
Życie mieszkańców w niewielkim, 25-tysięcznym Molde na zachodnim wybrzeżu kraju toczy się cicho i spokojnie. W położonym przy brzegu 20 kilometrowego fiordu mieście dominuje niska, charakterystyczna dla portowych miast zabudowa.
To właśnie handel morski przyczynił się do rozrostu osady w XVII wieku. Dziś na wodach zatoki przy Morzu Norweskim co chwilę można zobaczyć promy lub statki rybackie, kursujące między licznymi wyspami. Miasto otaczają zaśnieżone obecnie góry, choć od kilkunastu dni utrzymują się temperatury powyżej zera.
Nie mogąc doczekać się meczu, zapraszamy w podróż po najpiękniejszych miejscach.
Tekst