Mecz przyjaźni tylko na trybunach. Legia - Radomiak 5:0
Autor: Patryk Dragan, fot. Janusz Partyka

Autor: Patryk Dragan, fot. Janusz Partyka
Autor: Patryk Dragan, fot. Janusz Partyka
W meczu 4. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy Legia Warszawa pokonała na własnym stadionie Radomiak Radom 5:0. Bramki zdobyli Michał Sevcik, Rafał Augustyniak, Rafał Adamski oraz dwie Bartosz Kapustka.
Do spotkania inaugurującego czwartą serię gier zawodnicy Trenera Marka Papszuna przystępowali jako wicelider rozgrywek, z siedmioma punktami na koncie. Radomiak po komplecie punktów w pierwszej kolejce musiał uznać wyższość drużyn z Górnego Śląska - GKS Katowice oraz Górnika Zabrze. Ostatnie dwa domowe spotkania z drużyną z Radomia zakończyły się zwycięstwami legionistów wynikiem 4:1.
Legioniści znakomicie weszli w to spotkanie, od początku narzucając wysoką presję defensywie przyjezdnych. Blisko skutecznego odbioru przed bramką Radomiaka już w piątej minucie był Łukasz Zjawiński. Na pierwszego gola nie musieliśmy jednak długo czekać, bo już w siódmej minucie do siatki po indywidualnej akcji trafił debiutujący w Legii Michał Sevcik. Czeski pomocnik odważnie zabrał się z piłką po kolejnym udanym odbiorze Wojskowych w pressingu i strzałem w lewy dolny róg pokonał Bartłomieja Gradeckiego. Po kolejnych trzech minutach przewagę powiększył Rafał Augustyniak, który najprzytomniej w polu karnym zareagował na odbitą przez bramkarza piłkę po strzale głową Zjawińskiego. Kibice nie zdążyli jeszcze wygodnie rozsiąść się na krzesełkach po drugim trafieniu, a na tablicy świetlnej widniał już wynik 3:0. W 17. minucie na skraju pola karnego z piłką zabrał się Ruben Vinagre, a celne dośrodkowanie Portugalczyka na bramkę zamienił Rafał Adamski. Pierwszą część spotkania zwieńczyło trafienie Bartosza Kapustki w 44. minucie. Kapitan legionistów zebrał piłkę zbitą przez defensywę przyjezdnych, minął jednego z rywali i strzałem z dwudziestego metra pokonał Gradeckiego, który musiał skapitulować po raz czwarty w tym spotkaniu.
Równie mocno zawodnicy trenera Marka Papszuna rozpoczęli drugą część spotkania. Już w 46. minucie groźnie uderzał wprowadzony w przerwie 19-letni Jakub Żewłakow, a pięć minut później swojego drugiego gola strzelił Bartosz Kapustka, który ponownie mierzonym strzałem znalazł drogę do bramki Radomiaka. Aktywny w drugiej części spotkania był Ruben Vinagre, który do asysty mógł dołożyć trafienie, jednak jego strzały minimalnie mijały bramkę gości. W 56. minucie po raz pierwszy w barwach Legii wybiegł Jan Kuchta, jednak więcej bramek w tym spotkaniu nie oglądaliśmy. Legioniści po raz pierwszy od 27 października 2019 roku wygrali ligowe spotkanie różnicą pięciu goli i wrócili na pozycję lidera PKO Bank Polski Ekstraklasy.
Legia Warszawa - Radomiak Radom 5:0 (4:0)
Bramki: Sevcik (7'), Augustyniak (10'), Adamski (17'), Kapustka (44', 51')
Legia: Hindrich - Piątkowski, Augustyniak, Deziel Jr, Wszołek (81' Mikanowicz) - Sevcik (46' Żewłakow), Kapustka, Szymański (56' Arreiol), Vinagre - Zjawiński (71' Rajovic), Adamski (56' Kuchta)
Rezerwowi: Bienduga, Chodyna, Arsenić, Reca, Urbański
Radomiak: Gradecki - Zie Ouattara, Szcześniak, Dieguez (61' Koperski), Conrado (81' Karasek) - Camara (61' Donis), Lumungo (57' Baro), Wolski, Luquinhas - Grzesik, Tapsoba (57' Goure)
Rezerwowi: Blasco, Kilianek, Majchrowicz, Manu, Markiewicz, Nunnely, Żabicki
Żółte kartki: Kapustka - Zie Ouattara, Dieguez