Legia logo
Piłka nożna2 min czytania

Mateusz Wieteska: Mieliśmy więcej szans, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Obrońca Legii Warszawa odpowiedział na pytania dziennikarzy po zakończeniu spotkania 33. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy z Jagiellonią Białystok.

 

– Tracimy bardzo dużo bramek po stałych fragmentach. Myślę, że w ostatnim czasie to nasza bolączka. Zmiany w składzie spowodowane są tym, że nie wszyscy są w 100. procentach gotowi.

 

– Zabrakło nam skuteczności. Jagiellonia strzeliła gole po stałych fragmentach, miała jeszcze uderzenie głową w pierwszej połowie. Więcej sytuacji nie pamiętam. My chcieliśmy wejść z piłką do bramki. Wydaje mi się, że mieliśmy o wiele więcej szans niż Jagiellonia, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać.

 

– Nie był i nie jest to dla nas łatwy sezon. Wiemy, jak wyglądała jesień, przerwę zimową spędziliśmy w strefie spadkowej. Takiemu klubowi jak Legia nie przystoi być na takim miejscu. Bardzo trudno się grało na początku roku, ale musieliśmy wyjść z tej sytuacji. Musieliśmy złapać serię zwycięstw, żeby zaczęło to lepiej wyglądać. Gra o utrzymanie, a o mistrzostwo, to dwie różne rzeczy.

 

– W ostatnich dwóch miesiącach nie gramy regularnie tą samą linią obrony. Nie chcę jedna szukać wymówek i mówić, że to przez to mamy problemy z zachowaniem czystego konta.

- Wszyscy w drużynie zdajemy sobie sprawę z tego, że Bodø/Glimt to mocny zespół, którego głównymi atutami są aspekty ofensywne. Z tego powodu dużo pracowaliśmy nad defensywą. W rozegranych meczach kontrolnych również staraliśmy się przećwiczyć różne rozwiązania taktyczne pod naszego środowego rywala. Wiemy jak zagrać w Norwegii i wszyscy jesteśmy dobrej myśli.

 

- Zniesienie zasady goli strzelonych na wyjeździe nie zmienia naszego podejścia. Zawsze chcemy wygrywać, niezależnie od tego czy gramy u siebie, czy na obcym stadionie. Zniesienie tej zasady powinno wpłynąć na atrakcyjność meczu. Drużyny nie będą kalkulować, tylko grać na sto procent i walczyć o każdą bramkę, bo każda z nich będzie bardzo ważna.

 

- Jesteśmy przygotowani do sztucznej murawy, na której rozegramy mecz. Wczoraj mieliśmy pierwszy trening na takiej nawierzchni, a dzisiaj czeka nas jeszcze oficjalny trening na stadionie Bodø/Glimt. Na pewno będzie to delikatna różnica, ale nie możemy szukać wymówek. Musimy wyjść i zagrać najlepiej jak potrafimy. Wydaje mi się, że te dwa treningi na sztucznej nawierzchni wystarczą, żebyśmy czuli się komfortowo podczas środowego spotkania.

 

- Dobrze, że na starcie trafiliśmy na taką drużynę. Od pierwszego meczu musimy grać na sto procent swoich możliwości. Każdy mały błąd może nas dużo kosztować, dlatego musimy zachować koncentrację. Wiem jednak, że dobrze przepracowaliśmy okres przygotowawczy, dlatego jestem dobrej myśli przed samym spotkaniem. 

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie