
W piątek przed południem piłkarze Legii Warszawa trenowali przed wyjazdowym meczem z Cracovią. Wśród graczy przygotowujących się do niedzielnego spotkania był także Paweł Wszołek, dla którego był to pierwszy trening z nową drużyną.
Legioniści rozpoczęli w środę maraton, podczas którego w ciągu jedenastu dni zagrają cztery spotkania. Piątkowy trening skupił się dlatego na rozruchu i ćwiczeniach z piłką. Sztab szkoleniowy przygotował zawodnikom serię ćwiczeń majacych na celu integrację zespołu przy równoczesnym doskonaleniu operowania piłką. Widać było, że Paweł Wszołek błyskawicznie złapał dobry kontakt z kolegami z drużyny. Następnie piłkarze zostali podzieleni na grupy i grali w popularnego dziadka. Po zakończeniu tego etapu, trener Aleksandar Vuković zgromadził graczy przy linii bocznej, gdzie ustawione było pole gry do siatkonogi. Przez kolejną część treningu legioniści, również w grupach, skupili się właśnie na tym ćwiczeniu.
W tym samym czasie trwał trening bramkarzy. Radosław Majecki, Wojeciech Muzyk i Radosław Cierzniak pracowali głównie nad grą nogami. Po kończącym trening gwizdku trenera Vukovicia część graczy została jeszcze na murawie i trenowała nad wybranymi elementami gry. Paweł Wszołek i William Remy ćwiczyli podania i prowadzenie futbolówki, połączone z mijaniem przeszkód. Valeriane Gvilia i Kacper Kostorz ćwiczyli uderzenia ze stojącej piłki. Andre Martins, Cafu, Luis Rocha, Luquinhas i Dominik Nagy spędzili kolejne minuty na dodatkowej grze w dziadka.