
Przed nami kolejna seria gier w rozgrywkach PKO Bank Polski Ekstraklasy! Już w najbliższy poniedziałek legioniści podejmą na własnym stadionie zespół Śląska Wrocław. Zapraszamy na zapowiedź wojskowych derbów!
Mecz: Legia Warszawa - Śląsk Wrocław
Rozgrywki: PKO Bank Polski Ekstraklasa
Data: 4 marca 2022 [poniedziałek]
Początek meczu: 19:00
Miejsce: Stadion Miejski Legii Warszawa im. Marszałka J. Piłsudskiego
Gdzie obejrzeć: TVP Sport,Canal+ Sport, Canal+ 4K
Relacja tekstowa: Centrum meczowe na Legia.com
Mecz 24. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy odbędzie się w poniedziałek, 4 marca, o godzinie 19:00, na stadionie Legii Warszawa. Transmisję spotkania będzie można oglądać na antenie TVP Sport, Canal+ Sport, Canal+ 4K, w usłudze Canal+ Telewizja przez Internet oraz na stronie sport.tvp.pl. Centrum meczowe przedstawiające wydarzenia od kulis będzie dostępne na stronie Legia.com na dwie godziny przed pierwszym gwizdkiem.
KUP BILET I DOPINGUJ LEGIĘ W MECZU ZE ŚLĄSKIEM!
LEGIA WARSZAWA
Po ligowym triumfie nad Wisłą Kraków, w minionym tygodniu na legionistów czekało kolejne zadanie. Podopieczni Aleksandara Vukovicia mierzyli się na własnym stadionie z Górnikiem Łęczna, ale tym razem w ramach rozgrywek Fortuna Pucharu Polski. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego każdy zdawał sobie sprawę, że dla stołecznej drużyny Puchar może być w tym sezonie jedyną drugą do europejskich pucharów w przyszłorocznej kampanii. Stąd też spodziewaliśmy się dużej mobilizacji i pełnego zaangażowania po stronie legionistów. Jak się okazało, faktycznie taki efekt otrzymaliśmy. Od pierwszych minut to Wojskowi byli stroną dominującą. Legioniści utrzymywali się na połowie rywala i często przedostawali się pod jego pole karne. Swoje okazje mieli m.in. Josue i Paweł Wszołek, ale ich próby ostatecznie były wyłapywane przez golkipera przyjezdnych. Nadeszła jednak 22. minuta. Świetne podanie z głębi pola otrzymał Josue. Portugalczyk zdecydował się na strzał ze skraju szesnastki, a piłka wylądowała idealnie pod poprzeczką bramki Macieja Gostomskiego. Legia wyszła na prowadzenie, ale nie zamierzała na tym poprzestać. Jeszcze przed upływem pierwszych 45. minut stuprocentową sytuację miał Tomas Pekhart. Strzał czeskiego napastnika wybronił jednak bramkarz gości. Na przerwę warszawianie schodzili więc z jednobramkowym prowadzeniem.
Początek drugiej odsłony spotkania należał do Legii. Kolejną dobrą sytuację miał Tomas Pekhart, ale jego uderzenie głową minimalnie minęło bramkę Górnika. Warszawianie przeważali, ale raz po raz swoje sytuacje kreowali także goście. Dobrze w bramce spisywał się jednak Cezary Miszta, a przed nim dostępu do własnej szesnastki bronili nasi obrońcy. W samej końcówce spotkania Legia wyprowadziła zabójczą kontrę. Świetnie dysponowany tego dnia Josue wypatrzył podłączającego się do akcji Ernesta Muciego i wyłożył mu piłkę. Albańczyk jedynie dopełnił formalności i w sytuacji sam na sam pokonał Macieja Gostomskiego. Kibice mogli odetchnąć z ulgą, a sam mecz zakończył się ostatecznie wynikiem 2:0. Samo spotkanie na pewno nie było idealne w wykonaniu Wojskowych. Trzeba jednak zwrócić uwagę na dużą poprawę gry, szczególnie w formacji atakującej. Tego dnia piłkarze stołecznej drużyny konstruowali swoje akcje w rożnorodnym sposób, zaskakując swojego rywala z różnych części boiska. Dobrze wyglądała zwłaszcza gra na jeden kontakt w wykonaniu naszych piłkarzy. Właśnie takim konstruowaniem akcji Wojskowi często zaskakiwali swojego rywala. Na podobną grę liczymy już w najbliższy poniedziałek!
W meczu ze Śląskiem większe pole manewru przy wyborze składu będzie miał trener stołecznej drużyny, Aleksandar Vuković. Do dyspozycji szkoleniowca warszawian będą bowiem powracający po pauzie za żólte kartki Rafael Lopes, Mattias Johansson i Bartosz Slisz. Z zespołem trenuje także Artur Jędrzejczyk i nie wykluczone, że będzie on brany pod uwagę w kontekście poniedziałkowego starcia.
ŚLĄSK WROCŁAW
Zespół z Wrocławia zajmuje aktualnie 12. lokatę w PKO Bank Polski Ekstraklasie, chociaż na początku sezonu nic tego nie zwiastowało. Na start rozgrywek podopieczni Jacka Magiery prezentowali się bardzo pewnie i systematycznie gromadzili kolejne punkty. Pierwszą porażkę najbliżsi rywale Legii odnieśli dopiero... w 10. kolejce, kiedy to na wyjeździe przegrali z Lechem Poznań, tym samym tracąc w tamtym czasie możliwość objęcia fotela lidera naszej ligi. Zdecydowanie gorzej wyglądają jednak ostatnie miesiące w wykonaniu Śląska. Wrocławianie nie wygrali żadnego z ostatnich siedmiu ligowych spotkań, notując jedynie dwa remisy i aż pięć porażek.
W ostatniej kolejce Śląsk mierzył się na własnym stadionie z Zagłębiem Lubin. Derby Dolnego Śląska zapowiadały się bardzo emocjonująco. Mimo kilku sytuacji dla obu stron, kibice nie doczekali się jednak żadnego trafienia. Optyczną przewagę w tym starciu mieli wrocławianie, natomiast swoje okazje tworzyli równiez Miedziowi. Śląsk oddał na bramkę rywala aż 19 strzałów, ale żaden z nich nie znalazł drogi do siatki. Najbliżsi rywale Legii po raz kolejny nie wykorzystali więc swojej szansy i zdobyli jedynie punkt w derbowej rywalizacji.
W starciu z Legią Warszawa trener Jacek Magiera nie będzie mógł skorzystać z dwójki kontuzjowanych obrońców - Konrada Poprawy i Marka Tamasa. Przed spotkaniem z Zagłębiem zagrożonych było także trzech piłkarzy z kadry wrocławian - Szymon Lewkot, Petr Schwarz i Diogo Verdasca. Żaden z nich nie otrzymał jednak kolejnej żółtej kartki.
SĘDZIOWIE
Sędzia główny: Tomasz Musiał (Kraków)
Asystent 1: Sebastian Mucha
Asystent 2: Jakub Ślusarski
Sędzia techniczny: Marcin Szrek
Sędzia VAR: Krzysztof Jakubik
Asystent VAR: Radosław Siejka
TRENER ALEKSANDAR VUKOVIĆ PRZED MECZEM:
- Każdy mecz pisze nową historię. Śląsk w ostatnim spotkaniu wyglądał bardzo dobrze. Grał mecz derbowy z Zagłębiem na bardzo wysokim poziomie. Obie drużyny mogły zdobyć bramkę, ale w mojej opinii to Śląsk przeważał. W spotkaniu z Górnikiem Łęczna mecz nie do końca ułożył się po ich myśli, ale wrocławianie doprowadzili do wyrównania, a potem mieli stuprocentową sytuację, którą po prostu musieli wykorzystać. Ta linia między zespołami jest bardzo cienka, dlatego nie można odbierać Śląskowi szans.
Całą wypowiedź trenera Legii Warszawa znajdziecie w TYM miejscu.
OSTATNI MECZ
Obie drużyny po raz ostatni na boisku spotkały się 11 września ubiegłego roku. W meczu rozgrywanym we Wrocławiu lepsi okazali się gospodarze. Decydującą i zarazem jedyną bramkę zdobył wówczas Victor Garcia, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym Legii i technicznym uderzeniem pokonał Artura Boruca.
Skrót tego spotkania znajdziecie w TYM miejscu.
HISTORIA I CIEKAWOSTKI
- 2 - w 1975 roku zespół Śląska Wrocław rywalizował na arenie międzynarodowej. W 1/8 ówczesnego Pucharu UEFA na najbliższych rywali Legii czekało jednak nie byle jakie wyzwanie. Przeciwnikiem wrocławian został bowiem Liverpool FC. Na trybunach Stadionu Olimpijskiego 26 listopada 1975 roku zasiadło około 50 tysięcy ludzi. Mimo gorącego dopingu piłkarze Śląska przegrali ten mecz 1:2. Jedyną bramkę dla wrocławian zdobył wówczas Tadeusz Pawłowski. W reważnu The Reds nie dali szans polskiej drużynie i ostatecznie wygrali 3:0.
- 6 - Śląsk Wrocław zdobył w swojej historii sześć trofeów. Dwa razy wygrywał ligę (1977, 2012), tyle samo sięgał po Puchar Polski (1976, 1987) i Superpuchar (1988, 2013). Legioniści mają na swoim koncie 39 oficjalnych trofeów.
- 6.22 - Piłkarzom Legii na strzelenie trzech goli w pamiętnym, wyjazdowym spotkaniu ze Śląskiem w sezonie 2016/17, potrzebne było sześć minut i 22 sekundy. Wynik otworzył w 1. minucie Miroslav Radović, drugiego (samobójczego) gola strzelił w 5. minucie Filipe Goncalves , zaś trzeciego Aleksandar Prijović w 7. Ten sam zawodnik ustalił wynik meczu na 4:0 dla Legii minutę przed końcem pierwszej połowy. Podobny przebieg miało spotkanie z 2012 roku, kiedy to legioniści pokonali wrocławian 4:0 po „błyskawicznych” bramkach Janusza Gola (1., 13.), Danijela Ljuboji (35.) oraz Inakiego Astiza (69.).
- 1946 - od kwietnia 1949 do 1951 roku wrocławski klub nazywał się „Legia”. Obecny Śląsk założony został 18 marca 1946 roku przy Oficerskiej Szkole Saperów. Pierwszą, historyczną nazwą był „Piorun”.
- 30787 - rekord frekwencji na nowym stadionie Legii Warszawa został ustanowiony właśnie w meczu ze Śląskiem Wrocław. W kończącym sezon 2012/2013 spotkaniu wygranym przez Legię 5:0, na trybunach zasiadło 30 787 widzów, którzy obejrzeli hat-tricka Marka Saganowskiego, a także trafienia Michała Kucharczyka i Miroslava Radovicia.