
W spotkaniu 11. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy Legia Warszawa zremisowała z Lechem Poznań 0:0. Zapraszamy na garść statystyk po sobotnim meczu Wojskowych.
Podczas sobotniej rywalizacji to gospodarze dłużej utrzymywali się przy piłce. Zawodnicy Lecha byli w posiadaniu futbolówki przez 57% czasu gry, podczas gdy legioniści mieli na swoim koncie dokładnie 43%. Przełożyło się to również na statystykę wykonanych podań. Lechici, w przekroju całego meczu, wykonali ich bowiem 428, a nasz zespół 319.
W przekroju całego spotkania legioniści oddali 6 strzałów, jednak żaden z nich nie zmierzał w światło bramki gospodarzy. Najbliżej szczęścia był Makana Baku, którego uderzenie z woleja minimalnie minęło cel. Gospodarze zanotowali na swoim koncie 11 prób, a pięć z nich było celnych. Z każdym ze strzałów świetnie radził sobie Kacper Tobiasz, który był prawdziwym bohaterem sobotniego meczu. Warszawianie często decydowali się na dośrodkowania w pole karne. Łącznie posłali aż 15 centr, jednak tylko dwie okazały się celne.
Samo spotkanie obfitowało w wiele emocji i fauli. Sędzia był zmuszony przerywać grę 32 razy. Arbiter pokazał także pięć żółtych kartek (cztery razy upomnienie zostali legioniści, a raz gospodarze). Czerwoną kartkę zobaczył także Artur Jędrzejczyk.
W czasie sobotniej rywalizacji legioniści przebiegli 107,41 km, a gospodarze 105,4 km. Wojskowi wykonali również 120 sprintów, a gospodarze zaledwie 104. Piłkarzem, który przebiegł najwięcej kilometrów był Bartosz Slisz - pomocnik Legii pokonał dystans 11,07 km. Po stronie Lecha był to Barry Douglas - 10,67 km. Najwięcej sprintów po stronie stołecznej drużyny wykonał Filip Mladenović - 20 (w zespole z Poznania Michał Skóraś - 17). Najwyższą prędkość jeśli chodzi o piłkarzy Legii wykręcił natomiast Blaž Kramer - dokładnie 32,43 km/h.