
Legia Warszawa wygrała 4:0 z GKS-em Tychy w meczu kontrolnym, który został rozegrany w Legia Training Center. Gole dla Wojskowych strzelili Rafael Lopes, Lindsay Rose, Josue i Tomas Pekhart.
Legioniści rozpoczęli spotkanie od mocnego uderzenia. Już w pierwszej akcji meczu Josue zagrał na skrzydło do Mattiasa Johanssona, a Szwed celnym dośrodkowaniem odnalazł w polu karnym Rafaela Lopesa, który głową pokonał bramkarza rywali. W 7. minucie akcję skrzydłem przeprowadził Kacper Skibicki. Zakończyła się ona rzutem rożnym, po którym Mateusz Wieteska obił poprzeczkę. Skibicki miał też dobrą okazję w 21. minucie. Prostopadłym podaniem wypatrzył go Bartosz Slisz, ale w ostatniej chwili Kacper Skibicki został zablokowany. Bartosz Slisz szukał również swojego trafienia, ale po próbie uderzenia z dystansu piłka przeleciała obok słupka. Legioniści mocno zaczęli pierwszą połowę i w taki sam sposób ją zakończyli. Po dośrodkowaniu z narożnika boiska w polu karnym zapanował chaos, a najlepiej odnalazł się w nim Lindsay Rose. Defensor mocnym strzałem podwyższył prowadzenie.
Drugą połowę efektownie mógł rozpocząć Tomas Pekhart, lecz jego strzał z 49. minuty był minimalnie niecelny. Chwilę później Tomas Pekhart przeprowadził dwójkową akcję z Mattiasem Johanssonem. Uderzeniem zakończył ją Czech, ale nie zdołał zmieścić piłki w siatce. W 55. minucie niebezpiecznie zrobiło się w polu karnym Legii, lecz uderzenie z ostrego kąta pewnie obronił Artur Boruc. Odpowiedź Legii nastąpiła bardzo szybko. Najpierw niecelnie uderzył Lopes, następnie Josue odnalazł Mattiasa Johanssona, a jego strzał obronił bramkarz rywali. Po rozegraniu z rzutu rożnego strzałem zza pola karnego golkipera chciał zaskoczyć Kacper Skibicki. Bramkarz GKS-u skutecznie interweniował. Ta sztuka nie udała mu się w 66. minucie. Tomas Pekhart został przewrócony w polu karny, sędzia wskazał na wapno, a technicznym strzałem "jedenastkę" wykorzystał Josue. Po dwóch minutach było już 4:0. Tym razem Josue miękko dograł do Pekharta, a ten głową z kilku metrów nie dał szans golkiperowi. W końcówce swoje okazje mieli Patryk Sokołowski i Igor Strzałek. Sokołowski uderzył płasko zza pola karnego, lecz trafił w słupek. Z kolei Strzałek wpadł w pole karne, minął dryblingiem jednego z rywali, ale ostatecznie podanie do Tomasa Pekharta było zbyt mocne.
Legia Warszawa - GKS Tychy 4:0 (2:0)
Bramki: Lopes (1'), Rose (45'), Josue (66'), Pekhart (68')
Legia Warszawa: Boruc - Rose (Pierzak 67'), Wieteska, Hołownia (Grudziński 83') - Johansson (Kwiatkowski 78'), Slisz, Sokołowksi, Skibicki - Josue (Skwierczyński 83'), Pekhart (Kamiński 83'), Lopes (Strzałek 67').