Legia logo
Piłka nożna3 min czytania

Wisła - Legia statystycznie: Zwycięstwo potwierdzone liczbami

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Przedstawiamy raport statystyczny z niedzielnego meczu Wisła Kraków - Legia Warszawa.

W niedzielne popołudnie legioniści pokazali charakter i odwrócili losy meczu z Wisłą Kraków na trudnym terenie. Co o przebiegu spotkania mówią liczby? Sprawdzamy.

 

Statystyki przygotowane przez PKO Ekstraklasę pokazują, że Legia zdecydowanie zasłużyła na zwycięstwo. Piłkarze z Warszawy mieli przewagę w zdecydowanej większości elementów. Podopieczni trenera Aleksandara Vukovicia posiadali piłkę przez 56% czasu gry. W obu połowach wskaźnik ten przemawiały za Legią, ale przewaga w drugiej części gry była większa - 47% do 53% dla Legii w pierwszej połowie i 42% do 58% dla Legii w drugiej połowie. Legioniści strzelili trzy gole między 57. a 76. minutą meczu. Posiadanie piłki w okresie od 60. do 75. minuty gry wynosiło aż 75% na korzyść wojskowych. Dominacja przyniosła pożądany efekt.

 

W pierwszej połowie Legia oddała siedem strzałów na bramkę Wisły, ale celne było tylko jedno uderzenie. Z kolei piłkarze Białej Gwiazdy uderzyli pięć razy i dwukrotnie zrobili to celnie. W drugiej połowie statystyka się odmieniła. Legioniści dołożyli 13 strzałów z czego sześć prób zmierzało w światło bramki, podczas gdy zawodnicy Wisły uderzyli siedmiokrotnie, w tym trzy razy celnie. Tomas Pekhart oddał cztery strzały z czego dwa były celne i obie próby zakończyły się golami. Pięć uderzeń oddał Valeriane Gvilia, który ustalił wynik spotkania. Tylko jeden strzał w jego przypadku był celny - również zakończył się bramką. Między 60. a 75. minutą legioniści bombardowali bramkę gospodarzy ośmiokrotnie. W tym czasie Wisła nie odpowiedziała ani razu. 

Gracze Legii Warszawa wymienili o 99 podań więcej niż rywale (513 do 414). Legioniści podwali też celniej, bo 83% zagrań dotarło do adresata, natomiast w przypadku Wisły skuteczność wyniosła 79%. Najdokładniej podającym piłkarzem Wojskowych był Domagoj Antolić - z 74 prób 70 dotarło do partnera z drużyny. Legia przeważała też w statystyce podań kluczowych, a więc takich, które stwarzają sytuację bramkową. Piłkarze w zielonych koszulkach wykonali 19 takich podań, a Wiślacy 11. Marko Vesović miał na swoim koncie sześć podań kluczowych. W meczu stoczono 173 pojedynki o piłkę, a z 53% z nich legioniści wyszli zwycięsko. Na pochwałę zasługuje Igor Lewczuk, który wygrał 18 z 20 podjętych walk o piłkę. 

 

Obie drużyny najchętniej atakowały skrzydłami. Legioniści przeprowadzili 39 akcji ofensywnych prawą stroną, 34 lewą i 14 środkiem. Dla porównania gracze Białej Gwiazdy 25 razy atakowali lewą flanką, 23 prawą i 21 centralną strefą boiska.

Według wskaźnika InStat Index najlepszym graczem na murawie był Marko Vesović. Boczny obrońca uzyskał wynik 379 punktów. Tomas Pekhart i Valeriane Gvilia zajęli odpowiednio drugie i trzecie miejsce w tym zestawieniu. Czech zgromadził 332 punkty, a reprezentant Gruzji 321 oczek. Najlepszy pod tym względem gracz Wisły Kraków - Hebert - zdobył 274 punkty. 

 

Co ciekawe zawodnicy Wisły Kraków przebiegli minimalnie więcej kilometrów, ale robili to na mniejszej intensywności. Wiślacy pokonali dystans 110,08 km, a legioniści 109,46 km. Gospodarze wykonali 87 sprintów, a goście 99. Gracze Białej Gwiazdy wykonali też 435 szybkich biegów (19,8 - 25,2 km/h), a przyjezdni 475. Najszybszym graczem na boisku był Marko Vesović, który osiągnął prędkość 33,91 km/h. Najwięcej sprintów w meczu - 19 - wykonał Paweł Wszołek. Vako Gvilia przebiegł najdłuższy dystans wśród graczy naszej drużyny. Gruzin wybiegał 11,26 km. Najwyższy wynik w meczu zanotował Rafał Boguski - 11,79 km.

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie