Legia logo
Motor - Legia
Piłka nożna3 min czytania

Zimny prysznic w Lublinie. Motor - Legia 3:0

Autor: Gabriel Rudo, fot. Mateusz Kostrzewa

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Autor: Gabriel Rudo, fot. Mateusz Kostrzewa

W meczu 1. rundy STS Pucharu Polski piłkarze Legii Warszawa przegrali na wyjeździe z Motorem Lublin 0:3. Wojskowi tym samym zakończyli przygodę z Pucharem Polski już na samym jego starcie.

Drużyna trenera Marka Papszuna swój pierwszy mecz w tegorocznej edycji rozgrywek rozegrała w Lublinie z Motorem. Wojskowi przed wtorkowym spotkaniem na pucharowej ścieżce trzykrotnie mierzyli się z drużyną z Lubelszczyzny i za każdym razem schodzili z boiska zwycięsko, strzelając sześć goli, a tracąc jedynie dwa. Z powodu lekkiego urazu przeciążeniowego w kadrze meczowej nie znalazł się Paweł Wszołek.


Spotkanie dla Legionistów rozpoczęło się fatalnie, gdyż już od 3. minuty musieli gonić wynik. Bramkarz gospodarzy wybił piłkę, a ta spadła pod nogi Roberta Deziela Jr. Amerykański obrońca niedokładnie przyjął futbolówkę, co wykorzystał Fabio Ronaldo, który świetnie obsłużył podaniem Karola Czubaka. Napastnik Motoru z bliskiej odległości pewnym strzałem po ziemi pokonał Otto Hindricha. W kolejnych minutach mecz toczył się w środkowej części boiska. Pierwszą groźną sytuację Legia stworzyła sobie w 14. minucie. Po świetnej akcji naszych piłkarzy i interwencji obrońców Motoru Rafał Augustyniak wznowił grę z autu, wrzucając piłkę w pole karne. Ta spadła na Rafała Adamskiego, który próbował strzałem głową pokonać bramkarza, ale na posterunku był Gasper Tratnik. Chwilę później świetną okazję na podwyższenie prowadzenia miał Czubak, który otrzymał kolejne kapitalne podanie od Ronaldo. W kolejnych minutach optyczną przewagę mieli piłkarze Marka Papszuna, którzy stworzyli sobie kilka sytuacji, lecz żadna z nich nie zakończyła się golem. W 40. minucie na tablicy świetlnej widniał już wynik 2:0. Ronaldo, rozgrywający znakomite spotkanie, przeprowadził rajd przez całe boisko, bezbłędnie mijając Deziela i Augustyniaka. Przed bramką zachował zimną krew i skutecznie wykończył akcję.


Druga odsłona spotkania rozpoczęła się od zdecydowanych ataków Wojskowych. W 50. minucie kapitan Legii, Bartosz Kapustka, znakomicie uruchomił podaniem Łukasza Zjawińskiego. Ten znalazł się sam na sam z bramkarzem gospodarzy, ale Tratnik wyszedł z tej sytuacji obronną ręką. Chwilę później piłka po kontakcie z Hindrichem wpadła do bramki, ale sędzia odgwizdał faul na bramkarzu Legii. W 67. minucie centrostrzał Kacpra Chodyny obił słupek bramki gospodarzy. Do odbitej piłki dopadł Kapustka, ale ta poszybowała zdecydowanie nad bramką. W odpowiedzi Motor wyprowadził groźny kontratak, lecz ofensywa gospodarzy nie spisała się w tej sytuacji najlepiej i piłka ze spokojem opuściła boisko. Legioniści nie pozostawali dłużni i cały czas próbowali zdobyć gola kontaktowego. W 74. minucie Zjawiński uderzał głową, a chwilę później Kapustka huknął sprzed pola karnego, ale defensywa gospodarzy zablokowała to uderzenie. Piłkarze Marka Papszuna przeważali i długo utrzymywali się przy piłce, ale Motor skutecznie neutralizował ofensywne zapędy Wojskowych. W 83. minucie na murawie pojawił się Mileta Rajović, dla którego był to 50. występ w barwach Legii. W końcówce, gdy wydawało się, że już nic w tym meczu się nie wydarzy, Motor zdobył trzecią bramkę. W 95. minucie Mateusz Łęgowski posłał świetne prostopadłe podanie, które minęło defensywę Legii i dotarło do wprowadzonego na boisko Mbaye Ndiaye. Ten bez większych problemów ustalił wynik spotkania na 3:0. Wojskowi tym samym zakończyli pucharową przygodę już w pierwszym spotkaniu tej edycji Turnieju Tysiąca Drużyn.


W sobotę, 5 września, nasi piłkarze będą mieli okazję po raz drugi zmierzyć się z Motorem, tym razem w ramach 7. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Pierwszy gwizdek o godzinie 20:15 na Motor Lublin Arenie.


Motor Lublin - Legia Warszawa 3:0 (2:0)

Bramki: Karol Czubak (3), Fabio Ronaldo (40), Mbaye Ndiaye (90+5)


Motor: Tratnik - Lukoszek, Bereszyński (85' Kikis), Plavotić, Luberecki - Meyer, Łęgowski, Rodrigues (85' Rodrigues) - Ronaldo (71' Santos), Aïko (56' Ndiaye), Czubak

Rezerwowi: Popa, Simon, Szymanek, Haxha, Bourhane, Gregorski


Legia: Hindrich - Piątkowski, Augustyniak, Deziel Jr (83' Rajović), Chodyna (67' Reca) - Kapustka, Szymański (67' Sevcik), Vinagre, Urbański (83' Szczepaniak) - Zjawiński, Adamski (56' Kuchta)

Rezerwowi: Brkić, Arreiol, Arsenić, Kovacik


Żółte kartki: Rodrigues

Udostępnij

Powiązane newsy