Legia logo
News2 min read

Historia: Kalendarium Legii (10 lipca) - Supersnajper

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Codziennie na Legia.com - w Kalendarium Legii - przypominać Wam będziemy istotne wydarzenia ze 104-letniej historii klubu z Łazienkowskiej przypadające na dany dzień. 10 lipca 2015 roku w meczu o Superpuchar Polski z Lechem w Poznaniu w Legii zadebiutował węgierski napastnik Nemanja Nikolić. W trakcie gry przy Łazienkowskiej (2015-2016) strzelił 55 goli i zanotował 11 asyst. Wystąpił w 86 meczach z „eLką” na piersi.

Nemanja Nikolić urodził się 31 grudnia 1987 roku w Sencie (wówczas Jugosławia, obecnie Serbia). Reprezentant Węgier trafił do tego kraju w 2006 roku. Zawodnik serbskiego pochodzenia spędził tam większość swojej piłkarskiej kariery. Rozpoczynał ją w FK Senta i Barcsi SC, skąd w roku 2008 przeniósł się do Kaposvari Rakoczi. Strzelał tam mnóstwo goli, co zaowocowało – w roku 2010 – transferem do FC Videoton. Po pięciu latach pobytu na Węgrzech w roku 2011 otrzymał tamtejsze obywatelstwo.

Latem 2015 roku Nikolić został piłkarzem Legii, do której dołączył po wygaśnięciu kontraktu z Videotonem FC. W naszej ekstraklasie zadebiutował 19 lipca 2015 roku w wyjazdowym spotkaniu z wrocławskim Śląskiem (legioniści wygrali 4:1, a „Niko” strzelił dwa gole). Z końcem sezonu 2015/16 Nikolić został jedenastym legijnym król strzelców (najskuteczniejszym w historii klubu) z 28 trafieniami na koncie. Ogółem we wszystkich rozgrywkach strzelił dla Wojskowych 55 goli i zanotował 11 asyst. W roku 2016 zdobył wraz z drużyną mistrzostwo oraz Puchar Polski. Rok później obronił z Wojskowymi tytuł najlepszej drużyny w kraju. Brał aktywny udział we wszystkich sukcesach, jakie w tym czasie odniosła Legia.

Nemanja zdobywał bramki średnio co 115 minut, co było zdecydowanie najlepszym wynikiem na polskich boiskach od lat. Przy jego świetnym starcie do piłki, skuteczności i znakomitej współpracy z partnerem z ataku Aleksandarem Prijoviciem, przeciwnicy często byli bezradni. Na stulecie klubu (w roku 2016) awansował z drużyną do elitarnych rozgrywek UEFA Champions League (w kwalifikacjach oraz rozgrywkach grupowych zdobył łącznie sześć bramek). W reprezentacji Węgier „Niko” rozegrał dotąd 27 meczów i strzelił pięć goli. W 2016 roku odszedł do Chicago Fire FC grającego w MLS. W trakcie trzech sezonów wystąpił w 104 spotkaniach, strzelając 56 goli i notując pięć asyst. W 2020 roku wrócił w rodzinne strony i dziś jest zawodnikiem MOL Fehervar.

- Czułem, że jestem częścią czegoś wielkiego. Najważniejsze, że zdobywałem z Klubem tytuły i realizowałem cele. To wiele dla mnie znaczy. Wcale nie byłbym szczęśliwy, gdybym strzelał gole, grał w wielu meczach, a nie wygrywał w tym czasie nic z drużyną. Piłka nożna to sport drużynowy. Razem z nią odnieśliśmy sukcesy, więc to jest najważniejsze. W te półtora roku strzeliłem ponad 50 goli, to fantastyczny rezultat. W pierwszym roku zdobywałem bramki w lidze niemal z każdej pozycji, to było niesamowite. Z tego co wiem, to pobiłem sporo klubowych rekordów, wygrałem indywidualne nagrody. A przecież z drużyną też wygraliśmy wiele. Teraz na jesieni mogłem zadebiutować w Lidze Mistrzów UEFA. Mogę powiedzieć, że wygrałem wszystko, co mogłem. To niesamowite. Dziękuję wszystkim za te półtora roku, pozdrawiam kibiców i życzę wszystkiego dobrego – mówił zawodnik Wojskowych odchodząc z Łazienkowskiej.

Share

Related news

See all