Legia logo
News2 min read

Legia - Cracovia statystycznie: Peleton z coraz większą stratą

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Legioniści wygrali 2:1 z Cracovią i odskoczyli jej w ligowej tabeli aż na sześć punktów. Sprawdźmy, jak wyglądał ten mecz pod kątem statystycznym.

Często zdarza się, że legioniści przebywają mniejszy dystans od piłkarzy drużyn przeciwnych. Tak też było w sobotni wieczór. Wojskowi pokonali 110,71 km, zaś goście z Krakowa 112,35. Stare piłkarskie porzekadło mówi: „Lepiej mądrze stać, niż głupio biegać”, a ważniejsza od łącznego dystansu jest intensywność biegu. A w tym aspekcie piłkarze Aleksandara Vukovicia imponują. Praca wykonana przez szefa przygotowania fizycznego, Łukasza Bortnika, widoczna jest gołym okiem, a w raportach statystycznych piłkarze z Warszawy nie mają sobie równych. W sobotnim meczu wykonali 124 sprinty (2,38 km), o 37 więcej niż zawodnicy Cracovii, a także 579 szybkich biegów (8,02 km), co jest liczbą o 34 większą, niż w przypadku przeciwników.

W pierwszej połowie przewaga legionistów była niepodważalna. Gospodarze długo utrzymywali się przy piłce, a między 15. a 30. minutą byli w jej posiadaniu aż przez 75% czasu. To właśnie w tym fragmencie spotkania Domagoj Antolić otworzył jego wynik, uderzając z powietrza po dośrodkowaniu Arvydasa Novikovasa. Chorwat nie tylko wpisał się na listę strzelców, ale także po raz kolejny pełnił rolę dyrygenta w środku pola. W trakcie spotkanie podjął 71 prób podań, z czego aż 65 dotarło do adresatów (92% celności). Dzięki jego postawie Wojskowi osiągnęli nie tylko w posiadaniu futbolówki, ale również w liczbie konstruowanych ataków pozycyjnych. W ten sposób atakowali 72 razy, a siedmiokrotnie udało im się stworzyć zagrożenie pod bramką Michala Peskovicia (10% skuteczności). Sam Antolić osiągnął InStat Index na poziomie 351 i tylko Michał Karbownik był pod tym względem lepszy (399).

Piłkarze Legii podejmowali 472 próby podań, z czego 375 było zagraniami celnymi (79% celności). Olbrzymią przewagę osiągnęli również w przypadku podań kluczowych. Na takie zagrania legioniści decydowali się bowiem aż 22 razy (68% celności), zaś jeśli chodzi o Cracovię, były to zaledwie cztery próby. Podopieczni Aleksandara Vukovicia, mimo ostrej, a momentami nawet brutalnej gry rywali, przeważali w pojedynkach, zarówno na ziemi, jak i w powietrzu. Z 215 stoczonych wygrali aż 122, co daje 57% skuteczności. Dużo lepsi Wojskowi okazali się także w przypadku zwodów. Łącznie 29-krotnie podejmowali się próby minięcia rywala w ten sposób, a 20 razy kończyło się to sukcesem (69% skuteczności). Aż osiem razy czynił to Luquinhas, nie myląc się ani razu (100% skuteczności).

Przeglądając pomeczowe statystyki z całą stanowczością można stwierdzić, kto wczoraj był stroną lepszą. Końcówka spotkania była co prawda dość nerwowa, ale ostatecznie jednak wydaje się, że ósme zwycięstwo Legii z rzędu na własnym stadionie było całkowicie zasłużone. Wojskowi odjeżdżają rywalom w ligowej tabeli. Nad sobotnim rywalem maja już sześć, a nad trzecią w stawce Pogonią Szczecin osiem punktów. 

 

Informacje pochodzą z oficjalnych statystyk dostarczanych przez Ekstraklasę S.A.
 

Share

Related news

See all