
Pomocnik Legii Warszawa Bartosz Kapustka odpowiedział na kilka pytań po zremisowanym spotkaniu z Widzewem Łódź.
- Druga połowa nie była dobra w naszym wykonaniu. Trzy punkty były dla nas najważniejsze. Tym meczem żyła cała Warszawa, Łódź i parę innych miast w Polsce. Musieliśmy wygrać, ale nie zrobiliśmy tego. Czujemy spory niedosyt. Trudno cieszyć się nawet z asysty po takim meczu. W drużynie panuje smutek, nie ma powodów do uśmiechu.
- Popełniliśmy dużo błędów. Zbyt łatwo traciliśmy bramki. Powinniśmy wcześniej strzelić więcej goli i kontrolować mecz. Widzew to drużyna, która potrafi grać w piłkę.
- Nie będzie łatwo dogonić Raków, ale skupiamy się na każdym kolejnym spotkaniu. Może to wyświechtane hasło, ale tak właśnie podchodzimy do naszey sytuacji.