
Niedzielne spotkanie rezerw Legii było dość spokojnym widowiskiem, choć mającym kilka punktów zwrotnych. Wojskowi rywalizowali w Ząbkach z sąsiadującym w tabeli Świtem Nowy Dwór Mazowiecki.
W spotkaniu ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki na boisku pojawił się jeden gracz trenujący na co dzień z pierwszym zespołem - Wojciech Muzyk. Golkiper miał trochę pracy, jak przy uderzeniu Mateusza Kwiatkowskiego starającego się zaskoczyć bramkarza próbami z dystansu. Po stronie stołecznej ekipy odpowiedzieć starali się skrzydłowi: Kamil Orlik oraz Piotr Cichocki. Zwłaszcza ten drugi znalazł się w dogodnej sytuacji w 37. minucie, lecz uderzył zbyt lekko, by zaskoczyć Mateusza Prusa.
Jeszcze przed końcem pierwszej połowy o emocje zadbał sędzia. Arbiter zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego, choć prawdopodobnie nikt zgromadzony na stadionie nie miał pewności, że to słuszna decyzja. Kapitan Legii II, Radosław Pruchnik, zarzekał się po meczu, że futbolówka nie odbiła się od jego ręki. Rzut karny stał się jednak faktem, a Rafał Maciejewski pokonał Muzyka. Do przerwy to ekipa z Nowego Dworu prowadziła 1:0. Tuż po wznowieniu gry sytuacja uległa zmianie. Przełomowy w akcji dającej remis, był odbiór Chrisa Philippsa i wykończenie akcji przez Mikołaja Neumana. W 47. minucie nominalny skrzydłowy, występujący w ataku wobec kontuzji Kacpra Wełniaka, pokonał z bliska Prusa.
W drugiej połowie obie drużyny próbowały szukać szans w ofensywie, choć najbliżej gola byli legioniści. Wszystko za sprawą Aleksandra Wańka, który po wejściu na boisko rozruszał grę i mógł pokonać Prusa uderzeniem z 10 metrów. Kapitalnie między słupkami zachował się jednak Prus, który instynktownie odbił piłkę. Szansę z rzutu wolnego miał także Pruchnik, lecz doświadczony gracz posłał piłkę ponad poprzeczką. Najwięcej emocji wzbudziła jednak sytuacja z końcówki rywalizacji, gdy doszło do ewidentnego zagrania ręką piłkarza Świtu. Arbiter nie przerwał jednak gry i sprawił, że dyskusje na temat „jedenastki” nie milkły nawet po jego ostatnim gwizdku. Legia II zremisowała 1:1 ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki.
– Jestem zadowolony z postawy drużyny. Dwie drużyny chciały grać w piłkę i każda skończyła ten mecz z niedosytem. Dobra organizacja i zaangażowanie zespołu zasługuje na pochwałę. Agresja w pressingu, zmiana sposobu bronienia w zależności od pressingu przeciwnika to kolejne aspekty, które mnie zadowalają. W pierwszej połowie nie wyglądało to idealnie, ale w drugiej wyciągnęliśmy wnioski. Oczywiście mamy jeszcze dużo do poprawy, ale teraz skupiamy się na kolejnym meczu – ocenił po zakończeniu spotkania trener Piotr Kobierecki.
Legia II Warszawa - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 1:1 (0:1)
Bramki: Maciejewski (43, k.) - Neuman (47)
Legia II: Muzyk - Niski, Mosór, Pruchnik, Grudziński - Cichocki, Philipps, Łakomy, Orlik (82' Konik) - Cielemęcki (58' Waniek) - Neuman (79' Wach)