
- Skład jeszcze się krystalizuje, trwa walka o wyjściową jedenastkę - mówił po zwycięstwie 2:0 w meczu kontrolnym z Qarabagiem FK asystent trenera Przemysław Małecki.
Przemysław Małecki: – Zebraliśmy kolejne informacje o tym, jak gramy pod presją przeciwnika. Karabach grał wysoko, podobnie jak my. Potrafiliśmy ich dobrze pressować w wysokiej obronie, ale oni nas również. W tych warunkach przećwiczyliśmy funkcjonowanie między średnią a wysoką obroną. Skład jeszcze się krystalizuje, trwa walka o wyjściową jedenastkę. Mamy więcej informacji w kontekście oceny indywidualnej zawodników.
– Kształt kadry jest optymalny. To wciąż proces. Obecnie jesteśmy zadowoleni z tego, jak to wszystko się układa. Zawodnicy, którymi dysponujemy, trenują z nami w 99 proc., bo w Warszawie został Jurgen Celhaka. Cieszy nas, że z tej grupy wszyscy są zdrowi.
– Na analizę przyjdzie jeszcze czas, natomiast na gorąco oceniając Juergena Elitima - pokazał jakość, czyli to, czego od niego oczekiwaliśmy. Mamy z nim komfort budowania gry. Ma dobrą kontrolę piłki, szuka rozwiązań wertykalnych. Pokazał to, po co go ściągnęliśmy. Liczymy teraz na więcej.
– Marc Gual pokazuje, że bardzo szybko zaadaptował się do naszych warunków, oczekiwań, modelu gry. Do tego daje jakość indywidualną.
– Patryk Kun świetnie kontroluje przestrzeń za plecami, w pewnych aspektach ofensywnych jest to inny typ zawodnika niż Filip Mladenović, więc my, jako zespół, musimy się do tego dostosować. Rozmawiamy, analizujemy, Patryk wie, czego będziemy od niego oczekiwać.
– Radovan Pankov świetnie gra w kontakcie i dobrze funkcjonuje w działaniach obronnych. Nasz styl wymaga spokoju gry pod presją przeciwnika. Serb przechodzi proces adaptacji, dużo rozmawiamy pod tym kątem, dajemy mu sporo wskazówek o tym jak wychodzić spod pressingu i jakich rozwiązań szukać. W tym elemencie musi się dostosować do naszych wymagań i modelu gry.
– W kwestiach personalnych, mieliśmy zaplanowany skład wyjściowy i zmiany w konkretnych minutach. To proces, skład się krystalizuje, jesteśmy w trakcie zgrupowania. Czas na ostateczne decyzje jeszcze przed nami.
– Może się tak wydarzyć, że niektórzy zawodnicy wystąpią w sparingu z Red Bullem Salzburg w jeszcze większym wymiarze czasowym. W porównaniu z poprzednimi meczami część piłkarzy zagrała dłużej już dziś, być może ci sami albo inni dostaną więcej minut. Te spotkania mają nas przygotować do obciążeń meczowych.
– Czy chcieliśmy coś ukryć? Nie, absolutnie, realizujemy swój plan. Raków zagra w niedzielę, też będziemy ich oglądać.