Legia logo
News7 min read

Fortuna Puchar Polski: Zapowiedź meczu Legia Warszawa - Górnik Łęczna. Pozostać na pucharowej ścieżce

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Pomiędzy kolejnymi spotkaniami ligowymi na legionistów czeka także sprawdzian w postaci ćwierćfinału Fortuna Pucharu Polski z Górnikiem Łęczna. Mecz warszawian w ramach tych rozgrywek odbędzie się w najbliższą środę, o godz. 20:45. Zapraszamy na zapowiedź tej rywalizacji!

Mecz: Legia Warszawa - Górnik Łęczna

Rozgrywki: Fortuna Puchar Polski

Data: 2 marca 2022 roku [środa]

Początek meczu: 20:45

Miejsce: Stadion Miejski Legii Warszawa im. Marszałka J. Piłsudskiego

Gdzie obejrzeć: Polsat Sport, polsatgobox.pl

Relacja tekstowa: Centrum meczowe na Legia.com

 

Mecz 1/4 finału Fortuna Pucharu Polski odbędzie się w środę, 2 marca, o godzinie 20:45, na stadionie Legii Warszawa. Transmisję spotkania będzie można oglądać na antenie Polsatu Sport oraz poprzez usługę polsatgobox.pl. Centrum meczowe przedstawiające wydarzenia od kulis będzie dostępne na stronie Legia.com przed pierwszym gwizdkiem.

LEGIA WARSZAWA

Jak wygrywać, to w takim stylu i po takich emocjach. W ostatniej kolejce rozgrywek PKO Bank Polski Ekstraklasy legioniści pokonali na własnym stadionie Wisłę Kraków 2:1. Samo spotkanie rozpoczęło się wręcz idealnie dla warszawian. Już w 8. minucie spotkania idealne dośrodkowanie Macieja Rosołka wykorzystał Tomas Pekhart. Czech ubiegł interweniującego rywala i po strzale głową wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Przewaga Legii rosła z minuty na minutę. Wojskowi w samej pierwszej połowie oddali dziesięć strzałów, jednak tylko trzy z tych uderzeń były skierowane w światło bramki. Mimo optycznej przewagi, przed przerwą legioniści nie zdołali drugi raz pokonać golkipera Wisły. W drugiej części meczu tempo gry wyraźnie siadło. Legia kontrolowała jednak przebieg spotkania i miała doskonałą okazję na podwyższenie wyniku. Sytuacji sam na sam nie wykorzystał jednak Tomas Pekhart. Gdy wydawało się, że druga bramka jest kwestią czasu, do bramki Cezarego Miszty piłkę skierowali Wiślacy. Konrad Gruszkowski wykorzystał zamieszanie w polu karnym Legii i strzałem z bliskiej odległości doprowadził do wyrównania. Do końca meczu pozostało niewiele czasu. Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się podziałem punktów, nadeszła 94. minuta. Josue dośrodkował piłkę w pole karne, a do futbolówki najwyżej wyskoczył Mateusz Wieteska. Obrońca Legii uprzedził interweniującego Mikołaja Biegańskiego i głową skierował piłkę do siatki. O TAKIE ZWYCIĘSTWO CHODZIŁO! 

 

Teraz przed Legią szansa na to, aby zrobić kolejny krok w kierunku finału Fortuna Pucharu Polski na Stadionie Narodowym. Rywalem Wojskowych w ćwiećfinale tych rozgrywek będzie Górnik Łeczna. Swoją drogę w rozgrywkach pucharowych warszawianie rozpoczęli od wizyty w Skolwinie, gdzie ich rywalem był miejscowy Świt. Mimo różnicy w poziomach rozgrywkowych, gospodarzze tego tarcia postawili legionistom trudne warunki. Ostatecznie jednak legioniści zdołali zdobyć zwycięską bramkę, a jej autorem był Lindsay Rose. Kolejnym przeciwnikiem stołecznej drużyny był II-ligowy Motor Lublin. Chociaż Wojskowi przegrywali w starciu z lublinianami 0:1, to w drugiej części gry odwrócili losy tego starcia i pokonali rywala po golach Luquinhasa i Szymona Włodarczyka

 

W meczu z Górnikiem Łeczna z powodu nadmiaru kartek nie będzie musiał pauzować żaden legionista. Zagrożeni absencją (w ewentualnym kolejnym spotkaniu) przed środowym meczem 1/4 finału Fortuna Pucharu Polski są jednak: Josue, Filip Mladenović, Rafael Lopes, Bartosz Slisz i Artur Jędrzejczyk. Bliski powrotu do gry jest także wspomniany Artur Jędrzejczyk, który w trwającym tygodniu trenował z całą drużyną. Wydaje się jednak, że na występ „Jędzy” będzie trzeba jeszcze chwilę poczekać i nie ryzykować odnowienia urazu.

GÓRNIK ŁĘCZNA

Podopieczni Kamila Kieresia w ubiegłej kolejce rywalizowali na własnym boisku ze Stalą Mielec. Mimo przewgi w posiadaniu piłki, a także w liczbie oddanych strzałów po stronie przyjezdnych, to zawodnicy Dumy Lubelszczyzny wyszli na prowadzenie. W zamieszaniu podbramkowym najlepiej odnalazł się Janusz Gol, który efektowną przewrotką i z drobną pomocą defensora rywali ostatecznie trafił do siatki. Chwilę później Górnik podwyższył wynik. Damian Gąska wykorzystał dobre podanie Jasona Lokilo i umieścił piłkę w siatce. Takim rezultatem zakończyła się pierwsza połowa spotkania. W drugiej części gry obraz meczu nie uległ zmianie. Gospdarze wyczekiwali zespół z Mielca i starali się przeprowadzać groźne kontry. Stal natomiast nie potrafiła w konkretny sposób zagrozić bramce podopiecznych Kamila Kieresia. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem zielono-czarnych 2:0.

 

Pucharowa droga Górnika rozpoczęła się od Polkowic. Tam zawodnicy Dumy Lubelszczyzny mierzyli się ze swoim imiennikiem - Górnikiem Polkowice. Dość niespodziewanie na prowadzenie wyszli gospodarze po golu Macieja Bancewicza. Przez długi czas taki rezultat utrzymywał się na tablicy wyników. Decydujące dla tego starcia okazały się jednak ostatnie sekundy spotkania, w których dwie bramki zdobył klub z PKO Bank Polski Ekstraklasy. Najpierw do siatki rywala trafił Serhij Krykun, a następnie - z rzutu karnego - Michał Mak. Dzięki temu to Górnik Łeczna awansował do kolejnego etapu rozgrywek, gdzie miał zmierzyć się z Miedzią Legnica. Również i to spotkanie dostarczyło kibicom wielu emocji, bowiem w regulaminowym czasie gry padł remis 2:2. O wszystkim miały zadecydować rzuty karne. W serii jedenastek lepsi okazali się podopieczni Kamila Kieresia dzięki trafieniom Przemysława Banaszaka, Leandro, Tomasza Midzierskiego, Alexa Serrano i Tomasza Tymosiaka. 

 

Trener Kamil Kiereś nie może także narzekać na sytuację kadrową swojej drużyny. W zespole Górnika nie ma bowiem żadnych poważnych kontuzji, ani wymuszonych pauz z powodu nadmiaru żółtych lub czerwonych kartek. 

SĘDZIOWIE

Sędzia główny: Damian Kos

Asystent 1: Bartosz Heinig

Asystent 2: Bartosz Kaszyński

Sędzia techniczny: Radosław Trochimiuk

Sędzia VAR: Paweł Pskit

Asystent VAR: Konrad Sapela

OSTATNIE MECZE

Obie drużyny po raz ostatni na boisku spotkały się 19 września ubiegłego roku. Wówczas w meczu rozgrywanym na stadionie Legi lepsi okazali się warszawianie. Wojskowi szybko wyszli na prowadzenie po samobójczym trafieniu Pawła Baranowskiego. Wynik podwyższył Ernest Muci, który ograł kilku rywali w polu karnym i technicznym uderzeniem pokonał Macieja Gostomskiego. Jeszcze przed przerwą bramkę kontaktową zdobył Bartosz Śpiączka. W drugiej połowie legioniści kontrolowali przebieg meczu i sami dołożyli trzecie trafienie. Autorem tego gola był Mahir Emreli. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 3:1 dla stołecznej drużyny. Skrót z tego spotkania znajdziecie w TYM miejscu. TU natomiast możecie zobaczyć, jak ten mecz wyglądał od kulis. 

 

W 2019 roku odbyło się natomiast spotkanie Legii z Górnikiem w ramach rozgrywek Fortuna Pucharu Polski. W Łęcznej lepsi okazali się legioniści, którzy wyszli na prowadzenie po golu Valeriana Gvilii, a w drugiej połowie zdobyli drugą bramkę autorstwa Jose Kante. Kulisy z tego spotkania znajdziecie w TYM miejscu. 

 

BILET NA MECZ LEGIA - GÓRNIK MOŻNA KUPIĆ W TYM MIEJSCU

HISTORIA I CIEKAWOSTKI 

- 7 - tylu obcokrajowców występuje w drużynie Górnika, co stanowi 25% kadry. W ekipie z Łazienkowskiej jest ich 14 (40% kadry). Barw zespołu z Łęcznej bronią Leandro (Brazylia/Polska), Gerson (Brazylia), Alex Serrano, Ruben Lobato, Jonathan de Amo (Hiszpania), Sergiy Krykun (Ukraina), Jason Lokilo (Belgia/Demokratyczna Republika Konga). Górnicy nie mają w swoim składzie ani jednego reprezentanta, w Legii jest ich ośmiu. 

 

- 7 - tyle goli ma na swoim koncie Nemanja Nikolić - najskuteczniejszy legionista w meczach z łęcznianami. Węgierski napastnik trzy z nich strzelił w swoim pożegnalnym spotkaniu - właśnie z Górnikiem (5:0) - które odbyło się 18 grudnia 2016 roku. „Niko” trafiał do siatki rywali w 5., 58. i 76. minucie spotkania (pozostałe bramki zdobyli Miroslav Radović i Kasper Hamalainen). Było to zarazem najwyższe zwycięstwo Wojskowych nad rywalem z Lubelszczyzny i ostatni mecz przy Łazienkowskiej z Górnikiem.

 

- 37 - tyle spotkań w barwach klubu z Łazienkowskiej rozegrał Grzegorz Bronowicki - najbardziej znany piłkarz z Łęcznej (67 meczów, dwa gole i trzy asysty), który grał z „eLką” na piersi. „Bronek” przyszedł do Warszawy w roku 2006 i 11 marca zadebiutował w spotkaniu z Dyskobolią Grodzisk Wlkp. (4:0). Ostatni mecz rozegrał półtora roku później - 8 lipca 2007 roku z Vetrą w Wilnie. W 37 występach Bronowicki zaliczył cztery asysty, otrzymał także trzy żółte kartki. Reprezentant Polski z Legii odszedł do Crveny zvezdy Belgrad. Potem występował jeszcze m.in. w Górniku Łęczna, Ruchu Chorzów. W Warszawie grał również jego brat Piotr Bronowicki.

 

- 64 - tyle minut w spotkaniu 4. rundy FA Cup rozgrywanej 23 stycznia 2021 roku rozegrał aktualny piłkarz Górnika Łęczna - Jason Lokilo. Ówczesna drużyna skrzydłowego Dumy Lubelszczyzny - Doncaster Rovers - mierzyła się z West Hamem United, w którym pełne 90. minut rozegrał były zawodnik warszawskiej Legii - Łukasz Fabiański. 

 

- 1979 - w tym właśnie roku - dokładnie 20 września - powstał Górnik Łęczna, który jest jednym z najbardziej utytułowanych klubów na Lubelszczyźnie. Rozgrywki zaczął od B-klasy, a w sezonie 2002/2003 po raz pierwszy awansował do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Największym sukcesem łęcznian było siódme miejsce w ekstraklasie w sezonie 2004/2005, 1/4 finału Pucharu Polski (2000/2001) oraz 1/2 finału Pucharu Ligi (2006/2007).

Share

Related news

See all