
Już w najbliższy poniedziałek, 10 kwietnia, o godz. 20:00, Legia Warszawa zagra na wyjeździe z Miedzią Legnica. Zapraszamy na zapowiedź kolejnego spotkania Wojskowych.
Mecz: Miedź Legnica - Legia Warszawa
Rozgrywki: PKO Bank Polski Ekstraklasa
Data: 10 kwietnia 2023 [poniedziałek]
Początek meczu: 20:00
Miejsce: Stadion Lekkoatletyczno-Piłkarski im. Marszałka Józefa Piłsudskiego
Gdzie obejrzeć: Canal+ 4K, Canal+ SPORT
Relacja tekstowa: Centrum meczowe na Legia.com
Mecz 27. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy odbędzie się w poniedziałek, 10 kwietnia, o godzinie 20:00, na stadionie Miedzi Legnica. Transmisję spotkania będzie można oglądać na antenie Canal+ SPORT, Canal+ 4K i w usłudze Canal+ Telewizja przez Internet. Centrum meczowe przedstawiające wydarzenia od kulis będzie dostępne na stronie Legia.com na dwie godziny przed pierwszym gwizdkiem.
MIEDŹ LEGNICA
Zespół z Legnicy aktualnie zajmuje ostatnie miejsce w tabeli PKO Bank Polski Ekstraklasy z dorobkiem 19. punktów na swoim koncie. Runda wiosenna dla Miedzi rozpoczęła się od trzech remisów w czterech kolejnych spotkaniach. Legniczanie dzielili się punktami z Radomiakiem Radom, Lechem Poznań i Wartą Poznań. W 21. kolejce Miedź ograła 2:1 Wisłę Płock, jednak od tego czasu dyspozycja naszych najbliższych rywali zdecydowanie spadła. Legniczanie doznali aż czterech porażek w pięciu ostatnich spotkaniach, a jedyny punkt zdobyli w konfrontacji z Jagiellonią. W ostatniej kolejce Miedź rywalizowała z Koroną Kielce.
To spotkanie od samego początku nie ułożyło się po myśli trenera Miedzi - Grzegorz Mokry. Korona wyszła na prowadzenie już w 11. minucie meczu po golu Ronaldo Deaconu. Chwilę później ogromny błąd w obronie popełnił Giannis Masouras, jednak gol Jakuba Łukowskiego ostatecznie nie został uznany. W drugiej połowie rywalizacji Miedź zdecydowanie dłużej utrzymywała się przy piłce i stworzyła sobie kilka sytuacji. Żadna z nich nie przyniosła jednak wyrównującego gola, a legniczanie doznali kolejnej porażki. Aktualnie Miedź traci już 11 punktów do bezpiecznego miejsca w tabeli.
W poniedziałkowym meczu z Legią Warszawa, z powodu nadmiaru żółtych kartek, nie będzie mógł wystąpić pomocnik - Kamil Drygas. Do gry najprawdopodobniej nie będzie gotowy także Olaf Kabacki, który zmaga się z kontuzją.
LEGIA WARSZAWA
DO KOŃCA! To hasło przewodnie ostatniego, ligowego meczu Legii Warszawa, w którym Wojskowi podejmowali na swoim stadionie Raków Częstochowa. Otoczka dookoła tej rywalizacji od kilku dni udzielała się wszystkim kibicom stołecznej drużyny. Wiadomo było bowiem, że jest to mecz z gatunku o wszystko, albo o nic. Od początku sobotniej rywalizacji legionisci narzucili zespołowi Rakowa swój styl gry. Podopieczni Kosty Runjaicia długo operowali piłką, grali z ogromnym zaangażowaniem i tworzyli sobie wiele sytuacji. Już w 15. minucie spotkania Ernest Muci dośrodkował idealnie na głowę Tomasa Pekharta, a ten wyprowadził Wojskowych na prowadzenie. Kwadrans później, po koronkowym rozegraniu rzutu rożnego i zaskoczeniu defensywy rywali, Rafał Augustyniak najlepiej odnalazł się w polu karnym gości i ostatecznie skierował piłkę do siatki Rakowa. Częstochowianie zdobyli co prawda kontaktowefo gola, jednak w żadnym stopniu nie zmienił on obrazu gry. Legia kontrolowała przebieg spotkania także w drugiej odsłonie rywalizacji, a w 63. minucie zdobyła trzeciego gola. Filip Mladenović dośrodkował idealnie na głowę Pawła Wszołka, a ten strzałem głową podwyższył rezultat. Goście próbowali odpowiedzieć, jednak ich ataki skutecznie zatrzymywała defensywa Wojskowych. Ostatecznie Legia pokonała w hicie kolejki Raków Częstochowa 3:1 i tym samym pokazała, że nie składa broni w walce o mistrzostwo Polski.
W tygodniu Wojskowi rozegrali kolejne spotkanie z gatunku tych o wszystko, albo o nic. Tym razem legioniści pojechali do Kalisza, aby zmierzyć się z miejscowym KKS-em w półfinale Fortuna Pucharu Polski. Wynik tej rywalizacji już w 2. minucie spotkania otworzył Igor Strzałek. Młodzieżowiec Legii wykorzystał przytomne wycofanie piłki przez Yuriego Ribeiro i mimo presji ze strony obrońców, oddał idealne uderzenie pod poprzeczkę bramki gospdoarzy. Legioniści szukali swoich szans na zdobycie drugiej bramki, jednak kilka okazji stworzyli sobie również piłkarze KKS-u. W drugiej odsłonie rywalizacji gospodarze mieli swoje szanse, jednak defensywa pod dowództwem niezawodnego w ostatnich tygodniach Rafała Augustyniaka i świetnie dysponowanego tego dnia Cezarego Misztę, nie dała się zaskoczyć. Legia zrobiła to, co do niej należało i awansowała do finału Fortuna Pucharu Polski, w którym zmierzy się z Rakowem Częstochowa.
Przed meczem z Miedzią Legnica żaden zawodnik z kadry Legii Warszawa nie będzie musiał pauzować z powodu nadmiaru żóltych kartek.
OSTATNI MECZ
Obie drużyny po raz ostatni spotkały się 16 września 2022 roku. Spotkanie zdecydowanie lepiej rozpoczęło się dla Miedzi. Goście po kwadransie prowadzili już 2:0, jednak legioniści nie złożyli broni i jeszcze w pierwszej części rywalizacji doprowadzili do wyrównania po golach Filipa Mladenovicia i Pawła Wszołka. W drugiej odsłonie meczu decydującą bramkę zdobył Filip Mladenović. Wojskowi pokonali zespół z Legnicy 3:2.
Skrót tego spotkania znajdziecie w TYM miejscu. TU natomiast możecie sprawdzić, jak ten mecz wyglądał od kulis.
HISTORIA I CIEKAWOSTKI
- 2- tylko jeden piłkarz w całej PKO Bank Polski Ekstraklasie sezonu 2022/23 został ukarany dwoma czerwonymi kartkami. Tym zawodnikiem jest pomocnik Miedzi, Santiago Naveda. Meksykanin musiał opuścić boisko w spotkaniach z Lechią Gdańsk (2:1) i Rakowem Częstochowa (0:1).
- 5 - historia rywalizacji z Miedzią Legnica nie należy do najdłuższych. Legioniści mierzyli się z tym rywalem zaledwie pięciokrotnie i wszystkie te starcia wygrali. Pierwsze spotkanie odbyło się w 2014 roku w 1/16 finału Pucharu Polski. Wojskowi pewnie zwyciężyli 4:0 i awansowali do kolejnej fazy zawodów.
- 23 - tyle występów w tym sezonie PKO Bank Polski Ekstraklasy zanotował skrzydłowy Miedzi - Luciano Narsingh. 32-letni zawodnik posiada bogatą karierę piłkarską. W przeszłości był uznawany za jednego z najlepszych skrzydłowych holenderskiej Eredivisie, reprezentując barwy m.in. PSV Eindohoven, czy Feyenoordu. Łącznie zdobył 38 bramek w najwyższej klasie rozgrywkowej w Holandii, dokładając do tego 62 asysty. Narsingh był również reprezentantem kraju. W narodowej kadrze Holandii rozegrał 19 spotkań, w których czterokrotnie pokonywał bramkarzy rywali. Zaliczył również asystę w towarzyskim spotkaniu z reprezentacją Polski, rozgrywanym w 2016 roku. Co ciekawe, gola w ramach tej rywalizacji strzelił legionista, Artur Jędrzejczyk.
- 79 - tyle trwał meczowy lockdown Legii Warszawa wywołany pandemią koronawirusa. Pierwszy mecz o stawkę po wyżej wspomnianej przerwie legioniści rozegrali właśnie z Miedzią Legnica. W ćwierćfinale Pucharu Polski Wojskowi pokonali swojego rywala 2:1 po bramkach Vako Gvilii i Mateusza Cholewiaka.
- 1992 - właśnie w tym roku Miedź osiągnęła swój największy sukces w historii klubu. Legniczanie dotarli bowiem do finału Pucharu Polski, gdzie w finale - po rzutach karnych - pokonali Górnika Zabrze. Dzięki temu triumfowi nasi najbliżsi rywale rozegrali swój historyczny, pierwszy mecz w europejskich rozgrywkach. W meczu 1. rundy Pucharu Zdobywców Pucharów zielono-niebiesko-czerwoni podejmowali wówczas słynne AS Monaco. Naszpikowany gwiazdami europejskiego futbolu zespół z Księstwa Monako po zaciętym meczu wygrał w dwumeczu 1:0. Zwycięskiego gola dla gości już w 2 minucie pierwszej rywalizacji strzelił Youri Djorkaeff. Obie drużyny nie wykorzystały rzutów karnych, a ówczesny szkoleniowiec AS Monaco Arsene Wenger odesłany został podczas meczu na trybuny!