
Do ostatnich sekund meczu z Cracovią trwała walka o legionistów o komplet punktów. Mimo dwóch goli przewagi Wojskowych, rywale byli w stanie zdobyć kontaktową bramkę i w pewnych momentach narzucić swój styl gry. Statystyki meczu potwierdzają, że za nami niezwykle wyrównane spotkanie.
Posiadanie piłki rozłożyło się w stosunku 52 procent do 48 procent na korzyść gospodarzy potyczki w Krakowie. Warto zwrócić uwagę, że legioniści mieli przewagę w pierwszej części gry (62 procent na korzyść Legii), natomiast po zmianie połów to Pasy przejęły inicjatywę (58 procent posiadania piłki). Obie ekipy odnotowały zbliżoną liczbę podań. Piłkarze Cracovii zagrywali między sobą piłkę 468 razy ze skutecznością 77 procent, a legioniści wymienili 446 podań, z czego 81 procent dotarło do partnera z drużyny. Wojskowi mieli za to więcej podań kluczowych, a więc takich, które stwarzają realną szansę na strzelenie gola (7 do 5 na korzyść Legii). Najwięcej podań wśród piłkarzy Legii zanotował Andre Martins - 62. Portugalczyk był także najcelniej podającym graczem warszawskiej drużyny - 92 procent z jego zagrać trafiło do kolegów z drużyny.
Statystyka strzałów minimalnie premiuje legionistów. Piłkarze ze stolicy uderzyli na bramkę Cracovii 12 razy, natomiast gospodarze oddali o jeden strzał mniej. Cztery strzały Legii były celne, z kolei trzy próby Pasów zmierzały w światło bramki. Goście chętnie podejmowali ryzyko i strzelali z dystansu, przez co średnia odległość od bramki, z której oddawano strzały wyniosła 21,6 metra. W przypadku naszych rywali odległość ta wynosiła 13,1 metra. Valeriane Gvilia był najczęściej strzelającym graczem warszawskiej drużyny - Gruzin oddał cztery strzały, a dwa były celne.
Wojskowi najchętniej atakowali prawą flanką - to właśnie tą stroną przeprowadziliśmy 40 akcji zaczepnych. Lewym skrzydłem atakowaliśmy 27 razy, a środkiem pola 20. Legioniści przeprowadzili 69 ataków pozycyjnych i 18 kontrataków. Cracovia atakowała 65 razy i wyprowadzili 11 kontr. Pasy najczęściej starali się nam zagrozić swoim lewym skrzydłem (36 ataków). Prawą stroną wyprowadzili 28 akcji zaczepnych, a środkiem 12.
W niedzielnym meczu stoczono 206 starć o piłkę.Legioniści wygrali 40 procent z nich - Cracovia była nieco lepsza w pojedynkach o górne i dolne piłki. Wojskowi wykonali prawie dwukrotnie więcej zwodów niż rywale (41 do 24 dla Legii), ale zaliczyli zdecydowanie mniej prób odbiorów piłki (56 do 30 na korzyść gospodarzy).
Więcej kilometrów przebiegli podopieczni trenera Michała Probierza. Piłkarze Cracovii pokonali w niedzielne popołudnie 116,6 km, natomiast gracze trenera Aleksandara Vukovicia 113,3 km. Legioniści odnotowali więcej sprintów (119 do 90) i szybkich biegów (530 do 527). najwięcej sprintów w meczu wykonał Luquinhas - 21. Najszybszym legionistą spotkania był Cafu - Portugalczyk rozwinął prędkość 34,34 km/h. Największy dystans wśród naszych graczy pokonał Vako Gvilia - Gruzin przebiegł 11,9 km. To nieznacznie mniej niż najlepszy w tej kategorii piłkarz Cracovii - Mateusz Wdowiak przebiegł 11,98 km.