Legia logo
Legia - Wisła
Piłka nożna5 min czytania

PKO Bank Polski Ekstraklasa: Zapowiedź meczu Legia Warszawa - Wisła Kraków. POWRÓT KLASYKU SPRZED LAT

Autor: Gabriel Rudo, fot. Mateusz Kostrzewa

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Autor: Gabriel Rudo, fot. Mateusz Kostrzewa

W niedzielę, 11 października o godz. 20:15, Legia Warszawa zmierzy się przy Łazienkowskiej z Wisłą Kraków. Wojskowi po ponad czterech latach ponownie zmierzą się z Białą Gwiazdą w stolicy. Zapraszamy na zapowiedź tej rywalizacji.

Mecz: Legia Warszawa - Wisła Kraków


Rozgrywki: PKO Bank Polski Ekstraklasa


Data: 11 października [niedziela]


Początek meczu: 20:15


Miejsce: Stadion Legii, ul. Łazienkowska 3 w Warszawie


Gdzie obejrzeć: Canal+ Sport 3, Canal+ 4K


Mecz 10. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy Legia Warszawa = Wisła Kraków odbędzie się w niedzielę, 11 października, o godz. 20:15 na Stadionie Legii, przy ul. Łazienkowskiej 3 w Warszawie. Transmisje spotkania będzie można obejrzeć na antenie Canal+ Sport 3, Canal+ 4K, zaś live stream online na platformie CANAL+ Online. Szczegóły spotkania będą także dostępne w klubowych kanałach.



LEGIA WARSZAWA


Legioniści po udanej pierwszej części sezonu mają na swoim koncie 19 punktów. W dziewięciu spotkaniach odnieśli pięć zwycięstw i zanotowali cztery remisy, dzięki czemu pozostają jedyną niepokonaną drużyną w lidze. Piłkarze trenera Marka Papszuna plasują się na drugiej pozycji w tabeli, ustępując o jeden punkt tylko Górnikowi Zabrze. Przed przerwą reprezentacyjną nasi piłkarze pokonali na wyjeździe Jagiellonię Białystok 3:1, tym samym odczarowując stadion na Podlasiu. Warto przypomnieć sobie najważniejsze wydarzenia z tamtej potyczki.


Od początku legioniści grali odważnie i szybko objęli prowadzenie. W 14. minucie po podaniu Zorana Arsenicia Sławomir Abramowicz sfaulował w polu karnym Pawła Wszołka. Sędzia Karol Arys wskazał na wapno. Jedenastkę pewnie wykorzystał Rafał Augustyniak. Trzy minut później na tablicy świetlnej widniał już wynik 2:0. Po strzale Jana Kuchty piłka odbiła się od Nika Preleca i wpadła do bramki gospodarzy. Jagiellonia nie zamierzała odpuszczać. W 34. minucie po błędzie Rubena Vinagre'a Otto Hindrich sfaulował w polu karnym Preleca. Do piłki ustawionej na 11. metrze podszedł Jesús Imaz, który pokonał Hindricha i zdobył kontaktową bramkę.


Drugą połowę lepiej rozpoczęli gospodarze, jednak w 67. minucie Legię uratował Hindrich, popisując się podwójną interwencją po strzale Imaza. W 75. minucie Wojskowi podwyższyli prowadzenie. Po dalekim wyrzucie z autu Rafała Augustyniaka piłkę do siatki skierował Paweł Wszołek. Legioniści w końcówce skutecznie się bronili i po czterech latach ponownie wygrali w Białymstoku.


Trzytygodniową przerwę na kadrę piłkarze Marka Papszuna wykorzystali nie tylko na regenerację, ale również przygotowania do kolejnej części sezonu. Wojskowi w tym czasie odbyli wiele jednostek treningowych oraz rozegrali dwa mecze kontrolne. Pierwsze spotkanie rozegrali 26 września w Sosnowcu w ramach potrójnego jubileuszu. Legioniści wygrali wówczas 4:2, a po dwie bramki dla Legii zdobyli Łukasz Zjawiński i Arkadiusz Reca. Drugi mecz kontrolny odbył się 3 października w LTC, gdzie pokonali ekstraklasową Koronę Kielce 5:1. Na listę strzelców wpisali się Zjawiński, Rafał Adamski, Antonio Colak, Michal Sevcik oraz Franciszek Stępniewski.


- Wisła gra ofensywnie, jest powtarzalna. Ma dobry moment jako beniaminek. Widać werwę i dużo indywidualnej jakości w tym zespole. Są tam zawodnicy, którzy wyróżniają się w całej lidze. Musimy na nich na pewno zwrócić większą uwagę. Zawsze gramy o zwycięstwo. Teraz najważniejszy jest mecz z Wisłą. Patrząc pakietowo, dziesięć punktów w pięciu kolejnych meczach będzie niezłym wynikiem. Gramy z rywalami, którzy na papierze wyglądają na mocnych. Czasem jednak jedna sytuacja zmienia całkowicie przebieg gry. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało. Ciężko zbudować narrację o murowanym faworycie. Wisła była w dobrej dyspozycji, musimy opierać się na faktach. Gramy jednak u siebie, liczby są po naszej stronie, ale trzeba wyjść na boisko i to pokazać. Nie jest ważne, kto jest faworytem, ani jak wyglądały poprzednie spotkania. Ważne jest to, jak będzie wyglądała niedziela. Jesteśmy zadowoleni z dobrze przepracowanego okresu, ale musimy teraz przełożyć to na ligę. Wtedy będziemy w pełni szczęśliwi - powiedział na przedmeczowej konferencji prasowej w LTC szkoleniowiec Legii Warszawa, Marek Papszun.



WISŁA KRAKÓW


Nasi niedzielni rywale to beniaminek najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. W ubiegłym sezonie Betclic 1. Ligi Wisła poradziła sobie znakomicie. W 34 spotkaniach zdobyła 71 punktów, co daje średnią 2,09 punktu na mecz. Strzeliła 72 gole, a straciła 32. Piłkarze Mariusza Jopa wyprzedzili drugi w tabeli Śląsk Wrocław aż o dziewięć oczek i w maju bezpośrednio awansowali do PKO Bank Polski Ekstraklasy.


Biała Gwiazda po powrocie do najwyższej klasy rozgrywkowej nie zmieniła swojego stylu gry i nadal radzi sobie bardzo dobrze. Aktualnie zajmuje 4. miejsce w ligowej tabeli, gromadząc na swoim koncie 17 punktów. Wiślacy szczególnie dobrze radzą sobie przed własną publicznością (w ubiegłym sezonie wygrali 12 z 17 domowych spotkań), a w obecnych rozgrywkach zwyciężyli we wszystkich pięciu meczach na stadionie przy ulicy Reymonta. Znacznie gorzej wygląda jednak ich bilans w delegacjach. W czterech potyczkach na wyjeździe Wisła zdobyła zaledwie dwa punkty, dwukrotnie remisując. Niepokojący dla krakowian jest również fakt, że dziewięć z 12 straconych przez Wisłę bramek padło na wyjazdach. W 9. kolejce PKO Bank Polski Ekstraklasy Wisła wygrała na własnym stadionie ze Śląskiem Wrocław 2:1.


Wiślacy od początku chcieli narzucić swoje warunki i kilkukrotnie groźnie zagrażali bramce gości. W 16. minucie po efektownej akcji gospodarzy Angel Rodado wyprowadził Wisłę na prowadzenie. W następnych minutach gra znacznie się wyrównała i do końca pierwszej odsłony goli już nie było. Druga połowa zaczęła się od wzmożonych ataków Białej Gwiazdy. Dobre okazje mieli Jakub Krzyżanowski oraz Marko Bozić, ale Śląsk zdołał doprowadzić do wyrównania. W 77. minucie Adam Ciućka po podaniu Enissa Shabaniego z kilku metrów umieścił piłkę w siatce, wyrównując stan spotkania. Biała Gwiazda nie odpuszczała i za wszelką cenę chciała ponownie wyjść na prowadzenie. Decydujący cios Wiślacy zadali dopiero w doliczonym czasie gry. Julius Ertlthaler dośrodkował z rzutu wolnego, a Alan Uryga strzałem głową ustalił wynik spotkania na 2:1, zapewniając Wiśle piąte kolejne zwycięstwo u siebie w tym sezonie.


Wisła - podobnie jak Legia - w trakcie przerwy na reprezentację rozegrała dwa mecze kontrolne. Pierwszy z nich odbył się 26 września z Daliną Myślenice - IV ligową drużyną z Małopolski - i zakończył się wynikiem 4:0 dla drużyny z Ekstraklasy. Kolejny rozegrali 2 października z Piastem Gliwice. Po emocjonujących 90 minutach górą byli Wiślacy, wygrywając 4:3.


Fot. Wisła Kraków


OSTATNI MECZ


Ostatnie starcie Legii z Wisłą odbyło się 25 lutego 2022 roku. Legioniści zwyciężyli wówczas 2:1, a bramki dla Legii zdobywali Tomas Pekhart oraz Mateusz Wieteska, który w doliczonym czasie gry zapewnił Legii zwycięstwo. W ostatnich latach w domowych pojedynkach obu drużyn zdecydowanie lepiej radzili sobie Wojskowi. Legia przegrała tylko jedno z ostatnich 15 domowych meczów z Wisłą, odnosząc osiem zwycięstw i sześciokrotnie remisując. Przypomnijmy sobie skrót i gole, a także kulisy z ostatniego spotkania rozegranego ponad cztery lata temu na stadionie przy Łazienkowskiej.




Udostępnij

Powiązane newsy