
- Przyjechała tutaj drużyna klasowa i widać było to od początku spotkania. My jako Legia dorównaliśmy Rangersom w każdym aspekcie i na pewno nie byliśmy zespołem słabszym. Były momenty, w których przeciwnik miał przewagę ale były również fragmenty, w których kontrola była po naszej stronie - powiedział po meczu z Rangers FC trener Aleksandar Vuković.
- Spotkanie było bardzo trudne, tak jak się spodziewaliśmy. Nie jest codziennością, aby w Warszawie oglądać piłkę na takim poziomie, a dziś kibice mieli taką możliwość. Przyjechała tutaj drużyna klasowa i widać było to od początku spotkania. My jako Legia dorównaliśmy Rangersom w każdym aspekcie i na pewno nie byliśmy drużyną słabszą. Były momenty, w których przeciwnik miał przewagę, ale były również fragmenty, w których kontrola była po naszej stronie. Wszystko rozstrzygnie się w Glasgow. Jeśli wynik remisowy, to ten jest najlepszym z możliwych.
- Kiedy 11 ludzi pracuje ciężko na boisku i jest zaangażowanych w to, aby odebrać piłkę i zamknąć możliwość gry przeciwnikowi, efektem jest dobra gra obronna. Dzisiaj możemy być z tego zadowoleni, ale nie lubię dzielenia na grę obronną i ofensywną. Aby coś osiągnąć, trzeba bronić, ale trzeba również lepiej atakować. Czasami jest to kwestia tego, na ile pozwala przeciwnik. Słowa uznania dla całego zespołu za pracę i za to, że nie pozwolili na wiele rywalowi. Ostatni rywal Rangersów, Midtjylland, stracił w dwumeczu aż siedem bramek.
- Gdybyśmy byli mniej odważni w tym meczu, skończylibyśmy prawdopodobnie jak Midtjylland. Mojej drużynie mogło zabraknąć wszystkiego oprócz odwagi. Piłka nożna to gra dwóch zespołów i czasami wiele uzależnione jest od tego drugiego. Rangersi również grają w obronie i mocno angażują się w grę. Każdy zawodnik tej drużyny uczestniczy w defensywie. Mieliśmy kilka sytuacji, to był bardzo odważny występ mojego zespołu.
- Był to nasz trzeci mecz w ciągu ośmiu dni, który rozegraliśmy tym samym składem. Jesteśmy na to gotowi i myślę, że dzisiaj to udowodniliśmy. Drużyna jest na takim poziomie, którego oczekuję. Nie wszyscy zawodnicy są na tym samym etapie. Cafu wrócił po kontuzji i jestem pełen podziwu, że przez 70 minut tak wyglądał. To trudne, aby po dłuższej przerwie zagrać trzeci mecz w tak krótkim odstępie czasu. Pod kątem przygotowania fizycznego drużyna pokazuje, że jest gotowa, aby grać co trzy dni.
- Trudno bawić się w przewidywania i liczby. Uznajemy Rangersów za faworyta rewanżu, ale jesteśmy pełni wiary we własne umiejętności. Żeby odwdzięczyć się panu za życzenia urodzinowe powiem, że szansę oceniam w ten sposób - 60% dla Rangers FC, 40% dla Legii.
Steven Gerrard (trener Rangers FC):
- W pierwszej połowie zagraliśmy świetnie. Udało nam się stanąć na wysokości zadania i sprostać atmosferze oraz tempu gry, jakie narzuciła Legia. Kontrolowaliśmy grę w środku pola. Być może powinniśmy być bardziej kreatywni. W drugiej połowie mieliśmy tylko jedną szansę, którą zmarnował Alfredo Morelos. Normalnie zawodnik ten takie okazje wykorzystuje. Musimy szanować ten wynik. Moim zdaniem było to bardzo ciekawe spotkanie. Atmosfera była fantastyczna, ale za tydzień sytuacja się odwróci i trybuny będą sprzyjać nam. Spodziewałem się wyrównanej gry i tak właśnie było.
- Występ był dla nas bardzo ważny. Jeśli gra się na pewnym poziomie, musisz stawiać czoła zadaniom. Dla nas jest to normalne. Potrzebujemy takiego bramkarza w zespole i mam nadzieję, że w rewanżu nie będzie musiał ratować nas tak, jak tutaj.
- Rewanż zagramy na własnym stadionie i to daje nam dużą przewagę. Atmosfera trybun będzie nam sprzyjała, dlatego stworzymy może więcej okazji. Co do Radosława Majeckiego - zatrzymał naszą groźną akcję. Jest bardzo młody i ma duży potencjał, ale nie możemy na razie porównywać go z Jerzym Dudkiem, który wygrał Ligę Mistrzów UEFA. Myślę jednak, że zawodnik ten będzie się rozwijał.
- Każdy sezon jest inny. W poprzednim graliśmy w Rosji na sztucznej nawierzchni. Tam straciliśmy dwóch zawodników. Mam nadzieję, że za tydzień będziemy kontrolowali przebieg spotkania. Powtarzam swoim zawodnikom, aby się wspierali. Kluczowe może być nasze doświadczenie, mecz jednak może być wyrównany. Koncentrujemy się teraz na meczu ligowym, a później zaczniemy przygotowania do spotkania rewanżowego z Legią.