
Zgrupowania są nieodłącznym elementem w zawodowej karierze każdego piłkarza. Oprócz tego, że mają zbudować sportową formę na cały sezon, to są także znakomitym polem do integracji drużyny. Zobaczmy jakie wspomnienia z obozów mają piłkarze Legii Warszawa.
Jedni piłkarze traktują zgrupowania jak zło konieczne, inni zaś nie widzą lepszego rozwiązania na budowanie formy i koleżeńskich relacji. Nie zmienia to faktu, że kilkunastodniowa rozłąka z najbliższymi na pewno daje się we znaki każdemu. Codziennie będziemy prezentować Wam kwestionariusz, który podczas obozu w Belek otrzymali od nas legioniści. W ostatnim odcinku kolejny z młodej fali legionistów - Ariel Mosór.
Po raz pierwszy wyjechałem na obóz w wieku... 6 lat.
Moje pierwsze zgrupowanie odbyło się w... Dębicy.
Obozy przygotowawcze to dla mnie... Ciężka praca i uczenie się samodzielności.
Pierwsza rzecz, jaką robię po przyjeździe na obóz to... Rozpakowuje się.
Podczas obozów najbardziej lubię... Dużą liczbę treningów.
Na zgrupowaniach czasem mam dosyć... Kolegi z pokoju.
Podczas zgrupowania dzień zaczynam od... Umycia zębów.
Przed snem na zgrupowaniu... Rozmawiam z bliskimi.
Na zgrupowaniu nie mogę obyć się bez... Telefonu.
Najlepsze miejsce, w jakim byłem na zgrupowaniu to... Rumunia.
Moje niezapomniane zgrupowanie to... Puchar Syrenki.
Najgorsze miejsce, w którym byłem na obozie to... Głuchołazy.
Najciekawszy rywal, z jakim mierzyłem się w sparingu podczas zgrupowania to... Anglia i Belgia.
Na obozie mieszkam w pokoju z... Nikodemem Niskim.