Legia logo
Article placeholder
Piłka nożna2 min czytania

Vuković: Nie mam obaw

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

- To bardzo ważne trzy punkty - powiedział po meczu z Zagłębiem trener Aleksandar Vuković.

- Może oprócz końcówki meczu, byliśmy drużyną lepszą i mieliśmy mecz pod kontrolą. Nie zawsze udawało nam się wygrywać z drużynami jak Atromitos czy Zagłębie Lubin dlatego brawa dla mojego zespołu. Zagłębie w końcówce meczu, nie mając nic do stracenia, zaryzykowało większą liczbą zawodników. Myślę, że wynika to z powodu poczucia, że wszystko jest stracone i nie robi różnicy strata kolejnego gola. Właśnie tak walczy się o remis. Z naszej strony psychologia jest inna. Wiemy, że prowadzimy i w pewnym momencie będziemy musieli się bronić. Radosław Majecki wybronił kilka sytuacji, ale właśnie po to stoi w bramce.

- Mateusza Wieteskę wpuściłem co prawda za Sandro Kulenovicia ale wiadomo, że wymagało to przesunięć i to Gvilia był najbardziej ofensywnym piłkarzem. Kulenović zasługuje na miejsce w składzie swoją pracą, dlatego jest dla mnie numerem jeden. Wiem, jakie potrzeby ma drużyna.

- Nie mam do powiedzenia nic więcej w kwestii Carlitosa. Każdy zawodnik walczy o miejsce w składzie i musi czekać na swoją szansę. Mateusz Wieteska dał nam awans w dwumeczu z KuPS Kuopio, później doznał drobnego urazu. Teraz również musi czekać na swoją szansę, ponieważ bardzo dobrze gra Igor Lewczuk. Co do sytuacji na trybunach przy zmianie Sandro Kulenovicia - to przykre, niezrozumiałe i obrzydliwe zachowanie trybuny znajdującej się naprzeciwko mnie wobec 20-letniego zawodnika. Nie oczekuję, że będę żył w realiach Franka Lamparda, który po porażce 0:4 jest oklaskiwany przez kibiców.

- Nie wiem, czy gdziekolwiek biega się więcej niż w polskiej ekstraklasie, właśnie dlatego przeprowadzam rotację.

- Jesteśmy na innym etapie przygotowań. Na początku sezonu, po trzech tygodniach przerwy i trzech tygodniach treningu, nie jest możliwe, aby organizm był gotowy do gry co trzy dni. Teraz nadszedł moment, w którym prawdopodobnie możemy grać co kilka dni. Nie mam obaw, że w czwartek, bez większych zmian, nie podołamy silniejszemu rywalowi.

Ben Van Dael (trener Zagłębia Lubin): 

 

- W pierwszej połowie czekaliśmy zbyt długo, mieliśmy problem z atakami kombinacyjnymi gospodarzy. Legia strzeliła gola po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Sposób, w jaki straciliśmy bramkę wiele mówi o naszym podejściu, ponieważ zachowaliśmy się bardzo słabo. Musieliśmy zareagować, dlatego zmieniłem system i wpuściłem innych zawodników. Po kontratakach Legia mogła podwyższyć wynik, my jednak również mieliśmy swoje szanse. Za drugą połowę mogę swój zespół pochwalić.

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie