Legia logo
Piłka nożna2 min czytania

Mecz niewykorzystanych szans. Niedosyt po przegranej w Słowenii

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

W meczu 3. kolejki fazy ligowej Ligi Konferencji UEFA piłkarze warszawskiej Legii przegrali w Słowenii z NK Celje 1:2. Pomimo bardzo dobrego meczu piłkarzom Inakiego Astiza zabrakło skuteczności. W drugiej połowie dwie kontry gospodarzy przyniosły im dwa gole i legioniści wrócą do Warszawy z ogromnym niedosytem.



W wielu fragmentach był to doskonały mecz Legii, ale... komplet punktów zgarnęli gospodarze. W pierwszej połowie Wojskowi wyglądali jak drużyna z innej ligi. Grali mądrze w obronie, zdominowali gospodarzy w środku pola, nie pozwalając im za wiele w ofensywie. Już w pierwszych minutach doskonałą okazję mógł zamienić na gola Antonio Čolak, ale z pięciu metrów strzelił minimalnie niecelnie. Podopieczni Inakiego Astiza tworzyli kolejne sytuacje. Dobrze wyglądali z przodu Ermal Krasniqi, Paweł Wszołek i Kacper Urbański. W 17. minucie ten pierwszy przeprowadził doskonałą akcję prawą stroną, minął zwodem dwóch obrońców i strzelił na bramkę, ale szkolony w Escoli Varsovii golkiper gospodarzy Žan-Luk Leban zdołał jeszcze odbić piłkę. Ta jednak odbiła się od Bartosza Kapustki i trafiła pod nogi Urbańskiego, który z 11 metrów strzelił nie do obrony. W pierwszej odsłonie gospodarze byli tłem dla dobrze grającej Legii i zasłużenie przegrywali 0:1.


Po zmianie stron gra się wyrównała, ale Legia wciąż tworzyła sobie znakomite sytuacje. Strzelali Urbański, Čolak i Augustyniak, ale za każdym razem uderzenia albo blokowali obrońcy, albo doskonale interweniował bohater gospodarzy, Leban. W 72. minucie z kontratakiem wyszli rywale. Z prawej strony dobre podanie dostał Nikita Iosifow, który wbiegł z piłką w pole karne i między nogami Kacpra Tobiasza umieścił ją w siatce. Od tej pory na boisku zrobiło się nerwowo, gra była rwana, a do głosi coraz częściej dochodzili gracze Celje. W 77. minucie spotkania pechowo przed polem karnym interweniował rozgrywający setny mecz w barwach Legii obrońca Steve Kapuadi, który wybił piłkę głową na 20 metr przed pole karne, tam do futbolówki dopadł Žan Karničnik i efektownym strzałem po raz drugi pokonał Tobiasza. W samej końcówce Wojskowi mogli doprowadzić do remisu, ale uderzenie z bliskiej odległości Pawła Wszołka znów doskonale sparował do boku bramkarz gospodarzy. Legia przegrała ostatecznie z NK Celje 1:2, notując drugą porażkę w Lidze Konferencji UEFA. Na półmetku rywalizacji w fazie ligowej Wojskowi mają tylko trzy punkty. W kolejnym meczu spotkają się przy Łazienkowskiej ze Spartą Praga (27 listopada, godz. 21:00).


NK Celje - Legia Warszawa 2:1 (0:1)

Bramki: Iosifow (72), Karničnik (77) - W. Urbański (17)


NK Celje: Leban – Tutyskinas (59' Vodeb), Bejger (78' Vuklisević), Nieto, Karnicnik – Jevsenak (46' Hrka), Kvesić (86' Kotnik), Avdyli (59' Lisakowicz) – Sturm, Iosifow, Kovacević


Legia: Tobiasz – Wszołek, Pankov, Kapuadi, Vinagre – Kapustka (86' Żewłakow), Augustyniak, K. Urbański (78' Elitim) – Krasniqi (86' Chodyna), Colak (69' Rajović), Stojanović (69' W. Urbański)

Żółte kartki: Kvesić – Augustyniak, Kapustka, Żewłakow

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie