Legia logo
Piłka nożna

Z boiska na matę! Piłkarze Legii w Legia Fight Club [ZDJĘCIA]

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Na wtorek legioniści mieli zaplanowane dwie jednostki treningowe - poranną i popołudniową. Piłkarze nie spodziewali się jednak, że pierwsza z zaplanowanych sesji odbędzie się nie na boisku... a na matach bokserskich Legia Fight Club!

 

Trening w Legia Fight Club zawodnicy stołeczej drużyny rozpoczęli około godz. 11:30. Jak się okazało - zasada mocnej i wyczerpującej rozgrzewki nie obowiązuje jedynie na piłkarskim boisku, ale również na matach bokserskich. Zawodnicy wykonywali wiele ćwiczeń rozciągających i wytrzymałościowych, a chwilę później przeszli do najważniejszej części zajęć. 

Po rozgrzewce całą drużynę przejął trener Krzysztof Kosedowski - polski bokser i brązowy medalista letnich Igrzysk Olimpijskich 1980 w Moskwie. Jedno było pewne - wysiłek i zmęczenie pod okiem takiego fachowca to skutki gwarantowane! Po założeniu rękawic bokserskich zawodnicy zostali podzieleni na kilka grup. Każda z nich wykonywała ćwiczenie na wyznaczonych stacjach. Część drużyny doszkalała elementy wytrzymałościowe, inna grupa mogła wyładować emocje na treningowych workach, a jeszcze inna weszła do ringu, aby stoczyć bokserski pojedynek. Na każdej z przygotowanych stacji legioniści pracowali po trzy minuty, a następnie podążali do kolejnego wyznaczonego punkty, aby zmaksymalizować efekty treningu. 

Mimo ogromnego zmęczenia piłkarze w dobrych humorach realizowali kolejne polecenia trenera Kosedowskiego. Bardzo ciekawe okazały się pojedynki bokserskie Bartosza Slisza i Bartosza Kapustki. Nienaganną techniką mógł pochwalić się także Dominik Hładun. Po upływie około półtorej godziny, gdy legioniści wykonali ćwiczenia na wszystkich przygotowanych stacjach, wydawało się, że trening jest już zakończony. Nic bardziej mylnego! Trener Kosedowski zebrał zawodników w jedną grupę i na sam koniec zajęć razem z nimi wykonał szereg szybkich ćwiczeń z wykorzystaniem 10-kilogramowego ciężaru. Tym samym nasz olimpijczyk pokazał, że mimo upływu wieku (12 grudnia obchodził 62. urodziny) dalej znajduje się w świetnej formie fizycznej. "Niesamowita forma, prawdziwa legenda" - mówił Josue o Krzysztofie Kosedowskim chwilę po zakończeniu sesji treningowej. Po ciężkim wysiłku piłkarze zebrali ostatnie siły, aby zaśpiewać "Sto Lat" polskiemu bokserowi, a na sam koniec wszyscy zrobili sobie wspólne zdjęcie! 

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie