
W spotkaniu 6. kolejki PKO Ekstraklasy z ŁKS-em Łódź w wyjściowym składzie Legii Warszawa pojawiło się czterech absolwentów naszej Akademii. Na boisku zameldowali się Radosław Majecki, Mateusz Wieteska, Mateusz Praszelik oraz debiutujący w pierwszym zespole Michał Karbownik.
Michał Karbownik urodził się w 2001 roku. Najczęściej występuje jako środkowy pomocnik, choć dziś zagrał jako boczny obrońca - najpierw na lewej stronie, a po wejściu Luisa Rochy - na prawej. Regularnie otrzymuje powołania do reprezentacji Polski, uchodzi za jeden z największych talentów w swoim roczniku w skali kraju. Do Akademii Legii trafił w 2015 roku z Młodzika Radom.
– Michał stosunkowo późno został zauważony, mimo że już od dawna w barwach Młodzika przejawiał naprawdę olbrzymi potencjał. Wypatrzony przez naszego skauta Krzysztofa Tanczyńskiego trafił do Akademii Legii i z miejsca zaczął robić bardzo duże postępy. To bardzo spokojny, cichy chłopak, introwertyk. Ma świetne parametry motoryczne, bardzo dobre prowadzenie piłki, zmianę kierunku i, co również bardzo istotne, jest pracowity i pokorny – opisywał swojego byłego podopiecznego trener Legii II, Piotr Kobierecki.
– To nasza „perełka”. Zrobił ogromny progres pod względem techniki użytkowej. Niewielu jest zawodników tak mobilnych z piłką przy nodze. Dobry w odbiorze, coraz lepiej czyta grę, poprawił zagrania długich piłek, uderzenia na bramkę. Jeśli dalej będzie się tak dynamicznie rozwijał, wróżę mu naprawdę świetlaną przyszłość – dodawał opiekun "dwójki".
Wypatrzony przez naszego skauta Krzysztofa Tanczyńskiego trafił do Akademii Legii i z miejsca zaczął robić bardzo duże postępy.
Wypatrzony przez naszego skauta Krzysztofa Tanczyńskiego trafił do Akademii Legii i z miejsca zaczął robić bardzo duże postępy.
Od kiedy trafił na Łazienkowską, szybko pokonywał kolejne szczeble w Akademii. Przed sezonem 2017/18, w wieku szesnastu lat, awansował do drużyny U19 (rocznik 1999 i młodsi), ale na boiskach Centralnej Ligi Juniorów występował zaledwie pół roku. Z dobrej strony pokazał się również w rozgrywkach UEFA Youth League, w których legioniści rywalizowali m.in. z Ajaxem. Po dobrej rundzie jesiennej, w styczniu został przesunięty do trzecioligowych rezerw Legii. Wiosną czekało go pierwsze trudne doświadczenie - „dwójka” do końca walczyła o utrzymanie w lidze. Choć należał do najmłodszych, regularnie otrzymywał szanse od trenera Krzysztofa Dębka. Zbierał pierwsze występy w seniorskich rozgrywkach, ale i pochwały, zarówno od kolegów z zespołu, jak i trenerów.
Sezon 2018/19 rozpoczął w rezerwach, a jego pozycja jeszcze się umocniła. Został włączony do rady drużyny, obok dwóch najbardziej doświadczonych zawodników - Radosława Pruchnika i Bartosza Brodzińskiego. Już jesienią pojawiał się na pojedynczych treningach pierwszego zespołu. Zimą trener Ricardo Sa Pinto postanowił przyjrzeć mu się z bliska na obu zgrupowaniach w Portugalii. Po powrocie do Warszawy zdecydował się włączyć go na stałe do kadry seniorskiej drużyny Legii. Do końca sezonu nie otrzymał jednak szansy debiutu w oficjalnym spotkaniu.
Dziś wygraliśmy mecz, ale "wygraliśmy" też Jarosława Niezgodę oraz właśnie Michała – ocenił po meczu w Łodzi trener Vuković.
Dziś wygraliśmy mecz, ale "wygraliśmy" też Jarosława Niezgodę oraz właśnie Michała – ocenił po meczu w Łodzi trener Vuković.
Latem 2019 trener Aleksandar Vuković zapowiadał, że Karbownik na pewno otrzyma od niego szansę w pierwszym zespole. Już w 1. kolejce PKO Ekstraklasy usiadł na ławce rezerwowych, ale nie pojawił się na boisku. Na debiut w oficjalnym meczu "jedynki" czekał do 25 sierpnia i 6. kolejki - w wyjazdowym starciu z ŁKS-em Łódź spędził na placu gry pełne 90 minut. Jak mu poszło? Zagrał bardzo solidnie i zaliczył asystę przy bramce, którą zdobył Dominik Nagy. Legia wygrała to spotkanie 3:2.
– Uważam, że dziś przede wszystkim zwycięzcą jest Michał Karbownik. To zaledwie 18-letni chłopak, którego podczas okresu przygotowawczego na lewej obronie wystawiałem z konieczności. On jednak spisywał się na tej pozycji bardzo dobrze. Dziś wygraliśmy mecz, ale "wygraliśmy" też Jarosława Niezgodę oraz właśnie Michała – ocenił po meczu w Łodzi trener Vuković.
W spotkaniu z ŁKS-em na murawie zameldowali się również trzej inni absolwenci naszej Akademii. Bramkarz Radosław Majecki (rocznik 1999) rozegrał dziś 29. spotkanie w pierwszej drużynie Legii. Choć dziś stracił dwie bramki, wcześniej w 17 występach zachowywał czyste konto.
Mateusz Wieteska (1997) zagrał dziś po raz 48. w oficjalnym meczu "jedynki", natomiast Mateusz Praszelik (2000) wystąpił po raz trzeci.