
Zgrupowania są nieodłącznym elementem w zawodowej karierze każdego piłkarza. Oprócz tego, że mają zbudować sportową formę na cały sezon, to są także znakomitym polem do integracji drużyny. Zobaczmy jakie wspomnienia z obozów mają piłkarze Legii Warszawa.
Jedni piłkarze traktują zgrupowania jak zło konieczne, inni zaś nie widzą lepszego rozwiązania na budowanie formy i koleżeńskich relacji. Nie zmienia to faktu, że kilkunastodniowa rozłąka z najbliższymi na pewno daje się we znaki każdemu. Codziennie będziemy prezentować Wam kwestionariusz, który podczas obozu w Belek otrzymali od nas legioniści. W kolejnym odcinku ulubieniec kibiców z Łazienkowskiej - Luquinhas.
Po raz pierwszy wyjechałem na obóz w wieku... 18 lat.
Moje pierwsze zgrupowanie odbyło się w... Hiszpanii z Benfiką.
Obozy przygotowawcze to dla mnie... Czas na wzmocnienie się pod względem fizycznym, skupienie na futbolu i integrację z kolegami z drużyny.
Pierwsza rzecz, jaką robię po przyjeździe na obóz to... Rozglądam się po okolicy.
Podczas obozów najbardziej lubię... Oglądać seriale.
Na zgrupowaniach czasem mam dosyć... Mieszkania w tym samym pokoju przez długi czas.
Podczas zgrupowania dzień zaczynam od... Poczucia szczęścia.
Przed snem na zgrupowaniu... Sprawdzam wiadomości z Brazylii i ze świata futbolu.
Na zgrupowaniu nie mogę obyć się bez... Telefonu.
Najciekawsze miejsce w jakim byłem na zgrupowaniu to... Hiszpania.
Moje niezapomniane zgrupowanie to... Te, podczas którego musiałem stanąć na krześle i przedstawić
się całej drużynie.
Najgorsze miejsce, w którym byłem na obozie to... Nie pamiętam.
Najciekawszy rywal, z jakim mierzyłem się w sparingu podczas zgrupowania to... FC Porto.
Na obozie mieszkam w pokoju z... Radością, chęcią do pracy i Cafu.