski z Pogonią Szczecin.



  • To, że nie było mnie w wyjściowym składzie to decyzja trenera. Dzisiaj był taki mecz, i jak w każdym najważniejsza była drużyna. Trener tak zdecydował i dobrze wyszło, bo Radovan Pankov zagrał dobre spotkanie. Oczywiście, że chciałem zagrać od początku, ale trener powiedział mi, że mam być gotowy, bo na pewno zagram w tym meczu ze względu na formę. Dlatego mnie wpuścił. Nie jestem zły czy obrażony, że nie gram, bo rozumiem, że to decyzja trenera. Jak widać była ona dobra.


  • Paweł Wszołek wracał po kontuzji i dodatkowo miał kartkę. Jak ktoś ma kartkę, to – szczególnie w finale – nie można ryzykować, że będziemy musieli grać w dziesięciu. Byłem cały czas gotowy, wszedłem, Radovan przeniósł się na prawą obronę i dowieźliśmy to.
  • Pewne w życiu są tylko śmierć i podatki. Nic nie wiadomo. Świetnie się tu czuję. Bardzo cenię trenera, który tu jest i mam nadzieję, że zostanie na przyszły sezon – razem ze mną. Nigdy nie ustawiam planu, zobaczymy, co się będzie działo. Na dziś moja głowa jest w 100 procentach w Legii. Chcę być maksymalnie gotowy na transfer zagraniczny. Jak nie, to może zamiast 400. meczów Jędrzejczyka będzie Ziółek - 500.
  • Zapewniliśmy sobie udział w eliminacjach Ligi Europy. Na teraz mi to wystarcza. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie osiągniemy dobry wynik w tych rozgrywkach. Na dziś zostaję w Legii.
  • Ogólnie jest to dobry sezon indywidualnie, ale, że stać mnie na dużo więcej. Było wiele meczów, w których grałem fantastycznie, a potem zdarzają się proste błędy, które nie powinny się wydarzyć. Jest spore pole do poprawy. Nie lubię mówić o doświadczeniu, ale mam nadzieję, że sobie to przestawię, by cały czas utrzymywać się na wysokim poziomie – jak spadać, to ze 100 do 70. proc, a nie do 30.

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie